Dodaj do ulubionych

Pani aptekarka

23.11.05, 19:42
Normalnie mi glupio... Wyskoczylam do apteki na "5 minut", nie bylo mnie blisko godzine. Wrocilam cala w szoku. MIalam kupic dla mlodego cos, co zawiera odpowiednia dawke wapnia, ktory musimy uzupelnic ze wzgledu na alergie. Od dietetyczki dostalam mala liste, co ewentualnie moge kupic, pani aptekarka nie wydala mi lekow na slepo, cos jej nie spasowalo, zaczela szukac i okazalo sie, ze zaden nie nadaje sie dla dzieci ponizej 4 albo 6 lat. Tabletki musujace na przyklad, ktore najlatwiej byloby podzielic, zawieraja jakies substancje, ktorych norma u dzieci zostaje szybko przekroczona i moga byc bardzo szkodliwe. Pani nie dala latwo za wygrana, zapytala, czy chce poczekac, to podzwoni. Wykonala w sumie pewnnie kilkanascie telefonow, w miedzyczasie konsultujac ze mna co i jak. Naprawde podobalo mi sie, ze chciala pomoc, nie zbyla mnie byle czym, tylko dzwonila szukajac odpowiedniego preparatu do wieku i wagi. Za mna ustawila sie spora kolejka, na szczescie byly 3 inne panie, ktore sprawnie wszystkich obslugiwaly, ale mi i tak bylo glupio. Do domu wprawdzie wrocilam z niczym, ale jutro ma sama dostac odpowiedz od kogos z Voedingscentrum i obiecala, ze zaraz potem do mnie oddzwoni.
Jeszcze dojsc do siebie nie moge. Tyle mialam numerow z lekarzami i zle przepisanymi lekami... Tej aptekarce to chyba jakis medal by trzeba bylo przyznac.
Obserwuj wątek
    • tere_tere Re: Pani aptekarka 23.11.05, 20:23
      taka aptekarka to na wage zlota! ja bym z jakims kwiatuszkiem do niej
      podeszla... nie zaszkodzi, a na przyszlosc masz ja "kupiona"...

      a swoja droga, to mam wrazenie, ze aptekarze tutaj sie bardzie staraja, niz
      huisarten.
    • anitax Re: Pani aptekarka 23.11.05, 20:56
      Pozazdroscic aptekarki. Tylko nie rozumiem czemu Ci glupio. Aptekarka jedynie
      sumiennie wykonala swoja prace, bo sprawdzenie lekow nalezy chyba do jej
      obowiazkow. A ze trafil sie bardziej skomplikowany przypadek i trzeba bylo
      poswiecic troche czasu, to inna sprawa. Smutne, ze uslugi sa czesto na tak
      kiepskim poziomie, ze jak ktos sie zaangazuje to od razu wpadamy w euforie.
      Uwazam, ze takie podejscie powinno byc standardem.

      A aptekarki rzeczywiscie zazdrosze. Nasza sie pomylila i na naklejce na krople
      na swiad dla Lisy napisala dawkowanie 10 ml zamiast 10 kropli. Zadzwonila
      nastepnego dnia i jakby nigdy nic mnie o tym poinformowala. Krople mialy
      dzialanie uspokajace i gdyby corka dostala taka dawke to moglaby sie nie
      obudzic (w ogole ich nie podalam).
      • beba3 Re: Pani aptekarka 26.11.05, 21:43
        Wszystko trzeba samemu sprawdzic a czasmi to jest nie wykonalane. Jesli bys
        jedanka podala te krople, Anitax, to co wtedy? Az sie boje o tym myslec!
        Tygrys! Fajna ta aptekarka. Mi tez jest czesto glupio, jak ktos mi pomaga
        bardziej niz sie spodziewam. Gorzej jak oczekujesz pomocy i jest to kogos
        obowiazek a zbyja cie albo udziela niewlasciwej pomocy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka