Dodaj do ulubionych

Buty w szkole

13.10.08, 11:03
Mam pytanie do mam dzieci szkolnych. Czy u was w szkolach jest
zwyczaj przebierania dzieciom obuwia? W PSZ nie mialo to dla mnie
wiekszego znaczenia, bo te 2-3 godziny w butach "zewnatrznych" mozna
wytrzymac, ale caly dzien w szkole w zimowych kozakach? Mozna by
samemu przebierac dziecku, ale w ciagu dnia dzieci kilkakrotnie sa
na podworku i nikt wydaje sie nie przejmowac zmiana obuwia. Jedynie
w sali gimnastycznej zmieniaja buty. Jak jest u was i macie na to
jakis wplyw?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Buty w szkole 13.10.08, 12:06
      U nas nikt nie przebiera, dziewczynki juz na poczatku wrzesnia
      paradowaly w butach po kolana i nikt sie tym nie przejmuje. W sumie
      to ja tez zaczelam nieco olewac, bo tubylcze buty to nie takie
      kozaki jak w Polsce, ocieplane grubasnym futrem itp, sa jak polskie
      przejsciowe polbuty, tyle, ze czesto po prostu z wysoka nogawka. Moj
      mlody ze wzgledu na wkladki w ubieglym roku nawet w domu paradowal w
      jedynych butach jakie mial, czyli zimowych. Teraz ma sandaly, wiec w
      domu te mu zakladam, ale kolejne dostanie dopiero w maju
      (przysluguja raz na 9 miesiecy), a ze juz sa ledwo-ledwo, wiec za
      pare tygodni pewnie i tak bedzie chodzic w trzewikach na okraglo :-(
      W szkole nie bedzie przebierac, bo pani najzwyczajniej nie ma czasu
      na to, zeby kazdemu sznurowac buty, a takie moj wlasnie ma. Gdyby
      mial na zamek czy rzepy, ktore szybciutko moglby zakladac sam, to na
      pewno sprobowalabym mu probowac przebierac buty w szkole.
      widzialam,ze sporo dzieciakow w czasie zabawy po prostu zdejmuje
      buty i bryka na bosaka.
      • anitax Re: Buty w szkole 17.10.08, 22:39
        Nesla, mnie denerwuja nawet te 3 godziny w kozakach w PSZ, wiec na
        razie szkoly sobie po prostu nie wyobrazam. Caly dzien w zimowych
        butach w ogrzewanym pomieszczeniu to dla mnie jakies kompletne
        nieporozumienie. Moze zima dzieci nie wychodza na przerwy na
        zewnatrz i uda sie zorganizowac zmiane butow. Bedziesz probowac czy
        sie dostosujesz do tubylczych zwyczajow?

        Ja chyba sprobuje wplynac na szkole, jak sie nie uda, to chyba nie
        pozostaje nic innego jak zakupic dodatkowa pare butow, w ktorych da
        sie dojsc do szkoly, ale da sie tez wytrzymac w nich w szkole caly
        dzien.

        • nesla Re: Buty w szkole 18.10.08, 14:48
          Chyba nie pozostanie mi nic innego jak sie dostosowac do panujacych
          zwyczajow.. Jesli nie zmieniaja obuwia to bede zakladac Milenie
          takie buty, ktore nadaja sie i na zewnatrz i wewnatrz, zim
          trzaskajacych tutaj nie ma wiec ocieplanych kozakow nie musi nosic,
          bo do szkoly ma blisko. Niemniej nadal uwazam, ze to niedobry
          zwyczaj, ale tych glupich zwyczajow to tutaj jest wiecej.. jakos
          trzeba zyc ;)
          • beba3 Re: Buty w szkole 20.10.08, 12:42
            Mi tez sie to nie podobalo i ze znalezieniem odpowiednich butow mialam zawsze
            problem. Czasmi jadac po coke bralam jej inna pare bo sie rozpadalo czy tez tak
            pieknie wypogodzilo ze nie warto bylo sie meczyc w za cieplych butach.
            To ze dizci zdejmuja buty to tez fakt ale... Jedne sypia piskiem a drugie w
            skarpetkach to wycieraja...
            No i sa piaskownice w salach dla malcow....
            My tez sie dostosowalismy ale, (jako kilkuletnia uczennica nigdy nie pomyslalam
            ze mogalabym cos takiego powiedziec, bo zmiennniaia butow niecierpialam w swojej
            podstwowce), nie podoba mi sie zwyczaj.
            • nesla Re: Buty w szkole 24.11.08, 22:09
              Dopisuje sie, bo sie okazalo, ze dzieciom sie zostawia obuwie
              zastepcze, ktore przechowywane jest w szkole i od poznej jesieni do
              wczesnej wiosny te obuwie im sie przebiera. No wiec nie jest tak zle.
              • lenkaaa Re: Buty w szkole 24.11.08, 22:22
                No tak, czyli albo dziecko lata caly dzien w kozakach i w klasie pewnie jest w
                nich za goraco ale za to jak wyjdzie na przerwie na dwor to nie przewieje; albo
                przebiera sie buty na tenisowki czy inne kapcie po szkole ale za to ryzykujesz,
                ze jak wyleci w nich na przerwie na dwor przy minusowej temperaturze, to moze
                przewiac.
                Tak ja to widze i tu juz miejsce na indywidualna decyzje kazdego rodzica, ktora
                opcje wybierze...
                • nesla Re: Buty w szkole 24.11.08, 22:26
                  Niejasno sie wyrazilam. Dzieciom przebiera sie obuwie gdy wychodza na
                  zewnatrz. Zadne dziecko nie wybiega ze szkoly niezauwazone. Pani
                  nauczicielka pilnuje aby wszystkie dzieci przebieraly obuwie gdy
                  wychodza na zewnatrz, pomaga tym ktore nie daja sobie rady same.
                  • lenkaaa Re: Buty w szkole 24.11.08, 22:54
                    Aaa, no to super, tez bym chciala zeby w mojej szkole tak bylo. Jeszcze sie nie
                    dowiadywalam, bo ostatecznie dopiero za rok bede rozwiazywac ten problem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka