Dodaj do ulubionych

rozwód i dziecko

29.07.13, 19:08
W związku z wydarzeniami w moim życiu - opisywanymi w innym wątku - podjąłem konkretne działania związane z rozwodem. Żona zgodziła się wstępnie na polubowny podział majątku u notariusza przez rozwodem. Niestety adwokat co do wniosku o rozwód trochę mnie otrzeźwił. Jak się okazało - miesiąc to za mało, żeby móc wnioskować o rozwód. Pożycie musi ustać przez m.in. 6 mcy! Jak żyć w tym czasie pod wspólnym dachem gdy żona kocha innego? Jak sobie radzić? Znów się załamuję. I nachodzi mnie dodatkowo jeszcze jedna refleksja. Adwokat wspomniał, że do rozwodu dziecko musi być przygotowane do zmian - sąd to weryfikuje. Co ja mam robić? Jak przygotować dziecko? Czy na pewno córka powinna zostać z żoną? To ona decyduje się na innego? I swoją decyzją dt. jej samej pozbawia mnie stałego kontaktu z moją córką? Adwokat mówi, że nie mam co walczyć o córkę. A ja już sam nie wiem. Przez tyle lat żyłem dla moich dziewczyn a teraz mam je stracić obie na raz?

Obserwuj wątek
    • blue_ania37 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 19:23
      Zdecydowana zmiana adwokata.
      Składając dziś pozew będzie dobrze jak bedziesz miał wyznaczoną rozprawę za pół roku, akurat starczy.
      Co mówi żona? bo piszesz tylko, że zgodziła się na podział majątkusmile
      A
      • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 19:40
        Wstępnie się zgodziła. Nieruchomości u notariusza, reszta na umowę cywilnoprawną. Czekam na jej zgodę na umówienie terminu zawarcia umów.
        Adwokat mówił, że za wcześnie ale można złożyć wniosek bez problemu wskazując, że od dłuższego czasu jest nie ok. Jak się dogadamy sąd nie będzie przeszkadzał.
        Najtrudniej z dzieckiem. Musi być świadek, który opisze nasz stosunek do dziecka. Dziecko musi być przebadane czy rozwód jej nie zaszkodzi. Dla 9 latki to musi być jakiś koszmar.
        Nie ma dziś przez to łatwego dnia sad Mam wielkie wątpliwości. I jeszcze to, że ona zostanie z mamą a ja sam - jakby to wszystko było moją winą. Boli mnie to bardzo.

        Co do żony:
        Dziś jak z nią rozmawiałem zadałem pytanie czy jest ok z faktem, że podjąłem taką decyzję po jej ostatnim zachowaniu. Powiedziała, że to moja decyzja i ona ją szanuje ale dla nie niej to za wcześnie. Potrzebuje czasu. Zapytałem dlaczego chodząc do psychologa ze mną kontaktuje się z kochankiem. Powiedziała, że tego potrzebuje. Czyli ona nie jest przekonana ale jeśli ja składam to ok. Dla mnie to dziwne. Chyba już zupełnie mnie zlewa po moich próbach jej przekonania. Miłość ulotniła się szybko smile
        • blue_ania37 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 19:49
          Poszukaj dla młodej bajek terapeutycznych choćby w necie, bajki dla dzieci dla rozwodzących się rodziców powinieneś znaleźć dużo.
          Młoda nie będzie musiała być badana, jedynie w przypadku waszej walki o dziecko.
          Świadkiem może być twoja mama, jej mama, siostra ktoś kto orientuję sie w zyciu dziecka wie co lubi z czym zasypia, itp...
          Zaproponuj opiekę naprzemienną.
          Zacznij być bardziej asertywny i wymagający.
          A
          • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 19:55
            Dzięki. W każdym razie ciężkie chwile. Tym bardziej, że żona i córka na wakacjach a ja w upalnej Warszawie w mieszkaniu, które było naszym wspólnym domem a niedługo nie będzie. 10 lat to długi czas. Jakby ktoś mi taką historię 2 mce temu opowiedział to bym chyba nie uwierzył a tutaj proszę - życie pisze różne scenariusze. A jak tylko poznałem moją żonę to ona mówiła, że nigdy mi tak nie zrobi, żeby być ze mną i zakochać się w innym - pamiętam jak dziś. Nigdy nie mów nigdy. Za dwa tygodnie w końcu ja wypocznę - chcę zabrać córkę na dwa tygodnie w jakieś bajeczne miejsce. Mam czas, żeby wymyślić gdzie.
        • koronka2012 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 19:55
          adriankowalski78 napisał:

