Dodaj do ulubionych

co o tym sadzicie?

15.08.11, 14:22
moj husband twierdzi ze mnie kocha. Kiedys mial tabuny kochanek . Aktualnie -nic mi nie wiadomo ,ha ha. Pisala ostatnio- zobaczylam na jego gg w sobote ,przed 22 ga ,jedna mloda dziunia z kadr, Pani Joasia,z ktora podobno lacza go wylacznie stosunki sluzbowe.... Pisala to zbyt wielkie slowo. Ot wyslala mu usmiech. Odpowiedzial jej w niedziele ,wczoraj-dzien dobry i smile. Ona mu dzien dobry i pytanko czy jest w pracy czy w domu. Jak myslicie? Romansik? Czy ot zwykla rozmowa znajomych z roboty? Bo juz sama nie wiem . Wasze zyciowe doswiadczenia. To wazne dla mnie....
Obserwuj wątek
    • homerowka Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 14:26
      a i przed naszym slubem pisywali do siebie. zapytalam przyszlego -co to jest? chcialam mu dac szanse wycofac sie z malzenstwa,w koncu zostaly dwa dni do slubu. Nic- powiedzial. A teraz mam 4 mies dziecko i szlag mnie trafia. Nie chcialam go z kochanka. czy tak trudno to pojac mu ? Tepy jakis? Slub bralismy po 40 tce (jego,nie mojej) . Wydawaloby sie ze juz pojetny,madry facet? Ze jak mial popelnic bledy to popelnil....
      • tricolour Łaskawa jesteś... 15.08.11, 14:45
        ... dla gościa: "chcialam mu dac szanse wycofac sie z malzenstwa".

        Nie chciałaś być łaskawa dla siebie, nie brać faceta z tabunem kochanek i dać sobie szansę wycofania się z małżeństwa? Wydawać by się mogło, że po czterdziestce obie strony powinny być pojętne i mądre. Nie po szkodzie...

        A z drugiej strony: może ta korespondencja to rzeczywiście nic.
    • triss_merigold6 Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 14:45
      Miał tabuny kochanek i Ci nie przeszkadzało, a teraz nagle rozmowa na gg Ci przeszkadza? Cóż za brak konsekwencji.
      • homerowka Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 15:00
        ja jestem przed 40. przeszlosc tez mialam ciekawa. wierna nie bylam. Teraz jestem. pobralismy sie po 13 latach. Mielismy umowe-od slubu-koniec z bokami. Wiem ze naiwne to by bylo ,gdyby nie lata psychoterapii obojga.
        naprawde mi na nim zalezy....
        pulapka....
    • nangaparbat3 Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 15:22
      A to czytałaś? Jakoś mi sie skojarzyło.
      • homerowka Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 21:08
        nie czytalam,ale zamowie sobie. nikt nie pytal czemu pisze w watku-rozwod i co dalej. Oboje jestesmy po rozwodach. I to wlasnie jest -to dalej...
        czy ktos z Was ,osobiscie,zdradzajacych (bo mysle ze i tacy sa na tym forum)- zmienil sie?
        W nowym zwiazku jest "czysty"?
        • malgolkab Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 22:15
          znam blisko 2 osoby, które w pierwszym małżeństwie zdradzały, w 2 nie (albo lepiej się kamuflują) i masę osób, które zdradzają w każdym związku, w którym są
    • malgolkab Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 22:09
      koledzy z pracy (koleżanki też z resztą) nie raz wysyłają mi uśmiech, ja im też - nie widzę w tym nic zdrożnego...
    • xciekawax Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 22:20
      usmiech mogla mu wyslac bo skonczyla jakas tam prace biurowa,
      albo
      usmiech mogla mu wyslac po przeczytaniu jego emaila z krzynki ktorej nie znasz wink

      Tak czy owak sluchaj swojej intuicji.

      I nic ci nie da wiedza ze ktos tam kiedys zdradzal a juz nie zdradza. To nie ma sie nijak do Twojego zwiazku.

      • homerowka Re: co o tym sadzicie? 15.08.11, 22:52
        wiem ze nie ma prostych przelozen. po prostu pytam czy ktos z Was,osobiscie,sie zmienil. Bo ze slyszenia,ze ten czy tamten,to moze byc prawda ,ale nie musi.
        Ja sie zmienilam. Nic mnie do zdrady nie ciagnie. Ba,czuje obrzydzenie na sama mysl smile. Az sie sama dziwie. I absolutnie nie wiaze sie to ze spadkiem apetytu na seks.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka