Dodaj do ulubionych

na wesoło :)

19.03.09, 14:23
rano krzątamy sie po kuchni. M zmywa, ja robię przegląd lodówki.
Biorę w rękę kiełbasę, ogladam, wącham,
mówię do M: "Będziesz jadł tą kiełbasę, szkoda wyrzucić chociaż
trochę tu leży?"
M: "Może wieczorem ją usmażę".
ja sobie myslę, a pewnie nie zje i będzie mi tu kiełbacha
śmierdziała, otwieram śmietnik i wyrzucam.
M:" Czemy ją wyrzucasz? Daj Deedee"
ja: " Nie będę psa truła"
M: "Acha, mnie można.....
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: na wesoło :) 19.03.09, 14:29
      Heheheheehe big_grin

      To tak jak w tym dowcipie:
      - mamo mamo!! daj pieniążka !! muszę iść sobie kupić nowy zeszyt!!
      - kochanie - spójrz za okno jak leje, psa na dwór szkoda wyrzucać. Tatuś się zaraz ubierze i pójdzie ci kupić.

      U nas z kolei była taka sytuacja. Wchodzę do kuchni, tato kroi pierś z kurczaka.
      Ja ucieszona mówię:
      - ooo!! fajnie, będzie gyrosik na obiadek
      a tato:
      - pierś jest dla Daisy. Ty masz makaron z serem
      • meciula Re: na wesoło :) 19.03.09, 14:34
        big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • bb031 Re: na wesoło :) 19.03.09, 18:43
      O matko ... Świetne te rozmówkismile))
      • inessta Re: na wesoło :) 19.03.09, 20:05
        A moja mama kupując bułki zawsze podkreśla: po jednej dla domowników a dla
        Cezarka trzy, bo lubi.
        • tenshii Re: na wesoło :) 19.03.09, 20:25
          lol big_grin
          • ewunia4444 Re: na wesoło :) 19.03.09, 20:40
            hahahah dobresmile
            • ddb2 Re: na wesoło :) 19.03.09, 21:24
              Moj maz wraca do domu, w holu pociaga nosem i wola do mnie - lol!
              swietnie pachnie! To dla mnie czy dla Bory?
              • inessta Re: na wesoło :) 20.03.09, 08:13
                Coś z tym jedzeniem dla piesków jest na rzeczy. Już dawno nie można zjeść
                gotowanej wołowinki z rosołu, bo to dla psa, bułki też dla psa, wszystko dla
                psa, że szkodą dla domowników. Oj, rozpieszczamy nasze psiaki. smile))))))
                • kuen Re: na wesoło :) 20.03.09, 09:08
                  KOCHAJMY JE ONE TAK KRÓTKO ŻYJĄ sad
                  • roksanaa22 Re: na wesoło :) 21.03.09, 08:46
                    Mój mąż pracuje w innym mieście i w domu jest co kilka
                    tygodni.Kiedyś wrócił,zmęczony powłóczył nogami do kuchni,patrzy do
                    gara i "O,potrawkę dla mnie zrobiłaś!Dzięki kochana jesteś,pamiętasz
                    że lubię".Do dziś nie dowiedział się,że to było przygotowane dla
                    psabig_grin
    • onionka Re: na wesoło :) 23.03.09, 20:17
      Moj maz z upodobaniem gotuje kurczaka z warzywami dla naszej Inki i
      ilekroc podnosze pokrywke coby sprawdzic czy aby sie nie przypala
      zawsze slysze:'to nie dla ciebie, nie wyjadaj!'. z innej beczki;
      moja mama kupujac kilogram nerek zostala zapytana przez znajama jak
      to sie przyrzadza, na co mama z rozbrajajaca szczeroscia: 'nie mam
      pojecia, moj kot jada na surowo'.
      • aisza786 Re: na wesoło :) 09.10.09, 14:34
        Ja nie o jedzeniu,ale na wesołosmile Kilka dni temu poszłam do koleżanki na
        urodziny.Dzieci i Amber zostawiłam z mężem.Po jakimś czasie odbieram telefon od
        przerażonego chłopa-"Aśka mamy problem z Amber!"Już chciałam pędzić do domu,ale
        spytałam jeszcze co się stało,na co usłyszałam-"Aśka,psa nam chyba sprzedali nie
        sukę! Ona właśnie przeleciała swojego misia! Jezu,Aśka ona znów to
        robi!Normalnie trzyma misia za głowę i....Aśka! Co ja mam zrobić?!?! Rozłączyłam
        sięsmile))
        • tequ-illa Re: na wesoło :) 20.10.09, 23:59
          co prawda to już było dawno i Tequila śpi w łóżku od zawsze, ale na
          początku...:
          M : Jak będzie pies to nie będzie spał w łóżku
          Ja: no dobra......sad
          przyjechaliśmy z Tequilą:
          Oboje: no nie...ona jest jeszcze za mała, żeby spać sama...
          Tequila podrosła i oczywiście na legalu zawsze spała w łóżku.
          Wracamy kiedyś ze spaceru, M kąpiel i do wyrka, Tequila przed nim
          bez kąpieli do wyrka ja jeszcze siedziałam przy kompie.
          Coś mnie tknęło i poszłam do pokoju dosprawdzać czy nie ma kleszcza.
          Tequila wkurzyła się i zeskoczyła z wyra:
          M : co Ty wyprawiasz!!! zestresowałaś Tecię, zobacz zestresowana
          położyła się pod drzwiami balkonowymi.
          Ja : Jak zestresowana! Zawołaj ją to wróci.
          wyszłam z pokoju - siedzę przy kompie i słyszę nawoływania
          M...."Tecia, Tequila chodź spać"
          i to był ten sam M, który na początku postawił ultimatum, że pies
          nie będzie spał w łóżkusmile
          • mmonika33 Re: na wesoło :) 21.10.09, 11:02
            ha ha u mnie to samo smile pies zawsze rano przychodzi do wyra i patrzy
            czy mąz mój jest czy go nie ma ,jak nie ma to kładzie się grzecznie
            i wręcz chrapie mi do ucha aż budzi nas budziksmile ,a jak mąż z jest
            to kładzie się na niego i liże go gdzie popadnie hahahha (córa
            wyszukała gdzieś ,że w psim języku znaczy lizanie"kocham cię") więc
            teraz mąz mówi do niego też cię kocham ale leż spokojnie ,.......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka