sebalda
26.11.18, 15:42
Ciężkie jest życie katolika podchodzącego do nauczania Chrystusa poważnie w Polsce. Wczoraj po mszy zbierano u mnie podpisy pod petycją przeciwko indoktrynacji w ZHP na temat ideologii gender i LGBT (tak się wyraził proboszcz). Próbowałam rozmawiać z dziewczynką, która zbierała te podpisy, ale się nie udało. W domu zaczęłam szukać informacji. Poczytałam z obu stron. BTW. syn jest z ZHR, nie w ZHP, dlatego wcześniej nie znałam tego problemu. ZHR jest programowo chrześcijański, więc "takie rzeczy" pewnie w ogóle by się nie przebiły :(
www.pch24.pl/skandaliczna-broszura-wydzialu-zhp-wycofana--ktos-samowolnie-umiescil-tekst-o-homotolerancji-,61660,i.html
Na 12 stronie, o której piszą tak zaciekle nie tylko na stronie pch24.pl, jest taki oto "straszny wpis":
"Godność i wartość człowieka nie są zależne od jego orientacji seksualnej. Jako harcerze mamy obowiązek szanować osoby, które są homo lub biseksualne. Tacy ludzie również angażują się w ruch harcerski. Powinniśmy sprzeciwiać się przejawom nienawiści i pogardy wobec nich, gdyż, jak mówi Prawo Harcerskie - naszym zadaniem jest w każdym dostrzegać bliźniego".
Dlaczego KK wtrąca się do organizacji laickiej? Jakim prawem? Dlaczego poszanowanie drugiego czlowieka jest taką straszną rzeczą? Dlaczego zdania w sumie niewiele się różniące od zdań w paragrafie 2358 Katechizmu - "Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji", budzi takie zacietrzewienie u tak wielu osób??? Znaczy ja wiem, dlaczego, ale nie mogę się z tym pogodzić jako katoliczka. Ciężko mi :(