08.08.13, 14:52
Witam serdecznie na forum!
Urodziłam się bez tarczycy. Od 8 m-ca życia jestem na lekach ale to nieistotne w tej chwili. Mam 29 lat i lekką nadwagę (69 kg przy wzroście 156 cm). Gdzieś wyczytałam że przy całkowitym braku tarczycy dieta jest bez większego znaczenia (chodzi mi o witaminy mające stymulować tarczycę itp). Ale ja bardzo chciałabym schudnąć i "zgubić" brzuch. Czy to w ogóle jest możliwe? Jakie ćwiczenia powinnam stosować? Czy bieganie jest wskazane czy raczej mi nic nie da?
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Atyreoza 08.08.13, 15:04
      cześć ezerko!

      Aby pomóc Ci schudnąć musisz wpisać kilka ostatnich badań
      hormonów tarczycy i dawkę zażywanej l-tyroksyny.

      Napisz też czy badałaś się pod kątem niedokrwistości chorób
      przewlekłych jak również czy oznaczałaś wit. D3.
      • ezerka Re: Atyreoza 08.08.13, 15:14

        > Napisz też czy badałaś się pod kątem niedokrwistości chorób
        > przewlekłych jak również czy oznaczałaś wit. D3.

        badanie pod kątem chorób przewlekłych i oznaczanie wid d3? Pierwsze słyszę o takich badaniach i że powinnam je robić. Moja choroba jest nieuleczalna. 29 lat z nią żyję a nie wiedziałam że trzeba robić takie badania. Co do wyników - to robię je bardzo rzadko, przyjmując leki intuicyjnie bardziej, bo już mniej więcej wiem jak się czuję. Mam też problem ze znalezieniem dobrego endokrynologa. Ale się przebadam i od razu może zrobię kompleks badań. Rodzinny mi wystawi skierowanie czy to tylko endokr. musi? U mnie też jest taka sytuacja że jestem 4 m-ce po porodzie.
        • hashi-tess Re: Atyreoza 08.08.13, 20:09
          to, że nie masz tarczycy można podejrzewać, że masz objawy
          anemii czyli niedokrwistości chorób przewlekłych.
          Podejrzewam, że po porodzie źle się czujesz i szukasz
          tego przyczyn. Pewnie wiesz, że najlepiej może zadbać o siebie
          zainteresowana osoba. Nikt lepiej nie wie od Ciebie jak się czujesz.
          Nawet najlepszy utytułowany medyk.
          Powinnaś też poczytać n/t braku hormonów tarczycy w organizmie,
          z czym to się wiąże i jakie są objawy.

          Wpisz badania jakie wykonywałaś.
          • ezerka Re: Atyreoza 09.08.13, 07:36
            jedyne co wykonywałam to tsh ostatnio. wyszło mi coś koło 8 ale to jeszcze nie tragedia, miewałam większe wyniki. Nie wiem jakie badania powinnam jeszcze zrobić. To cud Boży że żyję i rozwinęłam się w miarę normalniee przy tym kiedy moja choroba została wykryta. To ostatni moment był.
            • hashi-tess Re: Atyreoza 09.08.13, 07:45
              uważam, że przy braku tarczycy oznaczanie TSH jest dziwnym
              sposobem suplementacji l-tyroksyny.

              Dlatego proponuję, abyś oznaczyła:
              FT4
              FT3.

              Pod kątem niedokrwistości należy oznaczyć
              morfologię
              wit. B12
              ferrytynę
              i dodatkowo wit. D3 (25OH).

              Spróbuj wyciągnąć jak najwięcej skierowań na powyższe
              badania od lekarza rodzinnego.
              • zamostkowa Re: Atyreoza 12.08.13, 16:58
                Hashi, piszesz "uważam, że przy braku tarczycy oznaczanie TSH jest dziwnym
                sposobem suplementacji l-tyroksyny".
                Nie słyszałam o przypadku, żeby nie badać tsh (oczywiście mówimy o przypadku braku tarczycy).
                Zawsze, we wszystkich znanych mi przypadkach, to na podstawie tsh lekarze zmniejszają lub zwiększają dawkę hormonu. Tak jest w Centrum Onkologii (o tym piszę, bo tego jestem pewna, jako pacjentka) w Warszawie, jak i w Gliwicach, czyli w 2 wiodących ośrodkach. Nie ma tutaj chyba znaczenia choroba onkologiczna, bo tak czy siak tej tarczycy nie ma. Natomiast prawie zawsze lekarze różnie reagują na prośbę o badanie ft3 i ft4, które właśnie przy braku tarczycy wydają się mniej znaczące. Zwyczajowo dostaję skierowania na badanie tsh i podanych przez Ciebie dodatkowych badań, oprócz właśnie ft3 i ft4 (które robię prywatnie, nie wiadomo po co, bo lekarze na to nie patrzą).
                Ponieważ masz ogromne doświadczenie i wiedzę, będę wdzięczna za podanie mi argumentów do rozmowy z lekarzami .
                • muktprega1 Zamostkowa 12.08.13, 22:47
                  Ja się sama prowadzam z moimi hormonami i olewam badanie TSH, chociażby ze względu na to, że przyjmuję dodatkowo hormon T3 - Thybon.
                  Na ten temat było wiele dyskusji, przytoczę małą część z linkiem do ang artykułu o TSH, możesz zaryzykować i podrzucić lekarzowi smile

                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145246759,145247307,Re_watki_i_artykuly.html
                  TSH jest ważne na początku przy ustalaniu diagnozy, ewentualnie dla młodych kobiet, które chcą zaciążyć, dla reszty nie ma znaczenia.
                  Argumentem, może być fakt, że są lekarze, ci bardziej światli, którzy badają właśnie Ft4 i Ft3 i na tej podstawie ustalają dawki tyroksyny.
                  • zamostkowa Re: Zamostkowa 13.08.13, 17:13
                    Muktprega1 - dzięki za linka, wydrukowałam na wizytęsmile
                    Ale z drugiej strony - jestem pacjentką onkologii warszawskiej i są tam fantastyczni lekarze, znający swoją robotę, czego mam liczne dowody (małe pretensje zawsze pacjent ma, ale ogólnie - nie mogę złego słowa powiedzieć). Mam konsultacje z różnymi lekarzami i zawsze wiodącym badaniem jest właśnie tsh. Ponieważ dodatkowo muszę być pod opieką "zewnętrznego" endokrynologa, wybrałam lekarza cieszącego się uznaniem pacjentów i on również zleca mi badania kontrolne głównie na tsh (plus inne, ale nie ft3 i ft4). Ponieważ tyle naczytałam się na forach o marginesowym znaczeniu tsh, usłyszałam, że to właśnie ft i ft4 nie są miarodajne w przypadku całkowitego usunięcia tarczycy (+ rak w moim przypadku). Osłabia mnie to wszystko, bo tak naprawdę robię badania ft3 i 4, ale generalnie lekarze nie patrzą na te wyniki. No i nie mogę się dowiedzieć konkretnie, jak to właściwie jest? Nie przypuszczam, żeby lekarze w centrum onkologii nie chcieli pacjenta wyleczyć, czy też leczyli go byle jak. Może akurat w przypadku raka jest inaczej? Chociaż w dyskusjach na forum nie robi się różnicy - po prostu nie ma tarczycy i to jest jakby podstawa. Więc jak to jest? A (rozumiem, że moje pytanie jest chyba retoryczne) smile
                • hashi-tess zamostkowa 14.08.13, 09:13
                  ciekawa jestem reakcji lekarza na poniższy artykuł

                  hormonerestoration.com/files/TSHWrongtree.pdf
                  • pablo_zielona_herbata Re: zamostkowa 14.08.13, 11:13
                    Witam Panie.
                    Pozwolę sobie wtrącić się w dyskusję.
                    Należy rozgraniczyć brak tarczycy ze względu na choroby nienowotworowe (lub wady wrodzone) i ze względu na raka tarczycy. W pierwszym przypadku słuszność według mojej wiedzy ma hashi-tess, jednak w drugim przypadku, jeśli mamy do czynienia ze zróżnicowanym rakiem tarczycy badanie TSH jest bardzo istotne z tego względu, iż jest ono czynnikiem wzrostowym dla komórek rakowych. TSH powinno być na minimalnym poziomie. Oczywiście oprócz TSH konieczna też jest kontrola poziomu FT4
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • hashi-tess Re: zamostkowa 14.08.13, 20:22
                      zgadzam się z Tobą pablo_zielona_herbata.

                      Dodam tylko, że z własnego i forumowego dośw. wiem, że przy ustawionych
                      hormonach FT4 i FT3 na poziomie 60-70% normy
                      hormon TSH jest prawie nieoznaczalny.
                      • natder Re: zamostkowa 15.08.13, 11:56
                        Tym bardziej dziwi owczy pęd specjalistów do wciśnięcia TSH w widełki, szczególnie u osób po operacji tarczycy.
                        Przecież większość osób po resekcji tarczycy, także te, które nie miały problemów z hormonami usunęła taczycę ze względu na guzy. Aby zabezpieczyć tych pacjentów przed wyrzutem kolejnych guzków należałoby dbać aby nie pobudzać tarczycy do pracy i by TSH kształtowało się w okolicach zera.
                        Być może właśnie opieranie się na poziomie TSH powoduje iż wiele osób bez tarczycy po iluśtam latach musi reoperować kilkuty na których znów rosną guzy.
                        Bo przecież jak mamy w organizmie wystarczający poziom hormonów TSH będzie, tak jak pisze Tess, nieoznaczalne. I tak chyba powinno być, dostarczamy wystarczającą ilość hormonów z zewnątrz i przysadka może iść na urlop.
                        To jest dowodem, że należałoby wreszcie obniżyć dolną granicę dla TSH - wg mnie do zera i oczywiście górną również. Ale ja nie jestem lekarzem wink
                        • zamostkowa Re: zamostkowa 15.08.13, 15:44
                          Hashi, Natder - to może właśnie ze względu na konieczność utrzymywania tsh przy zerze (przy raku - mam "normę" do 0,3) nie dostaję już badań obu ft?
                          Hashi - dziękuję za kolejny argument dla lekarza. Właśnie sobie tłumaczę, żeby przygotować się na blachę i wreszcie porządnie przedyskutować z endo ten jakże ważny temat. Tylko czy lekarz da się wciągnąć w dyskusję? Spróbuję....
                          • hashi-tess Re: zamostkowa 15.08.13, 19:06
                            ciekawa jestem jaki będzie finał rozmowy.

                            Mnie pewien medyk zapytał czy kończyłam medycynę.
                            Odpowiedziałam, że ja jestem tylko chora i chciałabym
                            powrócić chociaz do zdrowotności.
                            • natder Re: zamostkowa 15.08.13, 19:50
                              Zamostkowa - jestem bardzo ciekawa co powie Twój lekarz smile
                              Koniecznie daj znać po rozmowie, może przydałby się na ten temat osobny wątek?
                              • ezerka pozwolę sobie wtrącić.. 15.08.13, 21:14
                                Dostałam od rodzinnego skierowanie na morfologie, mocz, cukier i żelazo. Nie mam i nie miałam raka tarczycy (i raczej mi nie grozi) bom się urodziła bez tego zacnego organu po prostu. Wyniki mam w normie, tylko TSH 8. Brałam Euthyrox w dawce 175, rodzinny mi dał receptę na 200. Wypisał rodzinny bo krew mnie zalewa na myśl że mam tracić pół dnia na to aby to samo powiedział mi gość ze specjalizacją, już nie mówiąc o tym że zapisy na następny rok są... brrrr
                              • zamostkowa Re: zamostkowa 16.08.13, 18:40
                                Dla porządku podaję, że wizytę mam w drugiej połowie września, po urlopie (żebyście nie myślały, że gdzieś zniknęłam). Oczywiście odezwę się, bo sama jestem ciekawa reakcji lekarza. Jest cierpliwy i wnikliwy, zawsze mi wszystko tłumaczył po kilka razy (z racji raka zawsze jestem pobudzona u lekarza, chociaż z tym walczę i nie wszystko zapamiętuję). A tu jeszcze podeprę się literaturą, HA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka