krechu
31.03.09, 10:57
Melduje wszystkim jeszcze "niezabezpieczonym", że w okolicach Krakowa już od
niedzieli rozpoczęła się coroczna inwazja tego paskudztwa! Na moim było
kilkanaście po dwugodzinnych harcach na łące. Na szczęście jeszcze niemrawe i
tylko łaziły po sierści.
Kropić, obrożować, pilnować.
Pozdrawiam
Krechu