Dodaj do ulubionych

jak jest z tym karmieniem w holandii

25.10.05, 20:14
bylam dzisiaj u holenderskiego pediatry, ktory zaskoczony byl ze karmie caly
czas piersia, a jak mu powiedzialam, ze nie jadam nabialu bo maly ma kolki,
to nie mogl sie nadziwic jak sie poswiecam. Synek ma ponad 3 mieisiace i na
mojej piersi utuczyl sie do 7 kg. Lekarz zasugerowal ograniczenie karmien do
5 dziennie, czyli co jakies 4 godziny. Holenderskie podejscie do karmienia
piersia rozni sie od polskiego. Lekarz twierdzi ze przy jego wadze iwieku
karmie za czesto i maly moze miec bole brzucha. Karmie syna co 2,5-3 godziny,
bo mam duzo czasu i pokarmu i maly uspokaja sie przy piersi. Nie wiem czy
faktycznie wydluzac mu te przerwy i co to da. Probowalyscie wdrazac w zycie
tutejsze rady?
Obserwuj wątek
    • nesla Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 25.10.05, 20:30
      Maxijo, jak Milena miala 12-14 tygodni to wazyla ok 5 kg i karmilam ja 7-8 razy
      na dobe, do ukonczenia pol roku zycia karmilam ja wylacznie piersia, bylam na
      kursie karmienia piersia i tak zalecano, a pielegniarka z CB zawsze mnie
      wspierala, nawet jak mala nie przybierala odpowiednio.
      Moim zdaniem przy tej wadze w stosunku do wieku (nie wiem jeszcze jaki jest
      dlugi?) spokojnie mozesz wydluzac przerwy miedzy karmieniami. To da tyle, ze
      nie bedziesz uwiazana do dziecka, maly bedzie wiecej zjadal za jednym razem,
      nauczy sie oddzielac posilki, w koncu potem bedzie musial przejsc na normalny
      rytm: sniadanko, drugie sniadanie, lunch, obiad, podwieczorek, kolacja. Po
      kolei bedziesz redukowac posilki "piersiowe" na rzecz stalych (warzywa, owoce
      itd)
    • kruszynka28 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 25.10.05, 21:03
      Bastian ma skonczone 5 miesiecy i nadal karmie go co 3-3,5 godziny (w dzien, w
      nocy wcale lub raz). Rosnie jak na drozdzach. Ja jestem zdania, ze dziecko
      karmione piersia wyssie tyle ile mu potrzeba i nie nalezy ograniczac mu jedzenia
      (piersi). A waga dzieci na piersi to juz najmniej sie trzeba przejmowac. Jak
      zaczna sie ruszac to nadmiar zgubia.
      Skoro synek skonczyl juz 3 miesiace to moze sprobuj powoli wprowadzac nabial.
      Jego uklad trawienny juz jest bardzej rozwiniety.
      Pozdrawiam.
    • mamamai4 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 25.10.05, 23:11
      Ja swoja pierwsza corke karmilam piersia do 13 miesiaca. Zaczelam wprowadzac
      inne pokarmy w szostym. Karmilam wtedy kiedy dziecko chcialo jesc. Trzymalam
      diete bezmleczna przez prawie rok. Ani mi to nie zaszkodzilo ani dziecku. Maja
      ma 2,5 roku i jest b.wysoka - 95 cm wzrostu. Jest szczupla ale nie chuda.
      Teraz je wszystko i nie mam z nia zadnych problemow pod tym wzgledem. Podobnie
      postepuje z moja druga corka. Teraz ma prawie 7 miesiecy i powolij wprowadzam
      jej warzywa i owoce. Pola jest wrecz grubasnica. Tak ze w ICARE dziwili sie jak
      to mozliwe ze dziecko tak dobrze wyglada tylko na piersi. Obie panienki nie
      mialy i nie maja problemow z brzuchem. Uwazam ze Ty jako matka lepiej wiesz co
      jest potrzebne Twojemu dziecku, co je uspokaja, daje komfort i czy Twoje
      dziecko jest zdrowe. Obserwuj malucha a sama zauwazysz kiedy zacznie sie
      intersowac innym jedzeniem niz Twoje mleko. To na prawde widac po dziecka
      zachowaniu.
    • tijgertje Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 25.10.05, 23:13
      Maxijo, ja na twoim miejscu to bym sie opinia lekarza za bardzo nie przejmowala. Z dieta w czasie karmienia to tu jest tak, ze w zasadzie po porodzie mozna jesc wszystko. Nie kazde dziecko reaguje na to, co mama zje. Diete eliminacyjna wprowadza sie tylo jezeli dziecko wyraznie jest alergikiem, albo ma juz starsze alergiczne rodzenstwo. Nie wiem, czy od poczatku nie jesz nabialu, czy tez zrezygnowalas z niego ze wzgledu na kolki? Maluchy maja kolki w pierwszych miesiacach i z tego co widze w Polsce od razu mamy przechodza na diete marchewkowo-ryzowa, nawet jezeli nie ma pewnosci, ze kolki wlasnie dieta mamy sa spowodowane. Osobiscie uwazam to za przesade i ja bym sie tak pewnie nie poswiecala bez potrzeby. Przyznam sie, ze w ciagu tygodnia po porodzie wsuwalam i bigos i fasolke po bretonsku i mlodemu nigdy nic nie bylo. Problemy zaczely sie po wprowadzeniu innych produktow.
      Co do wagi i ilosci karmien: Dla dzieci karmionych piersia jest okreslona MINIMALNA waga i ilosc karmien, ale nie ma MAKSYMALNEJ. Jezeli dziecko ma na to ochote i tobie to nie przeszkadza, w zasadzie moze jesc co godzine. Ja bym na sile nie ustawiala dziecka do zegarka, bo pokarm zmienia sie w ciagu doby i czasem przerwa moze byc dluzsza, innym razem nie. U nas w pewnym momencie doszlam do tego, ze karmiac na zadanie karmilam niemal non stop, wiec zaczelam lepiej kurczatko obserwowac. Okazalo sie, ze czesto nie jadl, tylko wolal cycka z nudow. Wystarczylo w odpowiednim momencie dzieko czyms zajac i zaczal sie zglaszac rzeczywiscie do jedzenia, a nie do ciumkania:-) Mozesz sprobowac, ale nie daj sobie wmowic, ze masz dziecko odchudzac! Jeszcze ma duzo czasu na nauczenie sie "doroslych" por posilkow. Karm tak, jak wam obojgu pasuje. Jezeli chcesz czesciej na przyklad gdzies wybyc bez dziecka, mozesz sprobowac wydluzyc nieco przerwy, ale nic na sile. Ubaw mam czasem z sasiadka, ktora ma syna w wieku kurczatka (poltora tygodnia roznicy). U niej wszystko musi byc do zegarka, dziecko nieraz darlo sie na pol wsi, bo bylo glodne, albo zmeczone, ale nie, musialo sie uczyc cierpliwosci. Patrzy na mnie jak na wariatke, kiedy na pytanie: O ktorej kurczatko idzie spac?, odpowiadam, ze to zalezy od tego, kiedy bedzie chcial. Pilnuje tylko stalej pory obiadu, wieczornego spania i kapania, reszta zalezy od dziecka. Jak wstanie o 7.00, to sniadanie dostanie w ciagu pol godziny, ale jak sie w spiocha bawi, to czasem jest to dopiero o 11.00:-))) Sam sobie wypracowal wlasny rytm, ktory niezaleznie ode mnie sie niemal idealnie do zegarka dopasowal:-) Od czasu do czasu nagle cos zmienia, bo zaczyna wiecej, albo mniej spac na przyklad, wiec calodzienny rytm dopasowujemy i mi to akurat odpowiada. A tak wogole, to wedlug tuteszych niektorych lekarzy to ja powinnam byc juz calkiem zasuszona, albo miec wode zamiast pokarmu. Kasper ma 20,5 miesiaca, nadal ssie 4 razy na dobe, czasem dopomina sie jeszcze dodatkowo "na deser" po sniadaniu na przyklad, albo jak sie uderzy na pocieszenie. I to wcale nie jest tak, ze przez to je mniej, bo w ciagu dnia zjada do tego 2-3 kromki chleba, miche kaszki albo zupe, 2 razy owoce, jakies ciastko albo rodzynki do tego obiad z deserkiem, do tego wypija 500-800ml sokow i herbat! Biorac pod uwage fakt, ze w ciagu doby przesypia 15-17 godzin, to w zasadzie caly dzien cos wcina:-)))
      No i znowu sie rozpisalam...
      • lenkaaa Tijgertje 25.10.05, 23:35
        A jaka jest ta minimalna liczba karmien na dobe ? Pytam bo Emilia jest wagowo
        na 10 centylu (w/g polskiej siatki), po przeliczeniach wyszlo mi, ze srednio na
        tydzien przybiera tylko 106g.
        W CB poradzili mi zebym karmila minimalnie 6 razy na dobe, ale jakos slabo mi
        to wychodzi, bo Mala duzo spi (po 15 godz/dobe). Dzis karmilam 5 razy i
        wydawalo mi sie ja zmuszam, bo troche popila i zaczynala do mnie "gadac" i sie
        usmichac zamiast pic wiecej. Aha i sloiczek banana udalo mi sie w nia wcisnac.
        W sobote skonczy 5 miesiecy.

        ----------\\--//-----------
        --------(@ @)---------
        --o00o--(_)--o00o--
        • tijgertje Re: Tijgertje 25.10.05, 23:53
          Dla noworodka jest to 7-8 karmien na dobe, w pierwszych 3 miesiacach min. 6 razy na dobe, potem moze byc 5 karmien, ale to zalezy od dziecka. Najlepiej jest obserwowac, czy dziecko ma mokre pieluchy, jest zadowolone i prawidlowo przybiera na wadze. W zasadzie te 5 karmien mogloby wystarczyc, jezeli Emilia rzeczywiscie sie najada. Musisz tez popatrzec, jak rosnie od poczatku. To, ze grubaskiem nie jest, wcale nie znaczy, ze przybiera za malo. Jezeli od poczatku byla drobna i nisko w siatce, to nie masz sie czym martwic chyba? W czwartym miesiacu dzieci karmione piersia zwykle troche zwalniaja w przyrostach wagi, co jest zupelnie normalne. Jezeli szybko sie najada, mozesz na przyklad po 10-15 minutach sprobowac jeszcze raz podac piers na deser. Nie zaszkodzi tez proba pobudki na jedzenie zanim sama idziesz spac. Proba pobudki, bo nie zawsze dziala. U nas byl wrzask a nie jedzenie:-) Z tym bananem to ja bym jeszcze z miesiac poczekala... No, ale to twoje dziecko, i twoja decyzja.
          • lenkaaa Re: Tijgertje 26.10.05, 00:12
            Dzieki : )
            a dlaczego bys poczekala, dlatego, ze to jeszcze za duze obciazenie dla zoladka
            takie jedzenie ze sloiczka ?

            ----------\\--//-----------
            --------(@ @)---------
            --o00o--(_)--o00o--
            • mona812 Re: Tijgertje 26.10.05, 08:43
              Fabian ma skonczone 4 m-ce wazy 9 kg i ma 70 cm , w Holandii takze dyskretnie
              co prawda ale mowiono mi abym ograniczala karmienie , niestety dziecie moje
              ograniczen nie lubi i jak staralam sie karmic 6 razy dziennie krzyczal
              niemilosiernie wiec chcac nie chcac karmilam 8 razy ( raz w nocy )do czasu
              kiedy Belgijski lekarz synka zobaczyl i historie uslyszal , pokiwal glowa i
              stwierdzil ze dziecie rosnie szybko ale nie za szybko i NIE WOLNO odmawiac
              dziecku jedzenia doradzil natomiast owoce i warzywa ( dodam dla przypomnienia
              ze Fabian ma 4 m-ce )od 10 dni synek dostaje pol jablka albo gruszki dziennie ,
              sam zredukowal jeden posilek , juz kilka nocy przespal bez budzenia na
              mleczko :)
    • agatamaria1 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 26.10.05, 08:35
      Czesc - dziwny ten lekarz,ze byl zaskoczony faktem ze karmisz piersia 3
      miesiecznego malucha. Przeciez tutaj (jak chyba wszedzie) zalecaja do 6
      miesiaca i pozniej. Wiekszosc moich kolezanek (holenderek rowniez) przeciez
      karmi piersia do tego wieku. ... No coz ja sama do 3-go miesiaca tylko.
