p-p-i 13.05.14, 21:06 Doszło do tego, że teraz udzielając pożyczkę gotówkową bez ubezpieczenia musimy pisać notatki służbowe dlaczego klient nie wyszedł z oddziału z ubezpieczeniem (najlepiej rozszerzonym). Idiotyzm w czystej postaci! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agrafek10 Re: Notatka służbowa. 13.05.14, 22:20 Napisz że zbadałaś potrzeby klienta)))))))))) Odpowiedz Link
p-p-i Re: Notatka służbowa. 13.05.14, 23:18 "doktor" p-p-i zawsze bada potrzeby klienta... Odpowiedz Link
exworker Re: Notatka służbowa. 14.05.14, 09:35 Napisz, że kierujesz się misją banku : "Klient - zarówno zewnętrzny jak i wewnętrzny - jest dla nas najważniejszy. Dokładamy wszelkich starań, aby dobrze poznać i zrozumieć faktyczne potrzeby naszych Klientów oraz Współpracowników i dostosować do nich tworzone rozwiązania. Budujemy naszą wiarygodność wobec Klientów wewnętrznych i zewnętrznych, biorąc pełną odpowiedzialność za nasze decyzje i działania. Zawsze dotrzymujemy zobowiązań. Kierujemy się najwyższymi standardami jakości. Jesteśmy uczciwi wobec siebie i innych, działając spójnie z wizją i wartościami Banku.". Odpowiedz Link
zocha37 Re: Notatka służbowa. 14.05.14, 15:41 p-p-i napisał: > Doszło do tego, że teraz udzielając pożyczkę gotówkową bez ubezpieczenia musimy > pisać notatki służbowe dlaczego klient nie wyszedł z oddziału z ubezpieczeniem > (najlepiej rozszerzonym). Idiotyzm w czystej postaci! No popatrz, a Ukryta_mundrość nie zna „ przypadku, aby Banki np, pochwaliły takie nieetyczne zachowania jak wciskanie klientom produktow, wbrew ich woli albo pomimo ich podeszlego wieku. W naszym Banku mozna za to wylecieć.” A wolę to trzeba pobudzić u klienta tak, jak to w/w Ekspert stwierdził : „trzeba pobudzać apetyt, zachęcać i dac czas klientowi by zatęsknił, zapragnął, zgłodniał na to co mozemy mu zaoferować” Napisz więc w notatce, że apetyt pobudziłeś i czekasz aż klient zgłodnieje Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Notatka służbowa. 14.05.14, 23:18 zocha37 napisała: > Napisz więc w notatce, że apetyt pobudziłeś i czekasz aż klient zgłodnieje Zocha, a tak w kwestii formalnej to czy po takiej notatce można zidentyfikować klienta? Czy ktoś pomyślał, że być może klient nie życzy sobie być analizowany na jakiś notatkach? To chyba nie jest element niezbędny do obsługi? A tak normalnie po ludzku to zastanawiam się czy ten kto to wymyślił jest zwykłym debilem czy sadystą mobberem? Już sobie wyobrażam pisanie notatek w sklepach np. dlaczego klient kupił buty a nie kupił koszuli (skarpetek, spodni, krawata) Wariantów można wymyślić dużo. Kompletny debilizm służący wyłącznie zastraszeniu sprzedawcy. Na takie pytanie do notatki jest tylko jedna, prosta, naturalna odpowiedź: Bo klient k***a nie chciał! Dlaczego nie chciał? Bo takie jego klienta zas***e prawo Odpowiedz Link
zocha37 Re: Notatka służbowa. 15.05.14, 22:36 troublemaker_next napisał: > Na takie pytanie do notatki jest tylko jedna, prosta, naturalna odpowiedź: Bo k > lient k***a nie chciał! Dlaczego nie chciał? Bo takie jego klienta zas***e p > rawo Ależ bank zbyt dobrze zarabia na tych ubezpieczeniach, żeby tak łatwo odpuścił pracownikowi i nie stosował wobec niego presji, nękania i mobbingowania za to, że klient skorzystał ze swojego prawa wolnego wyboru.Takie nachalne ubieranie klienta w ubezpieczenie, za które płaci, a korzysta na nim bank opisywał w styczniu red. Samcik. Trzeba się spiszyć i wyciskać z klientów ile się da, póki nie wejdą nowe regulacje KNF-u Odpowiedz Link
exworker Re: Notatka służbowa. 16.05.14, 20:34 Nie wiem, czy pracowaliscie w sprzedaży, ale u mnie było niedopuszczalne na naradzie powiedzieć, "ze klient czegoś nie chciał". Zawsze w odpowiedzi padało "ale to nikogo nie obchodzi i nikt nie będzie wnikał". Dla mnie PKO to przysłowiowa droga do zatracenia. Odpowiedz Link
zocha37 Re: Notatka służbowa. 12.06.14, 23:58 p-p-i napisał: > Doszło do tego, że teraz udzielając pożyczkę gotówkową bez ubezpieczenia musimy > pisać notatki służbowe dlaczego klient nie wyszedł z oddziału z ubezpieczeniem > (najlepiej rozszerzonym). Idiotyzm w czystej postaci! Gdyby u nas nadzór bankowy, UOKiK i sądy działały tak jak np. w Anglii, to banki za swą pazerność ponosiłyby odpowiedzialność i musiałyby zwracać to co niezgodnie z prawem zarobiły wciskając na siłę klientom wbrew ich wiedzy czy też wbrew ich potrzebom "dodatki" do produktów bankowych.Tak było z aferą z polisami do kredytów hipotecznych : "Brytyjski przypadek każe zadać sobie pytanie o to, gdzie kończy się cross-selling (tzw. sprzedaż krzyżowa), a gdzie zaczyna mis-selling (sprzedaż chybiona, agresywna). Dla nikogo nie są zaskoczeniem ani konieczne do wypełnienia plany sprzedażowe, ani chęć puszczenia w obieg jak największej puli produktów. Tzw. sprzedaż wiązana święci dziś triumfy również w polskich bankach – w powiązaniu z kredytami na potęgę sprzedaje się konta, karty i polisy. U podłoża cross-sellingu leżało oferowanie korzystniejszych parametrów produktów tym klientom, którzy zdecydują się także na inne pozycje z oferty banku. Dzisiaj te bonusy coraz częściej mają wirtualny charakter, a klienta nie pyta się o zdanie, lecz stawia przed faktem dokonanym. Stąd rodzące się podejrzenia o nieetyczny wymiar praktyk niektórych instytucji. Jak wiadomo to, co nieznane, trudniej zrozumieć, stąd lakonicznie podane klientowi informacje mogą skutecznie odwieść go od zadawania dodatkowych pytań i przyspieszyć podpisanie umów na kolejne produkty bankowe - nieraz nie tylko niepotrzebne, ale wręcz niewskazane, bo zbyt kosztowne lub całkowicie bezzasadne" Banki brytyjskie zostały zmuszone do zwrotu 14 mld funtów na wyrównanie strat klientom z tytułu nienależnie pobranych składek i jak się dziś okazuje do tego dojdzie kolejny miliard z tytułu pobierania dodatkowych opłat będących skutkiem sprzedaży klientom niepotrzebnych produktów. Odpowiedz Link