adriankowalski78
29.07.13, 19:08
W związku z wydarzeniami w moim życiu - opisywanymi w innym wątku - podjąłem konkretne działania związane z rozwodem. Żona zgodziła się wstępnie na polubowny podział majątku u notariusza przez rozwodem. Niestety adwokat co do wniosku o rozwód trochę mnie otrzeźwił. Jak się okazało - miesiąc to za mało, żeby móc wnioskować o rozwód. Pożycie musi ustać przez m.in. 6 mcy! Jak żyć w tym czasie pod wspólnym dachem gdy żona kocha innego? Jak sobie radzić? Znów się załamuję. I nachodzi mnie dodatkowo jeszcze jedna refleksja. Adwokat wspomniał, że do rozwodu dziecko musi być przygotowane do zmian - sąd to weryfikuje. Co ja mam robić? Jak przygotować dziecko? Czy na pewno córka powinna zostać z żoną? To ona decyduje się na innego? I swoją decyzją dt. jej samej pozbawia mnie stałego kontaktu z moją córką? Adwokat mówi, że nie mam co walczyć o córkę. A ja już sam nie wiem. Przez tyle lat żyłem dla moich dziewczyn a teraz mam je stracić obie na raz?