          > Najtrudniej z dzieckiem. Musi być świadek, który opisze nasz stosunek do dzieck
          > a. Dziecko musi być przebadane czy rozwód jej nie zaszkodzi. Dla 9 latki to mus
          > i być jakiś koszmar.

          Dziecko nie musi być przebadane. Nie wiem też czy nadal świadek jest konieczny, o ile przedstawicie wspólnie uzgodniony plan wychowawczy.

          Nawiasem mówiąc, w waszym przypadku może lepsza byłaby separacja? tzn. faktyczna?
          Załatw sprawy majątkowe teraz, wyprowadź się, ochłońcie, popatrzcie z perspektywy...

          • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 19:59
            My mamy nietypowa sytuacje mieszkaniowa - trudno się wyprowadzić. Mamy dwa mieszkania połączone w jedno. Jedno jest darowane mojej zonie przez jej babcie. Drugie kupiłem ja z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży mojego kawalerskiego mieszkania.
            Nam pozostaje chyba tylko odłączenie ponowne mieszkań. Znów remont za min. 50 tys pln. Przez cały czas tylko za wszystko płacę smile czasami myślę, że jak przestane pracować to się chyba od tego uwolnię.
            Nie mam gdzie się wyprowadzić. Mm wynająć mieszkanie? Płacić za te i za wynajem. Znów tylko płacić i płacić. Mama może mnie przygarnąć ale za stary już jestem na powrót do domu rodzinnego smile
            • lesnik5 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 20:05
              Nigdzie nie wracasz, tylko chwilowo przenosisz się gdzie indziej, bo jak sam będziesz siedział w tym mieszkaniu, to pier..lca dostaniesz. Serio.

              • zuzi.1 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 20:07
                Adrian, czy były wcześniej jakies oznaki tego, że żona nie jest zadowolona z Ciebie i z małżeństwa? 10 lat to sporo czasu.
                • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 20:28
                  Ja ich nie widziałem. Nie jestem ideałem ale nasze role w związku straciły równowagę. Ja całkowicie poświęciłem się utrzymaniu finansowemu (i nie tylko) domu a ona rozpoczęła pracę na sobą (problemy lat dziecięcych). Chodziła do psychologa, poznawała coraz więcej nowych znajomych, otwierała się coraz bardziej a jej w tym pomagałem. Zabiegi, poprawa wyglądu itp. Pomagałem w kolejnych (nieudanych niestety) projektach zawodowych. Generalnie co zechciała to dostała - byłem jak ojciec a nie jak partner. A ja całkowicie zapomniałem o sobie. Kumpli odstawiłem, rodzinę trochę też, liczył się tylko dom, żona i dziecko. I dlatego teraz tak się czuję, bo tracę wszystko o co zabiegałem. A teraz niby mam siebie odnaleźć ale jak? Mógłbym zrobić wszystko a nie chce mi się nic. Na razie chcę zrobić kat. A i kupić motor. Chciałbym wyjechać na motorze do Skandynawii. Jak się uda zrobię to w przyszłym roku.
                  Z córką chcę zaplanować dwa tygodnie wakacji inne niż zwykle. Szukam pomysłu.
                  • blue_ania37 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 20:32
                    Faceci na motorze zawsze mieli braniesmile trzymaj się tegosmile
                    A
            • blue_ania37 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 20:08
              Ze spokojemsmile
              Na dziś w tej wawie kup sobie dwa zimne piwa i pomyśl jak to widzisz.
              Co możesz dać, na co zgodzić się nie możesz.
              Jakby nie było chatę maszsmile
              Kasa: rzecz warta przemyślenia: alimenty i takie tam sprawy jak adwokat, podział majątku.
              A
            • kalpa Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 20:13
              Adrian...
              masz kołomyję, szrpią tobą emocje i wcale się nie dziwię...
              Jeśli chodzi o córkę- poradzi sobie z czasem zwłaszcza, jeśli nie bedziecie sie o nią klocic , robić wojen itp. O to się nie martw, serio.
              Jeśli w jej życiu pojawi sie nowy wujek- dla niej lepiej bedzie jak jej pozwolisz się z wujkiem zaprzyjaźnić. To może byc- paradoksalnie- ważna i dobra osoba w jej życiu- to i mówię z doświadczenia , uwierz mi, lepiej żeby dziecko miało przyjaciela w nowym partnerze rodzica.
              Rozumiem, że serce ci się rozrywa, ale dla jej dobra nie nastawiaj jej negatywnie, bo to tylko ją obciążysz.
              O mieszkaniu się nie wypowiadam, bo to chyba najtrudniejsze kwestie miedzy ludźmi...
              Pracy nie rzucaj smile Kasa ci potrzebna na życie, wasze dziecko to już spora panienka, nie potrzebuje ciagłej opieki, więc jej mama powinna pomagać finansowo we wszystkich aspektach waszego rozstania.
              Trzymaj się, z czasem to jakoś sie poukłada.
              Zdrada jest podstawą do rozstania , niech adwokat nie gada bzdur smile
            • oliwkowa75 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 10:52
              Skoro będziecie mieszkać tak blisko siebie, to ja bym radziła wystąpić o opiekę naprzemienną. Dziecko się nie namęczy przeprowadzkami, nie zmieni mu się czas dojazdu do szkoły itd. Będziesz miał wtedy kontakt z córką.
              • chalsia Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 16:10
                oliwkowa75 napisała:

                > Skoro będziecie mieszkać tak blisko siebie, to ja bym radziła wystąpić o opiekę
                > naprzemienną. Dziecko się nie namęczy przeprowadzkami, nie zmieni mu się czas
                > dojazdu do szkoły itd. Będziesz miał wtedy kontakt z córką.

                w tym konkretnym przypadku mieszkania obojga rodziców przez ścianę - popieram pomysł z opieką naprzemienna
                • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 16:16
                  Ja nie wiem czy tam bede chcial dalej mieszkac. Z drugiej strony przeplacilem za to mieszkanie bo sprzedawca wiedzial, ze ja dam najwiecej - zeby polaczyc lokale. Wiec jak sprzedam to na pewno strace. Mysle, ze czas da na to odpowiedz.
                  • chalsia Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 16:20
                    adriankowalski78 napisał:

                    > Ja nie wiem czy tam bede chcial dalej mieszkac.

                    ale chciałbyś mieć większy niż mniejszy kontakt z córką?
                    zdecyduj, co dla Ciebie ważniejsze - problem, że konkretne mieszkanie/ to że obok byłej żony czy realny wpływ i udział w wychowywaniu własnego dziecka

