Dodaj do ulubionych

Są sposoby na tańsze zakupy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 09:38
Ciekawe czy te firmy słyszały o zarządzaniu relacjami z klientem...
Koszt pozyskania nowego klienta jest dużo wyższy od utrzymania klienta już
istniejącego (zna markę, jeśli jest zadowolony chętnie zareklamuje ofertę
firmy znajomym itp)
Obserwuj wątek
    • Gość: mariuszsc Są sposoby na tańsze zakupy IP: 81.210.26.* 22.06.07, 10:17
      ja kupilem na hoopli telewizor daewoo 21 cali za 550 zł z dostawa pod same
      drzwi. a taki sam w euro kosztował 650 zł i jeszcze trzeba go było taszczyc do
      domu. a zanacze ze była promocja na ten tv
      • tetlian Re: Są sposoby na tańsze zakupy 22.06.07, 20:12
        A najlepiej się odchudzać i mało jeść. Yyyy, jednak nie. Kto by to wytrzymał?
    • Gość: igloo Ja to wszystko już czytałam setki razy IP: *.b-m.pl 22.06.07, 10:21
      ale nie uchroniło to mojego porfela przed schudnięciem. I nie dlatego, że padam
      ofiarą promocji lub pięciu kart kredytowych - po prostu muszę kupować artykuły
      żywnościowe, paliwo, płacić czynsz - i to w porównaniu z moją pensją jest
      k....sko drogie
      • Gość: koi Re: Ja to wszystko już czytałam setki razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:45
        To nie rzeczy są drogie, tylko Twoje zarobki niskie. A to oznacza, że dajesz
        małą wartość rynkowi (czyli innym ludziom)... I nad sobą powinieneś popracować,
        nie nad narzekaniem na ceny.
        • Gość: money demon Re: Ja to wszystko już czytałam setki razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:30
          Ach jak cudownie mieć za cel w życiu spełnianie wymagań rynku, jak fajnie być skawantyfikowanym wg swojej siły nabywczej...Ludzie pracujmy nad sobą!
          • Gość: lu wiekszosc praktyk tu opisanych to OSZUSTwa IP: *.fbx.proxad.net 22.06.07, 14:22
            Wiekszosc sklepowych praktyk opisanych w tym artykule to OSZUSTWA. Na Zachodzie
            sa one bardzo mocno karane. W Polsce, mimo indentycznych unijnych przepisow
            ochrony konsumenta to oczywiscie nie dziala, bo dzialaja lapowki i przekrety.
          • naturelovers Re: Ja to wszystko już czytałam setki razy 22.06.07, 16:02
            Jesli chcemy byc o c e n i a n i wg innych kryteriow nie narzekajmy na niskie
            zarobki. W koncu godzimy sie na nie dobrowolnie.
            • Gość: programmer Re: Ja to wszystko już czytałam setki razy IP: *.bb.sky.com 22.06.07, 19:30
              Ja się na niskie zarobki nie godziłem i wyjechałem. Kiedyś zarabiałem 2700zł,
              teraz w przeliczeniu 12000zł netto miesięcznie. Teza o tym, że mało się zarabia
              bo mało się oferuje jest do bani - w Anglii pracuję dużo lżej niż w Polsce, nie
              ma mowy o zostawaniu po godzinach, luksusowa warunki pracy.
        • Gość: andy Re: Ja to wszystko już czytałam setki razy IP: *.netcologne.de 22.06.07, 12:08
          Data: 22.06.07, 12:01

          + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz
          byc moze wskazowki pozwalaja racjonalniej wydawac pieniadze , natomist
          tlumaczenie ze koszty wzrosly dlatego klient musi wiecej zaplacic to oczywista
          bzdura !jest to typowy ruch koniunkturalny -jest popyt trzeba cene zawyzyc
          ,typowa zachlannosc .opozdrawiampowiastki o nieurodzaju, mrozach,-pretektst aby
          ten manewr usparawiedliwic.

          • pszeszczep666 Re: Ja to wszystko już czytałam setki razy 22.06.07, 15:12
            uwaga na idiotyczna , wszedzie powtarzana rade, zeby na zakupy nie iśc głodnym. zawsze jak idę najedzony to nie kupie połowy potrzebnych rzeczy zgodznie z psychologicznym mechanizmem "teraz nie mam na to ochoty, to po co mi to w ogóle".
            chyba , ze ta rada dotyczy ludzi, którzy patologicznie nie potrafia kierować się rozsądkiem przy dokonywaniu zakupów, jednak myśle, że to jest margines
            na zakupy spożywcze własnie najlepiej póść głodnym. i wiem co mówię bo jestem specem od tanich zakupów.
            polecam też forum tanich zakupów forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28680
    • Gość: Aga Są sposoby na tańsze zakupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:46
      Niestety oni nie znają takich pojęć jak CRM, a od tego chyba powinni zacząć
    • Gość: mobilepro Są sposoby na tańsze zakupy IP: 57.66.193.* 22.06.07, 11:51
      z tym proponowaniem lepszej oferty to nie do końca tak. Przez 8 lat miałem
      abonament w IDEI na 2 numery tlefonów. W maju br umowy kończyły się i w ramach
      programu propozycja otrzymałem od ORANGE propozycję nie do odrzucenia.
      Zaproponowano mi, że zabierze się mi 40% znizki jaką miałem i da 15% na 3
      miesiące .Dodaktowo zaproponowano, że zabierze się mi dodatkowe 15 minut gratic
      i da 10 minut na 6 miesięcy. Na moje argumenty, że przedłużenie umowy powinno
      się wiązać z lepszą a nie gorszą ofertą Pani powiedziała, że ofertya jest i tak
      dobra. W ramach tego podałem jej fakty za 90 minut miesięcznie ORANGE chciało
      obciążyć mnie abonamentem 54 zł brutto (jako wieloletniego klienta).Wchodząc do
      ERY z ulicy dostaje się 80 minut za 40 zł brutto (dodatkowo jeszcze 1000 minut
      do ERY na 2 lata - czyli średnio 40 minu miesięcznie więcej - razem 120 minut
      za 40 zł). Po tym argumencie Pani w ORANGE powiedziała, że nie zna oferty
      konkurencji i więcej nie dostałem kolejnej "propozycji" z ORANGE.
    • Gość: Karolina Marki własne ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:58
      Pracując w firmie produkującej dla sieci marki własne wiem co się tam wkłada -
      produkt warty swojej ceny. Napoje bez grama środków naturalnych, a nabiał z dużą
      ilością wody i zagęszczaczy. Na pewno nie to samo co dla tego samego produktu
      firmowanego nazwą producenta ;-)
    • gugcia mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 12:01
      jako, ze jestem centusiem, Krakusem to dam Wam kilka rad jak ja to robie, ze
      place za wiele spraw mniej.Po pierwsze, nie jestem w ZUS, ale w KRUS.
      Oszczednosc- ok.8500 zl rocznie. Gospodarstwo kupilem za PRL za 1300 dolarow,
      dzis warta, 13 km od Krakowa,w otulinie Ojcowskiego Parku, ok.200 tys dolarow.
      No, ale PRL nie wroci, ktos powie, mozna kupic na szarym koncu Polski-za grosze,
      zameldowac sie tam, a mieszkac dalej w W-wie lub innym miescie. Dalej:nie mam
      konta w banku z karta i oplatami, mam za darmo konto OKO w ING banku,jeszcze mi
      3,25 % daja, na to konto przelewa mi ktos cos, gdy jest potrzeba.Nie mam karty
      kredytowej z banku, ale z Reala, za darmo, bez % gdy splace dlug do 15
      nastepnego miesiaca. Sprzety AGD i inne biore zawsze na kredyt bez procentu, na
      6 rat lub 10, sa autentycznie bez grosza procentu, gola cena. Auto mam na gaz,
      zrobilem to w 2003 roku za 1600 zl, przejechalem juz 80 tys. km na gazie,
      zyskalem na tym sporo, a dalsze zyski przede mna jak benzyna bedzie po 5 zl. Nie
      mam kablowki, satelita na balkonie, za darmo.Zakupy robie w Realu, sporo rzeczy
      tanio. Piwo kupuje w hurtowni, 2 zl za pol litra Lecha, pije 3 skrzynki na
      miesiac, w sklepie takie samo od 2,35 do 2,50 zl. Mieszkanie zrobilem
      hipoteczne, wycofalem sie ze Spoldzielni, pare groszy taniej ale zadna roznica.
      Mysle, aby przeniesc sie na starosc do domku pod miasto a te moje 3 pokoje w
      Srodmiesciu Krakowa wynajac, bedzie druga emerytura. Nie mam Internetu, na
      razie. Nie place nic za ubrania, co rok wleke podarowane z RFN, podobnie
      komputery i co sie da.Jadam i pije w domu, nie daje zarobic knajpom w miescie, 6
      zl za szlanke piwa, czesto z woda, nein, danke.Jak cos remontuje to obecnie
      robia mi to chlopaki bez rachunku, dawniej byly odpisy z PITu.Zawsze kupuje
      uzywane, 4 lub 5 letnie auta aby nie dac zarobic dilerom i panstwu,pojezdze 3
      lub 4 lata i nastepne. Zawsze kupuje auta za gotowke, na ile mnie stac, z reguly
      sa to pojazdy w cenie 20 do 25 tysiecy, za stare dostaje ok. 10 tys i dokladam
      drugie 10 tys, czyli trace ok. 2,5 tys zl na rok na aucie, to sie da wytrzymac,
      znam takich co kupili nowe, model sie zmienil po 2 latach, jezdzili 5 lat,
      stracili 40 tys po 5 latach, 8 tys na rok, to jest hard. Co do kupowania
      mieszkan i domow dzis, w Krakowie, po 8 do 10 tys zl za metr to sie juz nie
      wypowiadam, bo to przekracza moja wyobraznie, ja kupilem dom za PRL, juz
      pisalem, a mieszkanie w 1994 roku za tak smieszne pieniadze, ze nie chce nikogo
      denerwowac, 71 m 2 kolo D.Pasterza za obecne 60 tys zl, wtedy 600 milionow, ale
      w markach DM bylo to 30 tys DM, dzis 1 DM (polowa euro) jest po 1, 90 zl, wtedy
      byla po 2 zl i cos, tak wiec liczac w euro czy DM,cena 71 m2 z roku 1994 i teraz
      z lat 2007 to sa jakies kosmiczne odleglosci, dzis moje mieszkanie warta ok. 145
      tys euro, kupilem je za 15 tys euro. Dzis w Krakowie nie ma dobrych rad, tylko
      budowanie malego domku za miastem, ok 20 km od miasta sa troche nizsze ceny
      gruntu. Nie zazdroszcze nikomu kto ma dzis cos kupic w Krakowie a zarabia jak
      zwykly Polak. To tyle przemyslen oszczednego Krakusa, pozdrawiam. Moze ktos mi
      na forum odpowie i da inne rady jak malo wydac a zyc normalnie. Chetnie poczytam.
      • Gość: mgmg Re: mam kilka rad jak ja to robie IP: *.189.72.19.e-plan.pl 22.06.07, 12:13
        gugcia, wszystko to prawda i Ci sie chwali, natomiast moim zdaniem to co robi
        różnicę w statusie materialnym to ile ZARABIASZ a nie ile WYDAJESZ. Przecież
        nie chodzi o to żeby zarabiać 2000zł i wydawać 1500... a żeby zarabiać 100 tys
        i wydawać 200 tys ;) . Ale szacunek za wszystkie pracowicie opisane przez
        Ciebie metody - pewnie sam z niektórych skorzystam!
        • pszeszczep666 Re: mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 15:23
          napisz jak zarabiać 100tys. zostać prezesem kghm?
      • Gość: Piotrek/// Re: mam kilka rad jak ja to robie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 12:27
        Taa oszczedzasz na KRUSie, za to my wszyscy (jako podatnicy) do Ciebie doplacamy.
        • olek_01 Re: mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 12:56
          ~Piotrek,ty się nie czepiaj jego bo do ZUSu też dopłacamy - jedna instytucja czy
          druga - niewielka różnica.
          ---------------------------------------------------------------------------------
          a mnie nie jest łatwo złapać na promocję - kupuję w Biedronce najczęściej - i
          pod marką Biedronki - i jest dobre - cola,ketchup madero.sos tatarski,woda
          mineralna,i inne - są dobrej jakości,więc nie wszystko co jest pod własną marką
          musi być badziewiem przyklad z de - cola pod marką w Aldim też tania i smaczna
          nawet niż nasza Pepsi - takie moje odczucie . :-)
        • gugcia Re: mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 13:05
          Piotrek, sorry, to oczywiscie prawda, ze wszyscy doplacaja do KRUS, ja tez, sam
          do siebie doplacam, bo cos robie i place podatki oraz VAT, akcyze.Ja pisalem jak
          sie oszczedza i to jest sposob. Nie pisalem, ze to sprawiedliwe. Taki jest dzis
          uklad, jutro moze byc inaczej.
          • pszeszczep666 Re: mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 15:33
            ok skoro tak do tego podchodzimy to dodam jeszcze, że nie mam kablówki tylko sciągam filmy z netu:). niestety chodzenia do kina mi to nie zastępuje więc na tym nie oszczędzę, ale za to wybieram dni, w których kina mają tańsze bilety, np "muranów" w warszawie ma tanie poniedziałki, "luna" w tamtym roku miała fajna tanią ofertę wakacyjną, są tez kina ze starszym repertuarem i tanimi biletami np "paradiso".
            a dalej w temacie dóbr kultury. wiele muzeów ma darmowe dni. ja korzystam z czwartków w zachęcie i centrum sztuki współczesnej, jest też dużo innych darmowych imprez i są maniacy, który to zbiorczo ogarniają na stronce www.wstepwolny.w.pl. (dotyczy warszaway, moze gdzie indziej też sa lokalnie takie inicjatywy).
            no i wakacje, ale to temat rzeka, w każdym razie tu o relacje cena jakośc terzeba bardzo zadbać, za duze pieniądze można spedzic wakacje o których by sie chciało jak najszybciej zapomnieć i niezapomniane wakacje za grosze
      • 0x0001 Re: mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 13:01
        Nie zrozum mnie źle, każdy ma prawo żyć, jak mu odpowiada. Trudno jednak taki
        żywot nazwać normalnym - nie boli Cię głowa od wiecznego kombinowania?
        • Gość: ala Re: mam kilka rad jak ja to robie IP: *.elartnet.pl 22.06.07, 13:29
          no właśnie, czy za przeciętną polską pensje nie da się żyć normalnie? tylko
          trzeba wiecznie kombinować jak koń pod górę, żeby domknąć saldo? moja sąsiadka
          zakupy robi w 5 okolicznych sklepach - do jednego lata po nabiał i mieso -
          taniej 15 %, do drugiego po chemię gospodarczą - 10 % oszczędności, warzywa i
          owoce kupuje na minibazarku 7 przecznic dalej (pieszo tam biega, a mnie się nie
          chce tam jechać nawet samochodem), jeszcze woda ze źródełka oligocenśkiego i
          pieczywo w osiedlowej piekarni i już po zakupach! Straciła 4 godziny ale
          zaoszczędziła 10 zł! Jest emerytką, więc ma czas i rozrywkę przy okazji i patrzy
          na mnie zgorszona jak wytaszczam z bagażnika torby z logo supermarketu, gdzie
          ponoć jest drogo. Ja wolę dołożyć 10 zł, żeby zakupy zrobić w 30 minut, bo
          zwyczajnie nie mam tych 4 godzin na latanie za tańszymi produktami! Konkluzja:
          trzeba mieć dużo wolnego czasu, aby się zastanawiać nad tym gdzie taniej, jaką
          ofertę kablówki i internetu przyjąć, jak zmienić konto i komórkę, znaleźć
          wyprzedaż ... może w tym czasie dałoby się coś dodatkowo zarobić?
        • pszeszczep666 Re: mam kilka rad jak ja to robie 22.06.07, 15:38
          > Nie zrozum mnie źle, każdy ma prawo żyć, jak mu odpowiada. Trudno jednak taki
          > żywot nazwać normalnym - nie boli Cię głowa od wiecznego kombinowania?

          czyli od myślenia:)
          mnie nie boli, to nawet rozwijające, poza tym wchodzi w krew
          oczywiście trzeba zachowac zdrowy rozsądek: jednym ekstremum jest matoł, który daje soba manipulować specjalistom od marketingu a drugim, równie żałosnym obsesyjny skąpiec
          • Gość: mgmg Re: mam kilka rad jak ja to robie IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 01:21
            nie nazwałbym tego niczym rozwijającym... moim zdaniem dużo bardziej
            rozwijające jest kombinowanie jak sprawić by twój czas był cenniejszy na rynku -
            twoja pensja / dochody - wyższe - i nie musieć tracić np pół godziny żeby
            zaoszczędzić 4 złote.. Takie rozumowanie - oszczędności kosztem własnego czasu,
            sił, energii, wygody, moim zdaniem wręcz ogłupia . Chociaż w pewnych sytuacjach
            może jest jedynym rozwiązaniem - tego nie neguję
    • Gość: andy Są sposoby na tańsze zakupy IP: *.netcologne.de 22.06.07, 12:01
      byc moze wskazowki pozwalaja racjonalniej wydawac pieniadze , natomist
      tlumaczenie ze koszty wzrosly dlatego klient musi wiecej zaplacic to oczywista
      bzdura !jest to typowy ruch koniunkturalny -jest popyt trzeba cene zawyzyc
      ,typowa zachlannosc .opozdrawiampowiastki o nieurodzaju, mrozach,-pretektst aby
      ten manewr usparawiedliwic.
    • Gość: Exted Są sposoby na tańsze zakupy IP: *.telkonet.pl 22.06.07, 12:27
      Od akapitu: Droga komórka, telewizja, internet - zagroź, że odejdziesz artykul jest skopiowany z innego, juz kiedys to czytalem na tym lub innym poratalu...
    • Gość: maestro Re: Są sposoby na tańsze zakupy IP: *.chello.pl 22.06.07, 13:01
      z pewnością nie, myślę, że jesteś prekursorem i powinieneś wbić w tę teorię
      flagę Polski.
    • Gość: XYZ nic odkrywczego niestety ... IP: *.elartnet.pl 22.06.07, 13:17
      wszyscy już wiedzą o fałszywych promocjach, wyprzedażach, pułapkach kart
      kredytowych a i tak setki osób ciągle powiela te błędy albo wpada w inne jeszcze
      nie opisane ... Trudno być dzisiaj odpornym na pokusy rynku wobec takiej
      ofensywy marketingowej, każdy z nas to wie. Ostatnio na zebraniu towarzyskim
      usłyszałem z ust kilku znajomych narzekania o wysokich cenach, braku pieniedzy
      itp. Zadałem proste pytanie: czy ktoś z was pamięta choć jeden dzień ze swojego
      życia, w którym nie wydaliście wogóle żadnych pieniędzy? czy umiecie wogóle tak
      spędzić dzień, żeby nic nie wydać czy robienie czegokolwiek to dla was zawsze
      wydawanie pieniędzy? Odpowiedzi zgodne z przewidywaniem: NIKT już nie umie
      cieszyć się życiem nie konsumując, kupując, wydając ... Pytanie do was: jakie są
      wasze sposoby na niedzielę bez wydawania pieniedzy w galeriach handlowych,
      knajpach, kinach, teatrach, klubach? ktoś ma jakieś propozycje?
      • jankes775 Re: nic odkrywczego niestety ... 22.06.07, 13:23
        Zawsze wydaje się pieniądze. Nawet siedząc w domu i słuchając radia, czy
        czytając książkę (wieczorem) idzie kasa na prąd. Jeżeli rzeczywiście ktoś chce
        za darmo spędzić niedzielę, to trzeba iść na spacer do parku i pić wodę z
        fontanny, lub kałuży. A swoją drogą, tezy w artykule to stara śpiewka, oklepana
        już od A do Z.
      • Gość: małami Re: nic odkrywczego niestety ... IP: *.elartnet.pl 22.06.07, 13:35
        owszem, ja ostatnio spędziłam niedzielę ze znajomymi grając w scrabble i w karty
        oraz gutując dla wszystkich zupę ziemniaczaną według przepisu babci - koszt 12 zł!
        wszyscy mamy kryzys nie tylko finansowy - po prostu dość galerii, knajp, klubów,
        multipleksów, nawet parków z tłumami ludzi, czasem fajnie jest zostać z
        przyjaciółmi w domu!
      • Gość: ociec Re: nic odkrywczego niestety ... IP: *.elartnet.pl 22.06.07, 13:47
        No, niestety, masz rację, dzisiaj już nikt nie umie spędzić dnia bez
        współczesnych rozrywek polegających przede wszystkim na rozbuchanej konsumpcji,
        jak zaproponowałem dzieciom wycieczkę do lasu i szukanie leśnych skarbów, łazęgę
        bo bezdrożach jak mnie się w ich wieku zdarzało z ojcem albo z kolegami, to
        popatrzyły na mnie jak na wariata: a gdzie będziemy jedli, gdzie tam jest
        McDonald, a przecież zniszczymy buty i ciuchy, przecież w dresach nie będziemy
        tak łazić, jeszcze ktoś zobaczy, a czy tam komórka ma zasięg, bo ktoś do mnie
        będzie dzwonił, a czy się nie zgubimy/nie złapiemy kleszcza/boreliozę/ nie
        zniszczymy lakieru na wozie/nie wyjdziemy na głupków przed kolegami jak spytają
        co robiliśmy/ nie zatrujemy się jakimiś jagodami/ nie przegapimy filmu w
        telewizji jak za daleko zajdziemy? A ja chciałem tylko połazić po lesie, głupi ...
        • Gość: gargamel Re: nic odkrywczego niestety ... IP: *.elartnet.pl 22.06.07, 13:54
          ::)) no, głupi, bo głupi, trzeba było dać dzieciom na McDonalds, żonie na
          zakupy, a samemu do tego lasu się wybrać:))) przynajmniej sam byś się dobrze
          bawił i zaoszczędził na własnych komercyjnych rozrywkach, za tydzień miałbyś jak
          znalazł pieniądze na następne rozrywki żony i dzieci ... jak bedziesz to
          powtarzał co tydzień to zyski bedą kolosalne: zaoszczędzone pieniądze, lepsza
          kondycja, dotlenione płuca, mniej frustracji z kontaktów z centrami współczesnej
          rozrywki, mniej kontaktów z własną komercyjną rodziną, listę możnaby jeszcze
          długo ciągnac :)))
        • Gość: MO Re: nic odkrywczego niestety ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:14
          może spróbuj poświęcić trochę czasu na wspomnienia,jakieś śmieszne historie ze
          swojego dzieciństwa mogą zarazić dzieci podobnym spojrzeniem na rozrywkę.Myślę
          ,że za mało znają nas nasze dzieci i dlatego nie potrafią się czasami dostosować
          do pomysłów rodziców.Warto inwestować czas na rozmowę o nas i naszym życiu,o
          nich i ich życiu i szukać podobieństw gdzie się da.To da wspólną
          płaszczyznę.Ktoś radzi na forum,żebyś sam sobie jechał do lasu-to działa na
          krótką metę.Jak dzieciaki podrosną co będą wspominać?Ze ojciec wszystko sam
          robił?Lepiej ich pomału zarażać pięknem lasu a nie pięknem kasy.Powodzenia w
          walce z propagandą materializmu.
          • Gość: Mo Re: nic odkrywczego niestety ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:17
            Mo -pisała do Ojca post wyżej
    • Gość: warszawski cwaniak "Marka własna" to syf. Nie opłaca się kupować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:41
      "Na razie w to, że produkt pod marką własną może być porównywalnej jakości z
      markowym, wierzy tylko co trzeci polski klient"

      Możliwe, bo mniej więcej tylu klientów kieruje się mottem, że nieważna jakość,
      byleby było tanio. Są to nie tylko ludzie biedni (ci raczej nie mają wyboru),
      ale także stosunkowo zamożni, lecz nie wyrobieni (tzw. "dziady-gó..jady").
    • Gość: to były czasy... hurra! PRL wraca! IP: *.jjs.pl 22.06.07, 13:46
      Irena Gumowska sugerowała, że w wodzie po myciu włosów można się wykąpać, a
      dżem z dyni miał udawać dżem z pomarańczy :) Kawior miał być zastąpiony przez
      pokrojony ogórek.
    • Gość: GG Re: Są sposoby na tańsze zakupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:25
      Nie, nie słyszały. Ty jako student pierwszego roku marketingu w prywatnej szkole
      wiesz najwięcej.
    • Gość: kozminski Są sposoby na tańsze zakupy IP: *.icpnet.pl 22.06.07, 15:47
      www.kozminski.ru
    • estiej Wyższe przed obniżką? 22.06.07, 16:07
      Fragment artykułu:

      "Ceny 57 towarów były takie same jak przed promocją, a ceny 15 były nawet wyższe niż przed obniżką!"

      No to chyba nic specjalnie dziwnego, że były wyższe przed obniżką.
      • Gość: TG Re: Wyższe przed obniżką? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 12:17
        Współczesna edukacja, testy, amnestia maturalna i czytanie takich samych
        przygłupów na internecie zrobiły swoje. Nie rozumiesz słowa pisanego.
        • estiej Re: Wyższe przed obniżką? 21.10.07, 05:07
          Gość portalu: TG napisał(a):

          > Współczesna edukacja, testy, amnestia maturalna i czytanie takich samych
          > przygłupów na internecie zrobiły swoje. Nie rozumiesz słowa pisanego.

          Masz o tyle rację, że nie zauważyłem jednego słowa, we fragmencie, który cytowałem. Przyznaję się do błędu.
          Natomiast resztą Twoich uwag nie trafiłeś, maturę chociażby zdałem na długo przed pojawieniem się internetowych przygłupów. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka