Dodaj do ulubionych

Odpoczynek

18.08.13, 19:51
wiadomosci.onet.pl/swiat/franciszek-zerwal-z-tradycja-siegajaca-1626-roku/ther3
No, nie podoba mi sie to - papież swoim życiem powinien dawać dobry przykład. Jesli tak troszczy sie o pracowników, powinien pokazać, że odpoczynek od pracy jest koniecznością, nie fanaberią. Tymczasem pokazuje, że nie tylko należy być ubogim, ale nie folgować sobie także wakacyjnym wyjazdem.
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: Odpoczynek 18.08.13, 20:06
      verdana napisała:

      > rel="nofollow">wiadomosci.onet.pl/swiat/franciszek-zerwal-z-tradycja-siegajaca-1626-roku/ther3
      > No, nie podoba mi sie to - papież swoim życiem powinien dawać dobry przykład. J
      > esli tak troszczy sie o pracowników, powinien pokazać, że odpoczynek od pracy j
      > est koniecznością, nie fanaberią. Tymczasem pokazuje, że nie tylko należy być u
      > bogim, ale nie folgować sobie także wakacyjnym wyjazdem.

      Z jednej strony - coś jest na rzeczy. Z drugiej - sprawa może wyglądać inaczej, jeśli jednocześnie papież daje jasne przyzwolenie, a nawet poparcie dla korzystania z praw pracowniczych przez podwładnych. Nie byłoby fajnie, gdyby udawał kogoś, kim nie jest:

      Papież Argentyńczyk Jorge Mario Bergoglio, odznaczający się zupełnie odmiennym temperamentem, tłumaczył, że nigdy nie wyjeżdżał na urlop i nie będzie tego robił również teraz.

      Pewnie najlepiej, gdyby był jasny przekaz: ja mam teraz na głowie pilne sprawy w Watykanie i w ogóle nie lubię urlopów, ale nie musicie, a nawet nie powinniście mnie w tym względzie naśladować:-)

      (A mary_ann do pracy niepilno i jutro wybywa - po raz ostatni - na kilka dni z miasta, poza zasięg netu. Do zobaczenia!)
      • verdana Re: Odpoczynek 18.08.13, 20:29
        "Teraz" jest w innej sytuacji. Nie lubi urlopów - ma prawo. Ale jeśli chce własnym przykładem pokazywać właściwa drogę, a ewidentnie tak własnie postępuje, to daje jasny przekaz "Urlop nie jest koniecznością, można pracować na okrągło".
        Nie wiem, czy "udawanie kogoś, kim się nie jest" ma tu zastosowanie. Przyjmując stanowisko, związane z dawaniem dobrego przykładu, powinno się zrezygnować z niektórych własnych upodobań. Dla mnie brak urlopu jest mniej-więcej zbliżony do publicznego palenia papierosów:)
    • mamalgosia Re: Odpoczynek 20.08.13, 10:35
      No ale on nie odpoczywa w ogóle, czy nie odpoczywa w Castel Gandolfo?
      • verdana Re: Odpoczynek 20.08.13, 10:38
        W ogóle. Gdyby oświadczył, ze nie znosi Castel Gandolfo i jedzie na ryby, to byłoby OK. Ale papież po prostu nie ma zwyczaju przerywać pracy i brać urlopu.
        • mamalgosia Re: Odpoczynek 20.08.13, 10:48
          A, to łamie III przykazanie w rozumieniu katolickim;)
    • maadzik3 Re: Odpoczynek 20.08.13, 11:00
      No ale sa ludzie (w tym absolutnie swieccy) ktorzy naprawde urlopow nie lubia. I strasznie sie na nich mecza. Jesli nie zmuszaja innych (podwladnych, pracownikow, wspolpracownikow) do dzielenia tej filozofii zycia to na zdrowie.
      Bo ja np. popierajac umiarkowany wysilek fizyczny nie znosze biegac :) Gdyby ktos wymagal ode mnie z jakichs powodow zdrowego biegania (I pary innych ogolnie zdrowych rzeczy) to by mnie trafilo. Ale to tak na goraco :)
      • verdana Re: Odpoczynek 20.08.13, 11:15
        Ależ ja to rozumiem. Tylko jednak bycie osobą publiczną, a papieżem w szczególności, zobowiązuje. Mogę uwielbiać słodycze, ale gdy mam dzieci, to jednak w ich obecności będę starała się żywić zdrowo, a nie ciastkiem z chipsami. Jeśli jest sie w sytuacji człowieka, z którego ludzie czerpią przykład, to "nie lubię" nie jest odpowiednim argumentem. Trzeba było zabrać pracę do Castel Gandolfo.
        Tymczasem papież pokazuje, ze wakacje nie są konieczne - jeśli dla niego nie są, to może ja , jadąc na wakacje marnuję czas? Może mój pracownik żądając urlopu, ma fanaberie, a nie potrzebę?
        --
        • maadzik3 Re: Odpoczynek 20.08.13, 11:38
          Masz sporo racji, ale w paru punktach sie nie zgadzam :) Glownie dlatego ze starsznie bliske jest mi (moze idealistyczne ale IMHO jedynie sluszne) traktowanie ludzi doroslych jak doroslych, odpowiedzialnych, obdarzonych wolna wola I wyborem z ktorych rozsadnie powinni korzystac. ZWLASZCZA gdy jest sie przywodca religijnym/ duchowym, autorytetem spolecznym/ moralnym itp. Bo wszak nie chodzi o wziecie za morde I narzucenie jedynie slusznej drogi ani nawet o slepe nasladowanie przykladu a o refleksje I poszukanie najwlasciwszego wyboru zwiazanego z sytuacja I wyznawanymi pryncypiami.
          I tak - kochajac slodycze nie bede sie przy dziecku obzerala nimi ale tez (poza sytuacjami gdy z jakichs powodow to konieczne) nie wyeliminuje ich zupelnie. Majac swiadomosc ze od progu 3 lat nie mam absolutnego wplywu na to co dziec je (a czesto juz wczesniej nie mam) I ze owoc zakazany jest najbardziej pozadany propagowalam rozsadne korzystanie ze slodyczy :) A przeciez male dziecko (w dodatku moje, moja odpowiedzialnosc) to nie dorosly czlowiek, wolny, dojrzaly, nawet jesli z racji funkcji (czy innych) jestem dla niego jakims wzorem. Gdybym tak myslala traktowalabym tego czlowieka paternalistycznie, odmawiala mu rozumu, prawa ale przede wszystkim umiejetnosci oceny sytuacji I dokonania wyboru. A na takie traktowanie mam alergie.
          Wracajac zatem do urlopu: nie kloci mi sie (z zastrzezeniem ze z sympatia do Franciszka ale nie jest to moj przywodca, no, ale nawet gorliwy katolik nie moze wielbic papieza I chyba mu nie wolno :)) stwierdzenie Franciszka o prawie do urlopu z jego postawa "nie chce". Prawo to nie obowiazek (choc wiele praw krajowych pracowniczych wiele przywilejow ipraw zmienilo w obowiazki). Wiekszosc ludzi chce wypoczyku I etyczny pracodwca ma obowiazek to uwzglednic. Kropka. Ale gdy przyjdzie do niego pracownik ktory za 3 dni mial isc na urlop (planowy) a tydzien temu stracil np. wspolmalzonka, z prosba "szefie, ja nie moge, po urlopie w tym momencie skoncze wariatkowie, mielismy byc tam razem, on/ ona sie cieszyla". To uwazam ze nieetyczne jest zmuszenie pracownika do wziecia urlopu. Rowniez to ze Kowalski co roku bierze urlop z rodzina nie oznacza (choc prawnie jest to obowiazek) ze Malinowski ma te sama koncepcje. Np. w Australii istnieje mozliwosc kumulacji urlopow, I mozna 3 lata pracowac non stop a potem wziac 3-4 miesiace urlopu (co biorac pod uwage polozenie Australii I koszt przelotow jest popularne). Wreszcie rosnie rzesza ludzi (zawsze wielka) ktorzy sa sami sobie sterem zeglarzem okretem (w sensie pracy). Dla nich informacja ze wypoczynek, zadbanie o siebie jest ich obowiazkiem, bo sa Bozym dzieckiem, bo nalezny jest im szacunek, bo sa wazni, ale jak to zrobia w swej sytuacji (nie tylko finansowej I gospodarczej, rowniez np. rodzinnej) jest szeroka kwestia, moga ja przedyskutowac z duchownym, zastanowic sie, poradzic (a nie przymusowo isc na 2-tygodniowy urlop) jest cenniejsza. I na pewno lepsza niz powiedzenie "hejze ha robcie to co ja" przez papieza.
          Wypoczyne rodzicow -opiekunow niepelnosprawnego dziecka. Jak wazna rzecz dla duchownych! A to przeciez nie problem urlopu papieza.
          Wiec rozumiejac co chcesz przekazac uwazam jednak - wybacz - ze to uproszczenie sprawy :) I propagowanie jakiegos paternalizmu.
          • verdana Re: Odpoczynek 20.08.13, 12:23
            Prawo to nie obowiązek, ale urlop jest nie tylko prawem. Jest również wyrazem przekonania, ze praca na okrągło nie jest dobra. Pracownik może przesunąć urlop, ale nie może go po prostu nie brać. Bo gdyby mógł, to jego prawo przestałoby być przestrzegane - gdyby pracownicy mogli rezygnować, to szybko okazałoby się, zę nie mogą, ale muszą. Czym innym jest urlop w konkretnym terminie, czym innym urlop w ogóle.
            Podobnie uważam, że posłanki wracające do pracy dwa dni po urodzeniu dziecka robią bardzo złą robotę. A niby im wolno, prawda?
            Bycie osobą publiczną, szczególnie tam, gdzie osoba ta powinna dawać przykład to jednak zupełnie co innego niż indywidualne decyzje Kowalskiego. Papież pokazuje, ze urlop nie jest konieczny. Tym samym dając sygnał, zę prawa pracownicze, których sie domaga, też konieczne nie są.
            • maadzik3 Re: Odpoczynek 20.08.13, 12:26
              papiez nie jest pracownikiem :)
              • luna15 Re: Odpoczynek 20.08.13, 12:36
                Miałam kiedyś takiego dyrektora, nawet w szpitalu siedział z laptopem i pracował.Miał taką jednak nie stresująca i przyjemna osobowość że wszyscy traktowali to jak nieszkodliwe /dla nas/ dziwactwo a nie "wzór do naśladowania".
                Kwestia odpoczynku to w ogóle bardzo dyskusyjna sprawa, są tacy ludzie którzy meczą się nie pracując.Dla mnie papież nie jest ikoną do naśladowania więc nie czuję się przymuszona rezygnować z urlopu, nie przyszło mi to nawet do głowy :)
        • maadzik3 Re: Odpoczynek 20.08.13, 12:36
          A czy zabranie pracy do Castel Gandolfo I udawanie odpoczynku nie jest jakas hipokryzja? Albo moze nie az tak, ale zabawa w ciuciubabke? Traktowaniem ludzi (I pracodawcow I pracownikow I samozatrudnionych) jak baranow? Bo ja tu daje przyklad (pewnie wszyscy zabawia sie w ojca Wergiliusza) a po cichutku myk do biurka?
          Wole wyjasnienie, podkreslenie wagi troski o swoj odpoczynek, odpowiedzialnosci wobec pracownikow, widzenia w nich tych ktorym sie odpoczynek nalezy, a nie taka zagrywke populistyczna
          • verdana Re: Odpoczynek 20.08.13, 12:54
            Hipokryzja? Nie sądzę. Jednak to jest zmiana otoczenia, warunków pracy.
            Papież mówi, zę ludziom potrzebne jest prawo do urlopu, a pokazuje , że jednak nie -sa tacy, którzy odpoczywać nie lubią. Innymi słowy, po co im urlop? To jest absolutnie sprzeczne - mówi co innego, robi co innego. Dlaczego w innych dziedzinach uważa się sprzeczność słów z czynami za niewłaściwe? Ksiądz głosi wstrzemięźliwość i pije - pije, bo lubi, nikomu nie nakazuje pić, ważniejsze, aby mówił, ze pijaństwo jest złe, niż aby nie pił? Czy z dwojga złego nie byłoby lepiej, aby pił w swoim gabinecie, a nie publicznie?
            Pracoholizm jest uzależnieniem. Nie tylko "wyborem".
    • mamalgosia Re: Odpoczynek 20.08.13, 13:08
      Katechizm:

      KKK 2184 Jak Bóg "odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął" (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku. Ustanowienie dnia Pańskiego przyczynia się do tego, by wszyscy korzystali z wystarczającego odpoczynku i czasu wolnego, który mogliby poświęcić życiu rodzinnemu, kulturalnemu, społecznemu i religijnemu (Por. Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 67).

      No, a on to poświęca sprawom religijnym:)
      • verdana Re: Odpoczynek 20.08.13, 13:17
        Nie, stwierdza, ze odpoczynku nie lubi, a wiec nie musi odpoczywać. Innymi słowy, neguje to, co głosi katechizm:)
        Idąc Twoim tropem, księża mają 100% wolnego czasu.
        • godiva1 Re: Odpoczynek 20.08.13, 14:54
          Urlop politykow (i innych szefow) to wcale nie wypoczynek. U nas Obama byl teraz z rodzina przez tydzien na wyspie, a codziennie produkowal jakies przemowy na temat Egiptu albo Syrii albo przeciekow waznych papierow. Moj maz sie nie odkleja od telefonu jak gdzies wyjezdzamy. Papieze tez pewnie udaja ze maja urlop, a tak naprawde to pracuja. Taka juz uroda wysokiego stanowiska.

          Jak chce zostac w Watykanie to takie jego prawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka