Dodaj do ulubionych

Ministrowie studiują

04.12.17, 10:21
www.rp.pl/Polityka/312039955-Opus-Dei-szkoli-ministrow.html
Zastanawia mnie od pewnego czasu brak nadzoru UE nad wykorzystaniem środków unijnych. Często służą one finansowaniu inicjatyw sprzecznych z wartościami Wspólnoty, a wręcz działań jawnie zmierzających do jej demontażu.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Ministrowie studiują 04.12.17, 10:48
      też mnie to zastanawia. w sumie jedną z rzeczy w UE (której jestem ogólnie entuzjastką ale nie bezkrytyczną) które mi zawsze przeszkadzały było sponsorowanie pozaunijnych państw i tworów quasi-państwowych (np. Autonomia Palestyńska) w sposób urągający wartościom wspólnoty i zdrowemu rozsądkowi. Rozumiem chęć pomocy, nie zawsze się z daną zgadzam, ale to już oczywiście moje zdanie. Ale za Boga nie zrozumiem: pomocy finansowej Zimbabwe która trafia do Mugabe i albo na szwajcarskie konto albo np. na przemyt ludzi do Europy w którym Mugabe miał spore udziały, pomocy finansowej wzmiankowanej AU idącej na procesy z Izraelem i samą UE, działalność terrorystyczną, uczenie w szkołach, że Izrael powinno się zniszczyć, wymazywanie go z map w podręcznikach szkolnych i wypłacanie pensji rodzinom siedzących w izraelskich więzieniach terrorystów, wspomaganie niektórych afrykańskich reżimów i parę innych przedsięwzięć (wszystko co napisałam wyżej znam z dobrych, niemedialnych źródeł). Pomoc w rejonach wątpliwych (delikatnie mówiąc) politycznie, jeżeli chce się jej udzielać (co potrafię zrozumieć bo wszędzie są ludzie) musi być świadczona pod nadzorem, z zachowaniem kontroli, z dokładnym rozliczeniem na co ją wydano i prawem żądania zwrotu jeżeli ją sprzeniewierzono. Albo nie warto w ogóle. Może to brzmi okrutnie, ale pomoc dla Somalii nienadzorowana (a nie ma jak nadzorować) obraca się przeciw najbiedniejszym w Somalii bo na handlu pomocą humanitarną rosną miejscowi przestępcy i stąd czerpią pieniądze na broń, a głodni dalej są głodni. Tak samo jak z "uchodźcami" palestyńskimi w Libanie. 4 czy 5 pokolenie w obozach. To nie uchodźcy (nie bardziej niż żydowscy z Iranu, Iraku, Maroko, Egiptu, Libanu czy Syrii wyrzuceni w tym samym czasie). To ludzie którym odebrano prawa żeby instrumentalnie ich wykorzystywać pokazując w telewizji. Żal mi ich. Bardzo. Ale dopóki będą na nich pieniądze dla rządu (który i tak nie przyzna im obywatelstwa czy prawa do pracy w wielu zawodach ani prawa osiedlania się gdzie chcą) i można będzie wykorzystywać ich politycznie te obozy nie zostaną zlikwidowane. Pomagać trzeba z głową. I czasem być twardym. Polecam książkę "Dead aid" o pomocy Afryce. Trudno jest zorganizować celowaną, sensowną pomoc, która dotrze tam gdzie ma dotrzeć i nie spowoduje utrwalenia patologii. Ale tylko taką warto organizować (i taką popieram duszą i sercem). To JEST trudne. Ale Unia ma pewne mozliwości i z nich nie korzysta. I tego nie rozumiem.
    • pavvka Re: Ministrowie studiują 04.12.17, 19:31
      Ale po pierwsze te środki są wydawane lokalnie, przez poszczególne kraje, i to raczej niewykonalne żeby Bruksela sprawdzał każdy jeden wydatek - kontrola jest, ale siłą rzeczy wyrywkowa. Poza tym celowość sprawdza się na poziomie poszczególnych projektów i nie wydaje mi się żeby istniała jakaś czarna lista organizacji, którym nie należy dawać pieniędzy.
      • maadzik3 Re: Ministrowie studiują 04.12.17, 21:19
        to o czym piszę to pieniądze wydawane przez Unię (nie przez państwa członkowskie). A czarna lista (choć pewnie za krótka) jak najbardziej jest - np. organizacje terrorystyczne wpisane na niektóre listy
        • mary_ann Re: Ministrowie studiują 05.12.17, 09:45
          Chodziło mi o pieniądze UE w ogóle, choć w tym wypadku o fundusze unijne rozdysponowywane przez kraje członkowskie.
          Oczywiście rozumiem doskonale, ze nie jest możliwa drobiazgowa kontrola każdego projektu, natomiast nie trzeba być geniuszem, żeby stwierdzić, ze szkoła medialna ojca Rydzyka, żądająca od studentów zaświadczeń od proboszcza, raczej wartości unijnych nie realizuje. Problem polega zapewne na zbytnim i skądinąd chwalebnym zaufaniu Brukseli do urzędników szczebla lokalnego - że wychwycą i zapobiegną przynajmniej grubym nadużyciom.
          • pavvka Re: Ministrowie studiują 06.12.17, 12:44
            Mnie po pierwsze przeszkadza że rząd wydaje te fundusze sam na siebie, a po drugie, niezależnie od tego jak wybitni specjaliści tam uczą, cena wydaje się wygórowana - 70 tys. zł na osobę za 18-dniowe szkolenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka