Dodaj do ulubionych

Pytania znajomych

10.11.08, 11:29
Męczą mnie , zadziwiają , jakoś dziwnie zadają takie same pytania, jakby sie
umówili choć sie nie znają .
Zaraz po odejściu Ex;
- Taka z Was idealna para była !
- My Was za wzór stawialiśmy !
oczy ze zdumienia przecierałem
Teraz po 2 latach ;
- Widujesz się z ex ? rozmawiasz ? - Widuję , rozmawiam .
- A ona dalej z tym co odeszła ? ( to pytanie zadaje 99 % )
Niby dlaczego miałaby być z kimś innym , dlaczego tak sądzą ?
Tego już nie wiedzą

To jakieś takie standardowe pytania ? Czy tylko u mnie ?
Obserwuj wątek
    • leptis Re: Pytania znajomych 10.11.08, 11:48
      jak bedziesz w Krakowie. Pojdziemy na piwo.
      Co prawda nie wiem kiedy, bo na dluzej bywam tylko w dlugie weekendy.
      Nitkasmile) w weekendy takie jak ten pewnie cienko przedzie.
      Trzeba jej pomoc.

      Ale kto wie, moze sie uda?
      Daj mi komorke na priv. - sie zdzwonimy

      trzymaj sie Aron
      • aron95 Re: Pytania znajomych 10.11.08, 21:45
        Kraków mam nie po drodze , ale w Beskidy (teraz zapchane ), zapraszam na
        "Miodonkę" idealna od jesieni do wiosny
        Kto próbował ten wie .
        • leptis ... 13.11.08, 17:55
          Dziekuje Aron

          Moze sie kiedys uda spotkac.
    • fragile66 Re: Pytania znajomych 10.11.08, 11:55
      Twoi znajomi z moimi znajomymi prawie na pewno się nie znają.

      Ale pytania zadawali identyczne smile

      Więc chyba jednak standard. W sumie nic dziwnego: o co można pytać
      zdradzonego rozwodnika?
      • dsz27 Re: Pytania znajomych 10.11.08, 16:13
        U mnie raczej oczy przecierają jak widzą Kasię, widzę w ich oczach pytanie...jak
        mógł odejść skoro ma tak malutkie dziecko, ewentualnie zastanawiają się czy
        Kasia nie jest przypadkiem skutkiem mojego skoku w bokwink - to byłby pewnie powód
        do odejścia pana męża.
        Ale wielokrotnie słyszałam także stwierdzenia, że byliśmy idealnie dobraną parąwink
        • zelka-to-ja Re: Pytania znajomych 10.11.08, 19:42
          Mam to samo. Byliśmy idealna parą co to przetrwa wieki. Pytania czy kogoś mam, czy on kogoś ma. Jak to możliwe, itp itd. Skoro tak jest to jest to mozliwe a nie zamierzam każdemu z osobna tłumaczyć i opowiadać jak do tego doszło, nie ich biznes smile
          • akacjax wniosek 10.11.08, 23:14
            Sprawianie wrażenia idealnej pary na zewnątrz-pierwszy zły znak.
            Tylko, czy tacy byliśmy, czy takie tylko wrażenie powodowaliśmy? Nie wiem, ale
            ja też z tych idealnych....
            • aron95 Re: wniosek 12.11.08, 16:32
              Sprawianie wrażenia ?
              To ja sam byłem omotany i miałem wrażenie że jest oki .
              I gdyby się udało czas wrócić , czy robiłbym coś inaczej ?
              Raczej nie .
    • danagr Re: Pytania znajomych 11.11.08, 01:08
      Za wzor nie uchodzilismy ani za idealnych, standardowych pytan nie bylo i nie
      ma, wrecz osoby ktore nas znaja ale nie wiedza dokladnie jaka sytuacja
      zaistniala, nie dziwia sie i mowia, ze po m. mozna bylo sie spodziewac iz
      odejdzie poniewaz kazdy widzial, ze to egoista do potegi entej, tylko ja taka
      slepa bylam?, i nie sa to opinie tylko i wylacznie Pan, Panow rowniez. Wiekszosc
      mowi, ze zrobil najlepsza rzecz jaka mogl zrobic dla mnie....wymiksowac sie z
      malzenstwa.
    • ask77 Re: Pytania znajomych 13.11.08, 21:43
      u mnie dokładnie to samo
      uncertain
      przy czy słowa (z charakterystycznym kręceniem głową) a taka idealna z was była
      para, świadczą tylko o mojej glupocie- tak bardzo chciałam mieć idealne
      małżeństwo, nikomu nic nie mówiłam.
      Kolejnym standardem jest pytanie: ale dlaczego?
      Tu już z uśmiechem na twarzy odpowiadam: nie chcę o tym rozmawiać. I delikwent
      zmyka szukać plotek o przyczynach.
      • jarkoni Re: Pytania znajomych 13.11.08, 22:53
        Aron, zgłośmy te pytania albo do księgi rekordów, albo do Sevres jako wzór pytań..
        Chyba wszyscy tak mieli, pamiętam wspólnych znajomych: "jaka idealna para, jakie
        dzieci, jak się rozumieją, jakie plany, jakie mieszkanie" itp.itd.
        I fika taki ideał nagle..
        Potem już tylko plotki, obgadywanie i dowartościowanie samych obgadujących.
        Takie życie, jak to szło po francusku?
        • nadin100 Re: Pytania znajomych 14.11.08, 00:54
          dodam kolejne ,niekoniecznie pytania ,za to świetne porady i pocieszania:
          -poczekaj ,on do ciebie wroci - moja odpowiedź - nie to ja do niego wrocę
          ,zresztą moj eks powiedział tuż przed rozwodem - jak zechcę to za dwa lata wrocę
          do ciebie.Ja na to - o nie ,ja do ciebie wrocę za rok ,nawet jak nie będę chciała.
          -nie martw się ,będziesz miała wnuczki - przecież bez rozwodu też bym miała,i
          bez czekania
          -umyłaś okna - nie ,po prostu chcę sobie pożyć
          -no ale okna możesz umyć - nie mogę ,bo nie chce mi się i jest mi z tym szalenie
          dobrze
          -weź się za siebie - za siebie nie mam zamiaru,
          A najbardziej idiotyczne ,bo powiedziałam byłemu ,że nowa wyrzuci go za rok .Ten
          mi na to - a widzisz byłem z nią półtora roku (a miało być do konca świata).Oj
          ,jaka byłam złośliwa ,bo odrzekłam ,że norma przewiduje dwa lata.
          • jarkoni Re: Pytania znajomych 14.11.08, 01:19
            Nadin, chyba dzięki Aronowi zrobimy konkurs "złotych" myśli i porad
            wspierających znajomych
    • nadin100 Re: Pytania znajomych 14.11.08, 09:49
      jestem za konkursem,mam też przekonanie ,że jeśli wygra w aspekcie
      częstotliwości ,to te słynne - weź się za siebie.
      Nawet się posłuchałam - sama za uszy wyciągnęłam się z rozpaczy.
      Tak czy tak obstawiam -weź się za siebie.
      • aron95 A ex dalej jest z tym .......... ? 14.11.08, 11:07
        To pytanie robi furorę , nawet od własnego brata je usłyszałem .
        A od znajomej usłyszałem odpowiedz dlaczego takie pytanie zadają .
        - Bo skoro odeszła od Ciebie co się wydawało nieprawdopodobne
        to co dopiero od niego , gdy to że jest z nim wydaje się niewiarygodne.

        I zabiła mi ćwieka
        Chyba awersja do kobiet mi się pogłębiła .
        • nadin100 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 14.11.08, 16:36
          Aron przecież brat Tobie też takie pytanie zadał ,a nic nie piszesz ,że czujesz
          awersję do niego .
          W tym tłumaczeniu owej znajomej zawiera się głęboko ukryty komplement dla
          Ciebie,ach jaka głębia, trochę pociechy.Jak przejdziesz okres żałoby to i
          awersja do kobiet minie.
          Tak ,to pytanie często pada ,może wynika ze znajomości rzeczy ,że na ogoł te
          drugie związki nie trwają nazbyt długo.
          • aron95 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 14.11.08, 21:49

            > Tak ,to pytanie często pada ,może wynika ze znajomości rzeczy ,że na ogoł te
            > drugie związki nie trwają nazbyt długo.

            No właśnie , już wiem cos na ten temat i z stąd ta awersja . Chyba
            • nadin100 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 14.11.08, 23:19
              Aron masz jedno doświadczenie więcej ,można długo wymieniać powody rozmaitych
              emocji ktore nami targają - na cudzej krzywdzie nie buduje się czegoś tam....-
              żałoba po stracie musi być . Szukanie bratniej duszy trwa długo ,a w tym czasie
              można odbudować wiarę w siebie ,przede wszystkim w siebie,co można wpisać w te
              nieszczęsne słowa - weź się za siebie ,owszem tak się stanie ,nawet nie
              zauważysz kiedy - nie nieprawda - zauważysz.Byle nie poganiać czasu.
              Cierpisz stąd awersja ,niechęć ,wszystko to jest potrzebne i adekwatne do
              przeżywanej sytuacji ,z czymś się żegnasz w swoim rytmie.Trudno by wołać w
              chwilach ponurych - o kurcze jak mi dobrze.
              • aron95 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 15.11.08, 09:07
                Nie czuję że cierpię ale dzięki nadin
                • nadin100 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 16.11.08, 00:13
                  może nie mam racji ,ale ...o sobie -wiem ,że cierpiałam ,czułam też awersję
                  ,więc to też zaliczałam w cierpienie ,pomału przerobiłam ,lepsze to niż
                  udawanie,zamrażanie emocji.Dlatego teraz z uśmiechem reaguję na wyżej wymieniane
                  pytania.Ot ludzie nie wiedzą ,jak reagować na przykrą sytuację ,ułatwianie im
                  życia przy użyciu poczucia humoru jest dobre dla obu stron.
                  Nawet gdy szlag trafia.
                  Jednak gorszy jest brak pytan ,pewnie z obawy ,że się rozpłaczemy,albo
                  obchodzenie się z nami jak z jajkiem ,i to podśmiardłym.
                  Dziś musiałam odpowiedziec na pytanie czy idę na wesele ,zgłupiałam ,bo niby
                  mogę ,do eksa rodziny ,ale wizja siebie podpierającej ściany ,liczącej na to ,że
                  może ktoś zaprosi do tanca ,albo sztuczny uśmiech na twarzy,uff.
                  A straszenie mnie ,że nie bywając na takich imprezach wypadnę z rodziny
                  ??,właściwie tak zgrubiał mi skora ,że nie robi na mnie wrażenie owo wypadnięcie.
                  Kolejne głupie pytanie czy nie mogę mu pomoc ,bo beze mnie całkiem się rozpije
                  ,skwitowałam też głupią odpowiedzią -co to znaczy całkiem.Już się nie tłumaczę
                  ,że po rozwodzie ,po jego rozstaniu z kochanką ,namowiłam eksa na terapię ,nie
                  skorzystał -czekam na kolejny zestaw pytan.
                  • aron95 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 16.11.08, 08:40
                    Dostałaś zaproszenie na wesele to dowód uznania dla Ciebie - tak bym to
                    odczytywał . Nie sądzę abyś ścianę podpierała .
                    Jego rodzina jeśli Ci nic nie zrobiła , to najzwyklej w świecie
                    kontakty utrzymaj ku radości dzieciom .
                    Na tym nie stracisz a zyskasz poklask .
                    Rozmowy o ex możesz ucinać .
                    • nadin100 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 16.11.08, 11:14
                      ale sobie dziękujemy ,teraz ja dziękuję za miłe słowa .Tak to już drugie wesele
                      ,na pierwsze nie poszłam ,mimo gorących namow ,ale wtedy eks był na nim z nową
                      ,ja jeszcze rozdygana,jeszcze bym padła i zeszła śmiertelnie.
                      A ich reakcją sama jestem zaskoczona ,pewnie to efekt wyznawanych przez nas tych
                      samych wartości ,tych o trwałości rodziny.
                      Wiesz Aron ,ja nie muszę w tym gronie ucinać rozmow, wystarczy sam eks z
                      rozpitym pyskiem ,a tak walczyłam do umoru o zatrzymanie go przy nas.Teraz tylko
                      trochę zdumienia ,żalu .Kolejny etap na nowej drodze życia.
                      Dzięki ,trzymaj się cieplutko.

                      • teuta1 Re: A ex dalej jest z tym .......... ? 22.11.08, 11:32
                        "Jeszcze bedziecie razem, zobaczysz, jeszcze mu sie noga powinie, a
                        tak ładnie wyglądaliscie razem, na pewno jest chory psychicznie (to
                        o odejściu), ona mu daje do góry nogami, dlatego zgłupiał (to chyba
                        o seksiesmile. Tysiące komentarzy, których sobie nie życzę. I
                        poczucie, że mają prawo do tzw. dobrych rad. Pozdrowionka!
    • ogrodnik69 Re: Pytania znajomych 25.11.08, 14:47
      No to ja mam chyba znajomych którzy mnie nie lubiąsmilenigdy mi nie
      zadawali takich pytańsmileA moze zbyt lubia moją ex?Moze byc,bo ja mimo
      wszostko tez ja lubiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka