Dodaj do ulubionych

Zadzwoniłam do WŁAŚCICIELA..

25.11.08, 15:32
Słuchajcie, zadzwoniłam do właściciela.. Powiedział mi że owszem
zaginął mu labrador,powiedział jak się nazywał itp.... ale zaraz
dodał że POGODZIŁ się z tym że psa już nie znajdzie i dlatego
pocieszył się już szczeniakiem i jak chcemy to możemy go sobie
wziąć albo oddać do schroniska...

Ozzy zostaje z nami big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
Obserwuj wątek
        • tenshii Re: Zadzwoniłam do WŁAŚCICIELA.. 25.11.08, 16:35
          Paenko, co to za właściciel psa, który potrafi tak stwierdzić?
          Dla mnie żaden.

          Nawet gdyby mój pies się zgubił i nawet gdyby trwało to długo i zdąrzyłabym kupić nowego szczeniaka, ale mój poprzedni pies by sie odnalazł to bym całą Polskę przejechała żeby do odzyskać.
          To co przedstawił sobą ten człowiek to zwykła ignorancja i przedmiotowe traktowanie psa.
          I wcale bym się nie zdziwiła gdyby ten człowiek w obliczu ciężkiej choroby psa zostawił go gdzieś znów i po raz kolejny kupił nowszy model.
          Żałosne to jest
        • tenshii Re: Zadzwoniłam do WŁAŚCICIELA.. 25.11.08, 16:36
          Do tego stwierdzenie, że jak chcą do mogą go oddać do schroniska ?!?!
          Jak tak można !!
          Chociaż by sprawdził czy pies ma u autorki wątku dobre warunki albo chociaż poprosił żeby się nim dobrze opiekowali....
          Oddajcie go do schroniska... Nakopałabym mu do D
    • kawuel Re: Zadzwoniłam do WŁAŚCICIELA.. 25.11.08, 21:22
      No i wygląda na to że moje przypuszczenia się potwierdziły. Z
      rozmowy z właścicielem można bowiem wywnioskować że pies nie był
      dobrze przez niego traktowany. Był mu on raczej potrzebny do
      ostrzegania że ktoś obcy się zbliża do jego domu, a nie do
      towarzystwa, dlatego kupił nowego szczeniaka. Zgadzam się więc z
      tenshii że należy współczuć temu szczeniakowi.

      Ozzy to jego dawne imię czy nadane przez ciebie?
      Ciekawy też jestem jak ten pies zareagował gdy zawołałaś go imieniem
      podanym przez poprzedniego właściciela. Inaczej mówiąc czy jesteś
      już pewna na 100% że to ten właśnie pies?
      Życzę wam wiele radości z posiadania Ozzy, który napewno odwdzięczy
      się wam za to że go przygarnęliście i odmieniliście jego los.
      • anna-bell Re: Zadzwoniłam do WŁAŚCICIELA.. 26.11.08, 14:51
        Tak jestem pewna, wwszystko sie zgadzało, także to że Ozzy ma bliznę
        nad prawym okiem po pogryzieniu...
        My nazwaliśmy go Ozzy, poprzednio nazywał się Hogan, zareagował na
        to imię ale nauczył się także reagować na Ozzy big_grin w sumie ciesze się
        że zadzwoniłam, bo teraz jestem pewna że dobrze zrobiłam zatrzymująć
        go smile) Ozzy daje nam wiele radości i jest mu u nas dobrze, bo każdy
        go pokochał big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka