Dziś dowiedziałam się że to piekło i szczypało na dworze za oknem będzie jeszcze trwało co najmniej do 19 sierpnia. Do tego czasu chyba zejdę. Zwłaszcza, że burza która mnie nad ranem obudziła, a powinna przynieść lekką ulgę, wyglądała mniej więcej tak: 4 błyski, 3 grzmoty i ani kropli deszczu.
Z zazdrością patrzę na 8 mieczy gdzie chłodek i wiatr tak mi tęskny panuje
Coś dla ochłody?