                    a przy opiece naprzemiennej jest równo pół na pół z każdym rodzicem
                    no więc jak dla mnie mieszkanie właśnie tam jest podstawowym argumentem na przyznanie Ci opieki naprzemiennej
    • brzydula09 Re: rozwód i dziecko 29.07.13, 23:38
      Witaj,
      dawno nie pisałam,choć jestem tu częstym gościem jeszcze, a jestem już po rozwodzie. Orzeczono w 2012 a trwał od 2009...
      Doskonale wiem co czujesz, gdyż ja też i myślę, iż wielu z nas tu obecnych chciało i dążyło do stworzenia swojego cudnego gniazdka a tu jedna chwila i ...po wszystkim. Fatalna sytuacja.
      Dzieci to też boli i to najbardziej boli, głównie tu chodzi o Dzieci, my dorośli musimy się pozbierać a Dziecko, no cóż Jego nikt nie pytał o zdanie, zgodę poprostu zostanie postwione przed faktem dokonanym. Wiesz pamiętam jak mój Synek płakał i jak mnie wtedy było źle i jak miałam ochotę powiedzieć mojemu byłemu mężowi - co zrobiłeś po co to wszystko...???
      Nie lubimy zmian to jest pewne i Dzieci też nie, ale wierz mi, że czas pokona wszystko. Będzie dużo trudnych momentów, i nie piszę żeby straszyć, tylko tak będzie - ale to wszystko jest do przejścia a po czasie na twarzy Dziecka znowu pojawia się beztroska i niczym nie zastąpiony uśmiech.
      PS. Też mi się marzy prawko na motor. Kto wie może kiedyś. Pozdrawiam.
      Brzydula
      • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 05:35
        Wpadł do mnie w końcu do mnie brat na piwo. Jakoś lepiej jak ktoś bliski jest. Spałem ok. Ale już dziś rano znów niepewność, rozmyślanie .... Najgorszy jest ten czas pomiędzy. Trzeba załatwić tyle spraw i żyć w jednym miejscu już nie jak dawniej.
        Żona pisała wczoraj, że musimy wspólnie przekazać dziecku wersję ogólną. Że nasze rozstanie spowodowane jest brakiem wspólnego języka i niezrozumieniem, które trwając od jakiegoś czasu powodowało kłótnie i napięcia.
        Tylko kurcze wg. mnie to nie jest prawda. Jeszcze w czerwcu spędzaliśmy wspólnie miły czas rodzinny. Byliśmy w paru miejscach. Cieszyliśmy się. Mam zdjęcia. Wspomnienia.

        I z jednej strony zgadzam się, że dziecka w to wiązać nie można a z drugiej - mam ją okłamać.
        • argentusa Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 07:44
          Adrian, nie bądź proszę taki "symetryczny". Co powiesz dziecku? Z detalami? Nie możesz tego zrobić bo młoda i tak ma trudno.
          Wg mnie (zdradzonej żony, dla porządku) żona ma rację. W miarę upływu czasu (lata, nie miesiące) młoda albo sama zakuma, albo będzie pytać i wtedy jej wyjaśnisz. O ile to w ogóle będzie miało wtedy znaczenia.
          A wspomnienia każdy ma. Ja też i czasem oglądając zdjęcia uśmiecham się, czasem gadając z Obecnym wspominamy np. podróże i wtedy nie pomijamy eksów, no bo byli wtedy częścią naszych żyć (?forma gram.?). . Teraz nie są. ALe taki dystans się ma jak się już przejdzie co trzeba.
          Trzymam kciuki za Ciebie.
          Ar.
          ps. romans mojego eksa nie ma żadnego znaczenia dzisiaj. Ba, wdzięczna jestem kobiecie niewyobrażalnie. Bez złośliwości.
          • dreemcatcher Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 08:59
            trochę to dziwne udawać że im się nie ułożyło (wersja zony) podczas gdy ona dla sportu rozkłada nogi przed innym jednocześnie odpowiedzialność za decyzję o rozwodzie zrzuca na męża. Jedno jest pewne dziecko zostanie z matką, sadu nie obchodzi kto porzuca rodzinę i dlaczego jak również dobro dziecka.
            • noname2002 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 09:42
              Nie no, najlepiej poinformować dziecko o tym co, gdzie i w jakiej pozycji robiła matka.
              Przecież nie chodzi o wybielanie matki, tylko o chronienie dziecka. I w żaden sposób nie usprawiedliwiam zdrady, jest czymś obrzydliwym.

              Jedno jest pewne dziecko zostanie z matką,

              A ojciec chociaż próbuje wystąpić do sądu o opiekę?
              • dreemcatcher Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 09:55
                > A ojciec chociaż próbuje wystąpić do sądu o opiekę?
                a tego nie wiem, chęci wystarczą ?
                oceń jego szansę na to że dziecko zostanie z nim
            • argentusa Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 10:03
              > trochę to dziwne udawać że im się nie ułożyło (wersja zony) podczas gdy ona dla
              > sportu rozkłada nogi przed innym jednocześnie odpowiedzialność za decyzję o ro
              > zwodzie zrzuca na męża.
              podziwiam przekonanie,ze dla sportu rozkłada nogi. Poważnie, mimo, że to ja jestem zdradzona eks żoną.
              Nie wiem gdzie tu zrzucanie winy na męża. IM się nie ułożyło. IM związek nie wyszedł. Tu są DWIE strony (jak w każdym związku), mylę się?.
              Ludzie, nie dorabiajcie swojej ideologii do czyjejś sytuacji.
              Nie piszę, że żona Adriana jest ok. Chodzi wyłącznie o dziecko. Serwowanie mu "prawdy" (aby na pewno wiemy jaka ona jest?) że mamusia poszła w tango jest dla dobra dziecka? Czy przypadkiem dla wybielenia jednej a obciążenia odpowiedzialnością drugiej strony?
              No a potem problem, że dziecię ma złe stosunki z jednym z rodziców "bo jest buntowane" przez drugiego...albo, że rodzic nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem.
              Apeluję o refleksję. Nad dzieckiem. Dorosli sobie poradzą, bo muszą.
              Ar.
              ps. tak samo potraktowałabym faceta, który "prysnął" ze związku. Im starsza jestem, tym częsciej dochodzę do wniosku,ze nic nie jest czarno-białe.
              • dreemcatcher Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 10:09
                często problem z kontaktem ma ten który płaci alimenty, niezależnie czy chce przebywać z dzieckiem czy nie.
                • argentusa Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 10:56
                  To prawda, chociaż ja też jestem płatnikiem (na jedno z dzieci), na inne eks przelewa na mój rachunek i oboje problemów z dziećmi nie mamy. Ale prawdą jest też, że jak OBIE strony mają świadomość, że im nie wyszło to wezmą dziecki pod uwagę i nimi grać nie będą. Bo to sk...stwo jest.
                  Ar.
                  • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 15:43
                    Dzięki za Wasze kolejne uwagi. Argentusa ma pełną rację jednak do tego, żeby móc tak zrobić należy uspokoić emocje. A u mnie wciąż są niespokojne. Choć - uwaga - dzisiaj cały dzień spokój (na razie smile) Pracowałem, zaliczyłem parę spotkań, rano psycholog, na wieczór kupiłem wino. Będę oglądał jakiś fajny film. Kto wie - może uda mi się to na dłużej ...
                    • chalsia Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 16:16
                      wczoraj piwo, dzisiaj wino
                      na razie jeszcze nic
                      ale uważaj, bo jesteś w takim momencie życiowym, że łatwo się uzależnić od polepszaczy nastroju / ułatwiaczy zasypiania
                    • argentusa Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 16:42
                      No i gites.
                      Chalsia ma rację -uważaj proszę by nie przesadzić z uspokajaczami.
                      Zamiast alkoholu to ja bym jednak chemię przepisana przez doktora brała. Jak już musisz.
                      Z drugiej strony oczekiwanie, ze od razu się uspokoisz też jest nierealne. CZASU ci trzeba. Czasu.
                      Przejdzie taki czas, że się przewali wszystko co najgorsze i zaczniesz łątwiej oddychać.
                      Czego życzę w swoim czasie.
                      Ar.
        • koronka2012 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 20:20
          Wg mnie trochę na za wcześnie jeszcze na mówienie dziecku o rozwodzie. Mam wrażenie, że nadal oboje nie wiecie co zrobić ze swoim życiem...

          a co do opieki naprzemiennej - nie wyobrażam sobie mieszkania przez ścianę z eks, no zwyczajnie sobie nie wyobrażam. Żadnej prywatności dla obojga, siłą rzeczy na bieżąco spływające informacje - cóż, będą podsycały atmosferę.

          Poza wszystkim - mam wrażenie, że nie dojrzałeś do rozwodu. Nawet jeśli rozwiedziesz się formalnie - to znacznie dłużej zajmie ci rozwód emocjonalny. A mieszkanie przez ścianę też nie będzie temu sprzyjać.
          • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 30.07.13, 20:59
            Faktycznie w tym zakresie mam lekki dysonans. Żona nie chce mieć ze mną kontaktu, zgadza się na wszystkie propozycje dt. rozwodu, a jednocześnie cały czas mi pisze, że ona ma mętlik i chaos. Jednocześnie zaczęła werbalizować, że tak naprawdę to już od samego początku było źle. 11 lat smile
            Czyli ona chce rozwodu ale chce, żebym to ja załatwił? Kobiety są dziwne.

            A ja nie jestem gotowy? Mam czekać 6 mcy? rok? nie wiem jak się to robi - to mój pierwszy raz.
    • misiorek42 Re: rozwód i dziecko 01.08.13, 08:25
      Czytając Twoją historię wychodzi mi, że chcesz się sam na własne życzenie konkretnie upupić. Po pierwsze, chcesz rozwodu bez orzekania o winie, co sugeruje owe "6 miesięcy braku pożycia"? Przecież zdrada to absolutnie wystarczający powód do tego, żeby natychmiast wystąpić o rozwód z orzeczeniem winy żony. Tym bardziej, że z tego co pisałeś, małżonka raczej stałą pracą się nie skalała, więc w przypadku braku orzeczenia o winie masz jak w banku alimenty nie tylko na dziecko ale i na małżonkę. Po drugie, dlaczego chcesz sam z siebie już na starcie zrezygnować ze stałej opieki nad córką? Jasne, sąd w tym temacie zwykle staje po stronie matki. Tyle, że w sądzie jak to życiu - im z wyższego pułapu wystartujesz, tym masz większe pole manewru i nawet odpuszczając co nieco, ugrasz więcej. Po trzecie, czemu Cię to dziwi że małżonka nie garnie się do załatwiania spraw rozwodowych? Przecież dla niej to aktualnie idealny układ. Ma kochasia z którym ukrywać się już nie musi, ale że facet (z tego co piszesz) żonaty i dzieciaty, to istnieje spore ryzyko, że układ się posypie. A wtedy ciągle może liczyć na miękkie lądowanie - tym bardziej, że Ty w stosunku do niej jak na razie dość miękki jesteś... A i nie licz na to, że w sądzie małżonka też taka olewająca temat i godząca się na wszystko będzie.
    • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 04.08.13, 08:09
      Tydzień spotkań, tydzień układania w głowie pewnych spraw ... i znów parę pytań: czy ktoś się orientuje jakie ojciec ma szanse na uzyskanie prawa do wychowania dziecka. Zaznaczam, że żona najprawdopodobniej planuje związek z muzułmaninem (nota bene ojcem i mężem) a ja nie za bardzo chcę, żeby moja córka wychowywała się w takim środowisku. Poza tym mam dowody, że moja żona ma silne zaburzenia psychiczne i od wielu lat korzysta z pomocy specjalistów. Dowiedziałem się też, że bierze lekarstwa przepisane początkowo przez psychiatrę - a teraz "załatwia sobie" na nie recepty bez konsultacji. Według mojej orientacji bierze leki już poza okresem dopuszczalnym. Coraz bardziej zaczynam wierzyć w teorię, że to sprawy mogły nas doprowadzić do bieżących wydarzeń. Pytanie czy mam szanse na moja córkę i co powinien zrobić.
      • ordinaryman68 Re: rozwód i dziecko 05.08.13, 08:29
        Szanse masz zawsze. Niewielkie, ale masz. A co masz zrobić? Po pierwsze nie poddawać się i nie podchodzić do tematu na zasadzie "na pewno się nie uda". Po drugie poszukać dobrego adwokata, specjalizującego się w tego typu sprawach - bo jakiekolwiek rady z forum to w tej sytuacji o wiele za mało. I nastawić się psychicznie na przepychanki w sądzie.
    • interiapoczta147 Re: rozwód i dziecko 05.08.13, 09:12
      mozesz sie ze mna skontaktowac jestem w podobnej sytuacji czyli w kropce interiapoczta147@interia.pl
      • adriankowalski78 Re: rozwód i dziecko 05.08.13, 19:07
        Ja wychodzę bardzo szybko z kropek. Wystarczy przejrzeć moje zmiany choćby na tym forum. Tylko jak działam jestem ze sobą w zgodzie.
        Podzieliłem rozwód na etapy. Najpierw rozdzielność, stopniowy podział majątku, na końcu wniosek o rozwód. Mój harmonogram poszedł już do zakochanej w muzułmaninie żony. Czekam na zwrotkę i ustalam co dalej w szczegółach.
        W sumie dziś mógłbym napisać do tego gościa email jaki napisała do niego moją żona. Dzięki, że mnie obudziłeś!

        • interiapoczta147 Re: rozwód i dziecko 05.08.13, 19:28
          no nic. Mam podobny problem i chcialam z kims porozmawiac na neutralnym gruncie z kims komu w malzenstwie nie wyszlo a nie chce na forum sie uzewnetrzniac. Pozdrawiam. ANIA
    • gdanszczanka123 Re: rozwód i dziecko 03.09.13, 17:28
      Nie martw sie. Ja mieszkalam z bylym mezem rok zanim zalatwilismy formalnosci zwiazane z mieszkaniem. Bylo to naprawde niefajne doswiadczenie. Dodatkowo bylam juz z kims innym ( nie zatrzymasz kobiety, ktora wybrala innego. Chcialabym Ci uswiadomic, ze mimo tych zawirowan z bylym mezem jestesmy jak przyjaciele. Nasz syn nie jest karta przetargowa. Kocha mame i tate, ale syn zostal ze mna. Pamietaj kiedy cos sie konczy, cos nowego sie zaczyna. Grunt to zachowac dystans i kierowac sie dobrem dzieci.i mimo ze nowej milosci juz nie mam ( ludzia po przejsciach) jest trudno stworzyc nowy udany zwiazek, to jestem pelna nadziei na ta lepsza przyszlosc.
      Pozd,
      Beata
    • paulina790 Re: rozwód i dziecko 17.09.13, 18:45
      hej,jak Ci się żyje teraz? podaje maila: paula790@gazeta.pl
      pozdrawiam serdecznie/nieznajoma
    • pomocnik13 Re: rozwód i dziecko 30.09.13, 11:18
      Polecam skorzystanie z pomocy mediatora rodzinnego. Przygotujecie przy jego pomocy Plan Wychowawczy, w którym będą ustalone wszystkie kwestie związane z opieką nad córką (u kogo mieszka, jak będą wyglądać Twoje z nią kontakty, jak wyglądać maja alimenty etc.) taki plan podpisany przez Was i mediatora jest potem dołączony do pozwu i jeśli sąd uzna, że nie jest sprzeczny z dobrem dziecka jego treść zawarta jest w wyroku rozwodowym.
      U mediatora możecie tez uzgodnić podział majątku. Jesli uzgodnicie wszystkie sprawy to taki zgodny wniosek można dołaczyć do pozwu o rozwód i wtedy podział będzie orzeczony w tym samym wyroku ( nie trzeba chodzić osobno do notariusza i jest taniej).
      U mediatora, który jest neutralny, łatwiej orzmawiać Wam będzie o tych wszystkich trudny bądź co bądź sprawach. One tez pilnuje abyście w ugodzie zawarli wszystko co jest istotne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka