... byłby w stanie kogoś ugryźć?
to tak a propos watku na emamie i informacji o tym, że rotweiler
zagryzł małe dziecko.
wywiązał sie dyskusja o nieprzewidywalności psów.
baa, nawet pojawiły się głosy, o tym, że na widok dziecka
zostawionego na podwórku czy gdziekolwiek sam na sam z dzieckiem
należałoby wezwać policję.
wyobraziłam sobie wezwanie policji do mojego dziecka i psa, które
bawią się w ogrodzie przy domu

kurcze, niby nie można być pewnym zachowania zwierzęcia tak na 100% -
ale nie wyobrażam sobie Binga gryzącego nas, domowników, a w
szczególności dziecka. kogos innego raczej tez (pomijam może kwestię
gdyby go ktoś brutalnie zaatakował... nie wiem).
Brak mi wyobraźni?(dodam że pytam o labradory, a nie rotweilery,
amstafy i inne rasy agresywne).