      Pamietam ze w KB zalecali wydluzac stopniowo przerwy miedzy karmieniem i ja sie
      stosowalam (z tym ze moj chlopak pil wtedy juz z butelki - straszny zarlok
      byl), jakby nie bylo dla Ciebie takie karmienie co 2.5 godziny to tez nie lada
      wyczyn (Moze to mial na mysli Twoj lekarz w trosce o Ciebie). Pozdrawiam A.
      • nesla Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 26.10.05, 09:01
        o ile dobrze zrozumialam, to lekarz maxijo nie dziwi sie, ze ona karmi dziecko
        piersia, tylko, ze karmi go tak czesto w tym wieku i z taka waga
        • agatamaria1 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 26.10.05, 09:23
          Tak zapewne zle oczytalam (Bo przeciez bylby to nonsens i bzdura totalna).
          • maxijo Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 26.10.05, 10:40
            wsrod moich kolezanek ze szkoly karmienia, tylko jedna jeszcze karmi piersia co
            4 godziny. Pozostalych dziesiec albo w ogole nie karmilo albo juz zrezygnowalo
            i przeszlo na butle ze wzgeldu na prace lub z wygody. No i wlasnie dlatego moze
            wydawalam sie lekarzowi wyjatkowa:).
            Po zrezygnowaniu z nabialu okolo 2 miesiaca zauwazylam, ze maly ma mniejsze
            kolki, ale bol brzucha (chyba) ostatnio nasilil sie, synek robi dosc czesto
            zielonkawe sluzowate kupy i bardzo sie nadyma. Moze znacie odpowiednik Lakcidu
            w Holandii? Mowia tu ze zielone kupy pojawiaja sie jak rosna zeby ( moze to i
            prawda bo synek nerwowo wysysa piastki.)
            A wiszenie przy piersi na razie mi odpowiada, bo po dwoch godzinach aktywnosci
            nie mam juz pomyslow, a maly nie chce spac, wiec czasem z nudow daje piers, a
            on wtedy podsypia. Sam nie potrafi w dzien ulozyc do snu:(
            • mamamai4 Re: zielone kupy 26.10.05, 15:59
    • pantagruella Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 26.10.05, 15:29
      ja uwazam, ze jako mama wiesz najlepiej i sama zdecyduj czy nalezy ograniczac
      karmienia czy nie kierujac sie wlasna intuicja, nie istnieje cos takiego jak
      nadwaga u niemowlat karmionych piersia, gratuluje ze wciaz karmisz i zycze zeby
      ci sie udalo wykarmic wylacznie piersia do ukonczenia 6 miesiecy :-)
    • zuzka71 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 26.10.05, 17:13
      ja sie z czyms takim nie spotkalam. wspierano moje karmienie, naprawde sie w CB
      troscili zeby nam wychodzilo. jedynym kryterium ile i jak dlugo karmic bylo
      zdowolenie i rownomierne przybieranie na wadze...z tym ze ja jak juz problemy
      sie skonczyly to puszczalam jednym uchem to co mi tam truli;) no chyba ze ci sie
      wydaje maxijo ze dobrze truja to posluchaj, inaczej sie nimi nie stresuj;) a
      znalam bobaska co w wieku 3 ms wazyl 10 kg, no to byla troche przesada, jak go
      pierwszy raz zobaczylam to sie troszke przestraszylam (moj mlody wtedy jakies 10
      miesiecy i 9 kg..)ale tamten jak tylko zakwilil to mamusia z cycusiem (wylacznie
      cycusiem do 7 ms)nadmienie ze mimo tej wagi (?) dziecie zadowolone zawsze z
      zycia bylo;)w cb radzili wtedy jej coby mu wode tez dawala, bo mlody
      najwyrazniej lasuch jest...z tym ze ona na nich sie wypinala, bo ja za bardzo
      pouczano.... p.z
      • beba3 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 03.11.05, 22:04
        Zielone kupki moga byc objawem niedozywienia. To ze dziecie jest ciezkie nie
        musi podwazac tej teorii. Wazne aby mama jadla urozmaicone, zdrowe, regularne
        posilki. Nabial jest istotnym skladnikiem naszej diety i jesli nie ma wskazan
        nie powinnismy z niego rezygnowac.
        Trche teorii tu wcisnelam ale tak mi sie przypomnialo.
        Maxijo!
        Jesli zdrowo sie odzywiasz i nie zjadasz swinstw to moze chodzi o ten nabial.
        Tak czy inaczej przemysl sobie swoje menu, moze znjadziesz cos co powinnas
        zmienic. Wiecej owocow, warzyw, ryb, chudego miesa, produkty nieprzetworzone
        plus wprowadzenie choc odrobiny nabialu...?
        Moze kupki zielone znkna? :-)
        Co do odstepow pomiedzy karmieniami, to nie jest zle. Za dwa, trzy miesiace
        wprowadzisz pokarmy stale i wtedy moze nastapic przelom, jak pisala Mona.
        Dziecie moze zreygnowac z jednego karmienia, moze po takim posilku spac dluzej
        (lub chociaz troche pospac ;-), wydluzyc sobie przerwe miedzy karmieniami....
        Mysle, ze wczesniej czy pozniej te odstepy beda dluzsze. Badz dobrej mysli! :-)
        • maxijo Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 05.11.05, 17:47
          bylam pare dni w szpitalu z malym na obserwacji, bo narzekalam ze maly slabo
          spi i jest niespokojny. Zbadali mu wszystko co bylo mozliwe (czasami
          drastycznie), zajal sie nim lekarz pediatra, ktory ma swira na punkcie zywienia
          niemowlat. Wszystkie wyniki badan w porzadku i ogolnie jak juz pisalam lekarz
          zakwestionowal moj sposob karmienia na zadanie, wprowadzil schemat 5 razy
          dziennie. Wyprosilam 6 karmienie nocne. Okazalo sie, ze Adam raz wypija 90 ml a
          raz 215 i moze to byc przyczyna jego zdenerwowania. Teraz wazymy go przy kazdym
          karmieniu i chyba na razie je dobrze i w miare tyle samo i nie szuka piersi.
          Ale nadyskutowalam sie z lekarzem na temat karmienia piersia. W Holandii jednak
          szytwno trzymaja sie schematow karmienia (jak w PRL-u). Bardzo sie zmeczylam
          tym szpitalem i zmiana godzin karmienia.
          Nabial tez juz jem, bo lekarz uwazal ze to moze miec powazny wplyw na mnie i na
          karmienie.
          • tijgertje Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 05.11.05, 19:46
            Jolu, jak przeczytalam co napisalas, to mi szczeka opadla. Rok temu kurczatko
            bylo w szpitalu i sie tam naprawde cudow nasluchalam na temat karmienia od
            tzw.specjalistow. Jednego jestem absolutnie pewna, dyplom pediatrii rzadko tu
            idzie w parze z rzetelna wiedza na temat karmienia. Bylam wtedy zdesperowana,
            wiec pozwolilam lekarzom eksperymentowac, ale nigdy wiecej! Jezeli masz
            watpliwosci, skontaktuj sie z panem Stefanem Kleintjes, jest to dietetyk
            dzieciecy z ogromna wiedza, rowniez na temat karmienia piersia. Jego adres
            email znajdziesz na stronie www.borstvoeding.com (com, nie nl, to 2rozne
            strony). Mi bardzo pomogl.
          • nesla Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 06.11.05, 19:52
            maxijo, ja tez jestem za karmieniem piersia na zadanie, ale w koncu przychodzi
            czas kiedy dobrze jest aby dziecko bylo przyzwyczajone do stalych por, lepsze
            to dla systemu trawienia, dla kondycji i dziecka i matki, stanowisko lekarza
            mnie nieco dziwi, naprawde byl taki stanowczy? nie dal miejsca na instyknt
            matki? podobno to matka wie najlepiej co najlepsze dla wlasnego dziecka..
            Mnie nikt nie narzucal w jakich godzinach mam karmic, jedynie kraamzorg
            pomagala na poczatku i kazala co 2 godziny przystawiac, a ze mala pila 40 minut
            to byla przy piersi nieomal non-stop, ale z czasem przerwy byly coraz dluzsze,
            a potem wprowadza sie stale pokarmy i dziecko samo domaga sie jedzenia rzdziej.
            • maxijo Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 07.11.05, 09:08
              lekarz byl niewzruszalny, emocje matki i dziecka nie przekonywaly go. Ja tez
              chcialabym wprowadzic synkowi bardziej regularne godziny karmienia, ale po
              dzisiejszym dniu to juz sama nie wiem co zrobic. Maly pil w weekend regularnie
              co 4 godziny po 170 ml, a dzisiaj cos mu sie przestawilo, pije 50-90 ml ( czyli
              duzo za malo), a ja mam wrazenie ze nie mam za duzo pokarmu, bo mnie kupe
              stresu kosztowala zmiana schematu karmienia. I nawet butelki nie chce. Zawsze
              podsypial przy jedzeniu, a teraz zaczal wykrzykiwac przy piersi i krecic sie,
              wyglada to na zadowolenie, ale nie potrafi sie skupic. Moze po prostu jest
              nieglodny chwilowo i mam nadzieje, ze to nie wina karmienia go z zegarkiem w
              reku.
              • mona812 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 07.11.05, 19:00
                Na pewno jeszcze wiele nie wiem ale napisze ci ze najwazniejsze jest sie nie
                denerwowac , dzieci juz jakos tak maja ze raz na jakis czas marudza wlasciwie
                chyba bez powodu ja karmie na zyczenie ale w dzien nie robie dluzszych przerw
                niz 3,5 godz .Jeszcze kilka tyg. temu czulam sie zagubiona a teraz Fabian jje
                6 - 7 razy w ciagu doby , czyli sam sobie ustalil w koncu taka ilosc karmien
                jaka powinna byc . Zaufaj sobie i dziecku a bedzie dobrze one strasznie szybko
                wyczuwaja nasz stres :))
    • mamamai4 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 07.11.05, 21:24
      Jak czytam to wszystko co wymyslaja holenderscy pediatrzy to nie moge sie
      nadziwic jak to mozliwe zeby kraj ktory jest tak wysoko rozwiniety ekonomicznie
      byl az tak zacofany na polu medycznym. Przeciez to wszystko co zalecaja tu
      pediatrzy, CB czy huisarts bylo u nas 30 lat temu. Jak my bylysmy dzidziusiami
      to mamy nas musialy karmic co 3 godziny z zegarkiem w reku. Zalecenia z
      polskiego podrecznika pediatrii sprzed 30-40 lat. W tej chwili w Polsce
      zalecenia sa zupelnie inne - jak i na calym swiecie, za wyjatkiem rzecz jasna
      Holandii. Chociaz faktem jest ze dziecko potrzebuje regularnosci, wtedy lepiej
      spi, je i jest zadowolone. Mysle ze przesada w zadna strone nie jest dobra. Jak
      we wszystkim potrzebny jest zloty srodek. Uwazam ze nalezy probowac ustawic
      maluchowi karmienia mniej wiecej regularnie, ale przeciez jesli akurat danego
      dnia dziecko jest mniej glodne to nie ma co go karmic na sile i na odwrot, jak
      nie minela jeszcze ta zalecana przerwa a dziecko placze w nieboglosy to
      przeciez nie bedziesz siedziala z zegarkiem w reku i czekala az minie
      odpowiednia godzina. Trzeba tez pamietac ze dziecko roznie rosnie i ma rozne
      zapotrzebowanie na pokarm: jednego tygodnia moze potrzebowac wiecej nastepnego
      o polowe mniej.
      Beba: pierwszy raz slysze ze kupy moga byc wynikiem niedozywienia. Lekarze
      ktorych ja znam twierdza ze zielone kupy sa: 1. objawem niedojrzalosci
      organizmu - i do 4 miesiaca to moze byc normalne i naturalne. 2. jesli sie
      utrzymuja zielone sluzowate kupy moga byc objawem alergii - i akurat tu nabial
      jest niewskazany.
      Ja nie jestem lekarzem i nie twierdze ze mam napewno racje, ale chcialm napisac
      co ja wiem od "moich"lekarzy.
      • anitax zielone kupki 07.11.05, 22:54
        U nas zielone kupki pojawily sie jak zmienilam mleko z normalnego na Nutrilon
        HA a pozniej Pepti (dla alergikow na mleko krowie). Moze to brak nabialu? Ale
        ja zgaduje, lepiej spytaj w CB.
      • beba3 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 07.11.05, 23:19
        Maxijo!
        Dobrze ze poszlas do lekarza. Tak narzekamy na nich i nikt Ci tego jakos nie
        zaproponowal - w koncu konsultowalas sie z CB... Ciesze sie ze wyniki malutki
        ma dobre! Tobie _odradzam_ stres. Zle to wplywa na relacje mama - dziecko,
        produkcje i wyplyw mleczka..;-)
        5, 6 karmien w miare regularnych odstepach czasu to nie jest glodzenie dziecka.
        Oczywiscie powinnas starac sie zachowac regularnosc ale patrzec tez na potrzeby
        dziecka. Jezeli placze z glodu albo widzisz, ze sie kreci i bardzo chce sie
        napic mleczka, to oczywiscie powinnas mu pozwolic ale...
        Ta rozbieznosc w ilosci wypijanego mleczka moze wynikac z: -jedzenia np z
        nudow, - checi popicia sobie, - za malego odstepu pomiedzy karmieniami
        (dziecko nie jest jesze glodne). Przestrzegam przed podawaniem jedzenia kiedy
        dziecko troszke zglodnieje. Zoladek nie powinien byc stale pelny. Nie powinno
        sie dzieciaczka tez karmic kiedy jest znudzony czy placze z bolu. To juz nie do
        Ciebie Maxijo ale ogolnie. ;-)
        Zeby nie bylo watpliwosci, jestem goracym zwolennikiem karmiena na zadanie ale
        i za powolnym ustaleniem rytmu. Dodam: bez lez i bolu! ;-)
        Trzymaj sie Maxijo! Powoli sie wszystko unormuje, zobaczysz! :-)
        Julka!
        Co do tych zielonych kupek. Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia ale sa tez sytuacje
        kiedy mama/lekarz podejrzewa alergie u dziecka na podstawie np stanu skory i
        zachowania dziecka. Mama przechodzi na diete eliminacyjna, stan dzieca nie
        poprawia sie, mama je juz tylko ryz, piers z kurczaka i marchewke a u dziecka
        zaczynaja sie pojawiac zielone kupki. Mozna powiedziec, ze to przez alergie,
        monzna, ze to przez monotonne odzywianie matki. A moze odpowiedzialne sa te
        dwie rzeczy. Albo i trzy, bo dziecie mlodsze niz 4 mc...
        Nie jest to proste i dobrze jesli mamy mozliwosc konsultacji z fachowcem
        i...troche szczescia... ;-)
        Nie pisze o jakiejs hipotetycznej sytuacji, niestety. Z malenka Jagoda tak
        wlasnie mialam. Wrocilam do zdrowego odzywiania mamy karmiacej (no slodycze
        jadlam ;-)) Kupki znowu byly "musztardowe" a alegikiem Jagoda jest do tej
        pory... Na trawy, dzrzewa, ziola, orzechy... Pewnie i na wiecej ale nie jestem
        tego swiadoma. :-( Za mala byla na alergie wziewna a te ziol i orzechow to
        wtedy nie jadlam...
        Nie spieram sie, ze znana regula. Powiedziala mi o tym kolezanka po fachu,
        wyczytala gdzies. Skonsultowalam z moim pediatra i ciesze sie ze kobieta nie
        katowala mnie wiecej. Jagodzie to tylko szkodzilo. Jej akurat, innemu dziecku
        moze bardzo pomoc. :-)
        • mamamai4 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 09.11.05, 18:32
          Beba: teraz rozumiem co mialas na mysli. Zgadzam sie ze tak moze byc. A
          najgorzej ze to wszystko i tak conajmniej w 50% zgadywanka.
          • beba3 Re: jak jest z tym karmieniem w holandii 09.11.05, 21:44
            Dokladnie! Mozesz czytac madre ksiazki, miec kolezanki z duzym doswiadczeniem,
            prywatnego pediatre itp a i tak miec klopoty z rozszyfrwaniem o co chodzi i jak
            zapobiec czy wyleczyc. Deprymujace.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka