Dodaj do ulubionych

o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białystok

18.04.16, 11:34
Tak to od wczoraj za mną chodzi.

Jak kilku pijanych gówniarzy poroztrąca świeczniki na ołtarzu czy rozrzuci komunikanty - krzyk wielkim głosem, że profanacja. Odbywa się nabożeństwa przebłagalne z procesjami i śpiewami.

Gdy bohaterka książki dla dzieci, wiedziona dziecięcą ciekawością, eksperymentuje z hostią - rozkręca się protest medialny, bo profanacja.

Gdy za zgodą księży, pod sztandarami ze znakiem, od którego skóra cierpnie, w bazylice jednego z większych miast kraju odbywa się się msza w intencji faszystowskiej organizacji - kościół pozostaje nieskalany, okadzać go nie ma potrzeby, a jedyne, czym następnego dnia zajmuję się pasterze (i katolicka prasa), to "modlitwa od powołania". Git.
Obserwuj wątek
    • zawszekacperek Re: Continuum? 18.04.16, 18:57
      Ramię w ramie

      Kto o tym pamięta? Kto to nagłośni, żeby ostrzec przed tak niebezpiecznymi związkami?

      Kacperek
    • mary_ann Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 19.04.16, 08:19
      Niektórzy księża maja podobne wrażenie:

      "W Białymstoku sprofanowano kościół (bazylikę, przed którą, zapewne miejscowi księża, wywiesili wielki napis o szlachetnej treści: ?Drzwi Miłosierdzia?). I oto mamy miłosierdzie w praktyce. Zgroza. ONR-owcy z tą całą swoją ?ornamentyką?, sztandarami, symboliką tworzą szpaler w głównej nawie. Tę mszę odprawiał zapewne jakiś ksiądz, i jest zapewne bardzo z siebie zadowolony. W końcu odwalono kawał patriotycznej roboty.

      2. Profanacja dokonana przez piosenkarza, który podarł w czasie zamkniętego występu Biblię, czy jakieś obrazy albo instalacje o kontrowersyjnych treściach, nic nie znaczą wobec tego co możemy obejrzeć w licznych nagraniach z Białegostoku. Krążą one w internecie, kto chce to zobaczy, mnie wystarczy ten widok z bazyliki. Uderza mnie przede wszystkim bezwstyd tych, którzy zgodzili się na taką demonstrację w świątyni.

      3. Do tej pory nie ma żadnej reakcji na tę profanację. Czy będzie? Nie pytajcie mnie, bo musiałbym odpowiedzieć, zgodnie z tym, czego się domyślam."

      laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&tezylutra&927
      • mmoni Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 19.04.16, 13:11
        Kuria zareagowała. Za mało i za późno. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19941556,sa-konsekwencje-po-imprezie-onr-na-politechnice-bialostockiej.html#MT
        To teraz poproszę o wyjaśnienie, jakim cudem (bynajmniej nie eucharystycznym) administracja parafialne, na którą zwalono odpowiedzialność, nie widziała niczego niestosownego w przyjęciu mszy zamówionej przez członków ONR i odprawianej przez ks. Międlara. No chyba że myśleli, że ONR to Organizacja Niewinnych Rusznikarzy, a o nazwisko księdza wpuszczonego na ambonę w ogóle nie pytali.
        • mary_ann Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 19.04.16, 14:42
          mmoni napisała:

          > Kuria zareagowała. Za mało i za późno. (...)
          > To teraz poproszę o wyjaśnienie, jakim cudem (bynajmniej nie eucharystycznym) a
          > dministracja parafialne, na którą zwalono odpowiedzialność, nie widziała niczeg
          > o niestosownego w przyjęciu mszy zamówionej przez członków ONR i odprawianej pr
          > zez ks. Międlara. No chyba że myśleli, że ONR to Organizacja Niewinnych Rusznik
          > arzy, a o nazwisko księdza wpuszczonego na ambonę w ogóle nie pytali.

          Przeczytali "ONZ". A gościnnie dopuszczają do celebry bez pytania każdego w sutannie, który zapuka. Gość w dom, Bóg w dom, panie tego.

          "Incydent wynikł z niedopatrzenia administracji parafialnej. "

          Pewnie nie zauważyli sztandarów.
          • zawszekacperek Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 19.04.16, 16:53
            Stara sprawdzona i skuteczna metoda. Niedopatrzenie:):):)
            W Białymstoku nikt nie wie, kim jest ks. Międlar. Nikt nie wie, co to jest ONR.
            Nikt nie wie , co to jest "falanga".
            Dopiero po fakcie, ktoś uświadomił kurię białostocką, że ONR jest be.
            Niestety mleko rozlało się.

            Kacperek
            P.S.
            Mnie osobiście to nie dziwi. Historia niejednokrotnie dowiodła, że hierarchia kościelna (nawet papież!) popierała faszyzm i faszystów.
            • verdana Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 19.04.16, 21:00
              wyborcza.pl/1,75398,19945846,ks-jacek-miedlar-z-calkowitym-zakazem-publicznych-wystapien.html#BoxGWImg
              Jak mówią Francuzi "ce n?est pas trop tôt "
              • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 20.04.16, 10:10
                Późno bo późno, ale ważne że taka decyzja jest. Swoją drogą nie wiem na co wcześniej liczono przenosząc go tylko do innej parafii - że od tego poglądy mu się odmienią?
                • sebalda Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 20.04.16, 10:41
                  A mnie intryguje, co o tym myślą ortodoksyjni katolicy. Tacy znaczy pokroju naszego byłego kolegi czy jemu podobni. Ten wspaniały, tylko niecnie atakowany KK już nie taki święty.
                  Jasne, nikt nie jest doskonały, księża też ludzie, mogą błądzić. Mogą być pedofilami, to czemu nie faszystami? Ale to wyjątki, przecież to niewarte uwagi, można szybko zamieść pod dywan. Potem ksiądz, który pozwolił na takie zachowania w bazylice, będzie grzmiał z ambony, że antykoncepcja, in vitro, gender, cywilizacja śmierci!!! Bleee.
                  • slotna Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 20.04.16, 20:46
                    Wlazlam na te dwa fora, na ktorych rozmawia sam ze soba i nie zauwazylam komcia na ten temat - zignorowal.
                    • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 21.04.16, 10:45
                      slotna napisała:

                      > Wlazlam na te dwa fora, na ktorych rozmawia sam ze soba

                      To jest jeszcze jakieś drugie oprócz Pot-worum?
                      • slotna Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 21.04.16, 20:35
                        No to całe Wychowanie w wierze przeciez.
                        • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 22.04.16, 11:30
                          OK, nie bywam tam (może kilka razy w życiu zajrzałem, i to dawno), nie wiedziałem że tam też został sam.
                          • sebalda Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 22.04.16, 12:57
                            No to już wiemy, jak sprawa wygląda:) Jest bardziej przewidywalnie, niż sądziłam :)
                            Odbijanie piłeczki: oburzamy się na wpuszczenie skrajnych nacjonalistów do kościoła, ale nie oburzamy się na protest w kościele św. Anny, a to przecież jeszcze większa zgroza była :P Jeszcze bardziej kuriozalny jest argument, że niektórzy są skłonni wybaczyć współpracownikom SB (czytaj: zbrodniarzowi Wałęsie), a nie mogą wybaczyć takiego malutkiego potknięcia w Białymstoku :P WTF?
                            Po drugie: to tylko margines, a poza tym w Polsce to pikuś, w takiej Francji to dopiero się dzieje! I tam politycy nie potępiają publicznie rozpasanego antysemityzmu. Czyli inni są gorsi od nas, więc wszystko jest ok:P
                            No i ostatni argument: prasa (wiadomo jaka) kłamie, dajemy sobą manipulować. Zdjęcia z bazyliki białostockiej są spreparowane, okrzyki nie były wznoszone, a ks. Międlar to samo dobro:D
                            • mary_ann Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 22.04.16, 23:30
                              O ja pierniczę... Naprawdę zestawił faszystowską mszę z wyjściem z kościoła?!
                              • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 25.04.16, 13:29
                                I najwidoczniej pilnie śledzi to forum, bo post Sebaldy dorobił się już komentarza.
                                • mary_ann Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 25.04.16, 18:53
                                  pavvka napisał:

                                  > I najwidoczniej pilnie śledzi to forum, bo post Sebaldy dorobił się już komenta
                                  > rza.

                                  Śledzi, śledzi, bo - wyobraźcie sobie - nawet ostatnio pisze do mnie maile (wzdycha).
                                  • slotna Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 25.04.16, 21:24
                                    Widzialam, ze na Potworum jest caly watek komentujacy na biezaco tutejsze dyskusje, ale nie chcialo mi sie zaglebiac.
                                    • verdana Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 26.04.16, 15:17
                                      Nie oceniałabym tu zachowań Andrzeja, bo to był bardzo miły, inteligentny, życzliwy człowiek i obawiam sie, że to nie są opinie, tylko symptomy. Serio.
                                      • sebalda Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 27.04.16, 10:38
                                        >>Nie oceniałabym tu zachowań Andrzeja, bo to był bardzo miły, inteligentny, życzliwy człowiek i obawiam sie, że to nie są opinie, tylko symptomy. Serio.

                                        A tu bym z Tobą polemizowała, Verdano. Bycie miłym i inteligentnym absolutnie nie wyklucza posiadania tego rodzaju poglądów i mentalności. Dla mnie to też zagadka (zwłaszcza ta inteligencja, czasami nawet błyskotliwa), bo teoretycznie to się nie powinno łączyć, a jednak.
                                        Osoba, o której pisałam w wątku o prawicowym ateiście ma wyjątkowo przyjemny sposób bycia, jest bardzo inteligentna, ma wspaniały kontakt z młodzieżą, przebywanie z nią sprawia mi często bardzo dużą przyjemność. Ale... Na szczęście oboje wiemy, że rozmowy na tematy światopoglądowe czy polityczne mogłyby doprowadzić do zbytniego wzbudzenia się (z mojej strony, bo ta osoba jest uosobieniem spokoju i zrównoważenia), dlatego ich unikamy;)
                                        • verdana Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 27.04.16, 14:10
                                          Ale on był tolerancyjnym facetem, który potrafił napisać "Myliłem się, masz rację". Naprawdę, był zupełnie inny na początku swojej forumowej działalności. Inteligencja to jedno, a kwestia zmiany charakteru to drugie.
                                          • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 27.04.16, 14:22
                                            Zradykalizował się, to fakt, ale stawianie na tej podstawie diagnoz medycznych to przegięcie.
                                            • verdana Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 27.04.16, 15:34
                                              Nie, słowo "zradykalizował" nie jest tu odpowiednie. To jest moim zdaniem kompletnie inny człowiek, inaczej pisze, używa innego słownictwa. Nie chodzi mi tu o obrazanie człowieka, ale ludzie nie zmieniają się aż tak. Mam trochę znajomych - wierzą w zamach i PiS, ale poza tym interesują sie innymi sprawami i są równie mili dla innych, jak byli wcześniej.
                                              • sebalda Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 27.04.16, 16:23
                                                A ja myślę, że to wyraz jakiejś wielkiej frustracji. Poczucie bycia nierozumianym i odrzucenie. Jeśli on był taki miły wcześniej, to dlaczego nikt już nie chciał z nim rozmawiać? Bez powodu?
                                                Rozmowa ze sobą i niemożność prowadzenia polemiki muszą być frustrujące, nie wątpię.
                                                • sebalda Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 28.04.16, 15:16
                                                  Chyba jednak coś jest na rzeczy, bo co można myśleć o kimś, kto twierdzi, że skoro czegoś nie ma w nauczaniu Kościoła, to tego nie ma wcale? ;)
                                                  W nauczaniu Kościoła nie ma podziału na katolików konserwatywnych i otwartych, to znaczy, że taki podział nie istnieje. Nadal totalny brak logiki, bo z takiego rozumowania wynikać mogą wyłącznie dwa przeciwstawne wnioski: skoro nie ma podziału, wszyscy katolicy są tacy sami lub skoro są różni, to część z nich nie jest katolikami. Inaczej się nie da.
                                                  Jak można ignorować fakt różnic, także tych diametralnych często, wśród katolików??? I czemu ma służyć to ignorowanie? Czy osobie, która wypiera ten fakt, rozleciałby się świat, gdyby uznała, że katolicy się różnią w poglądach? Czy ta spójność jest niezbędna do życia? Czy to jednak faktycznie jakiś problem mentalny?
                                  • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 26.04.16, 15:36
                                    mary_ann napisała:

                                    > Śledzi, śledzi, bo - wyobraźcie sobie - nawet ostatnio pisze do mnie maile (wzd
                                    > ycha).

                                    Czyżby chciał wrócić na CO? :o
                • mary_ann Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 20.04.16, 22:22
                  pavvka napisał:

                  > Późno bo późno, ale ważne że taka decyzja jest. Swoją drogą nie wiem na co wcze
                  > śniej liczono przenosząc go tylko do innej parafii - że od tego poglądy mu się
                  > odmienią?

                  No wiesz, skoro pedofilom przenosiny miały pomóc na dewiację ... ;)
                  • pavvka Re: o profanacji raz jeszcze - Mała Nina i Białys 21.04.16, 08:57
                    Też o tym pomyślałem po napisaniu tamtego posta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka