cary_ann
17.11.13, 17:58
Ponad 2 lata temu na usg wyszedł mały guzek o podejrzanej strukturze (m.in. bardzo unaczyniony drobne zwapnienia), ale biopsja wykluczyła raka złośliwego. Guzek rośnie po kilka mm na rok. Przyjmuję Euthyrox mimo, że TSH i przeciwciała są ok.
Ostatnio rozmawiałam z internistą, który powiedział, że koniecznie powinnam się skonsultować z onkologiem i niech on dalej decyduje o dalszej diagnostyce i że wyniki biopsji nigdy nie są miarodajne.
Jestem zaskoczona, bo wydawało mi się, że do onkologa to się idzie już z diagnozą, a guzkiem tarczycy to ma się zajmować "zwykły" endo.
Czy Wy z Waszymi guzkami byliście u onkologa, ktoś Wam taka wizytę zalecał?