agnieszkaela
27.09.06, 18:42
Wiec sie chwale ;-) i czekam na zyczenia dla synka, ktore mam zamiar
wydrukowac i zachowac na pamiatke.
Moj maly Lobuziak wstaje zazwyczaj ok 8-9. Dzis jakby wiedzial, ze juz od 6
moze przyjmowac zyczenia (urodzil sie o 6.04) i zerwal sie o tej porze.
Dzien intesywny i pelen wrazen. Rano zajecia grupy zabawowej, gdzie Filipowi
spiewano i skladano zyczenia. Dostal prezent, sam czestowal kolegow
ciasteczkami. Potem wycieczka do Zoo w Rhenen (Merlot dziekujemy jeszcze
raz), gdzie szalal z radosci na widok kazdego zwierzatka. W sobote czeka nas
jeszcze impreza na 15 osob plus dzieci (sama nie wiem gdzie ich pomieszcze
jak nie bedzie pogody)
Nie moge uwierzyc, ze to juz rok odkad Filip jest z nami... a z drugiej
strony az dziw ze to tylko rok, bo juz nie pamietam jak to bylo bez niego.