Gość: elle
IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl
05.08.04, 22:01
GŁOS SZCZECIŃSKI - Świnoujście w łapach bandytów
Archiwum
..............................................................................
...................................................................
Grupa napastników skatowała czterech policjantów. Dość tego! To kolejny
bandycki atak w nadmorskim mieście.
Policjanci od czterech godzin byli po służbie. Mieli cywilne ubrania. Kolejny
dyżur powinni rozpocząć dopiero w środę, późnym wieczorem. Chcieli odpocząć.
Nocą z wtorku na środę wybrali się na plażę.
- Mieliśmy wolny czas, spotkaliśmy się z dwoma kolegami - opowiada policjant
Marek Z. z Gryfina.
Dochodziła godzina 2. Policjanci nie mieli służbowej broni. Z plaży wracali
drogą przy dużym kompleksie gastronomicznym "Gryf". Było ciemno. Nagle, jak
spod ziemi, wyrosła przed nimi spora grupa mężczyzn. Jej przywódcy
zachowywali się agresywnie, ubliżali spacerującym. W rękach mieli tzw.
tulipany - nadtłuczone butelki.
- Nie chcieli pieniędzy czy telefonów komórkowych - opowiada Marek Z. -
Wyraźnie szukali zaczepki.
Funkcjonariusze próbowali uniknąć rozróby. - Jesteśmy policjantami -
powiedział jeden z nich.
- To podziałało jak płachta na byka - mówi Marek Z. - Nie mieliśmy szans na
obronę.
Policjanci uszli zaledwie kilka kroków. Wtedy na plecach poczuli ciosy.
Napastnicy bili i kopali. Próbowali pokaleczyć policjantów ostrymi
tulipanami. Jeden z funkcjonariuszy stracił przytomność. Drugiemu udało się
zadzwonić do dyżurnego komendy. Przyjechały radiowozy. To uratowało
katowanych.