Dodaj do ulubionych

OPERACJA czy RADIOJOD?

08.12.04, 11:48
Witam wszystkich, ktorzy zmagaja sie z chorobami tarczycy. Mnie od VI 2001
dreczy Graves-Basedow. Mam prawie 2 lata zazywania lekow za soba, potem okres
1,5 roku zdrowia bez lekow. Niestety pare miesiecy temu znowu wrocila
choroba, znowu zazywam leki, no i musze podjac decyzje co do leczenia
radykalnego. Tylko nie wiem na co sie zdecydowac. Boje sie leczenia jodem
radioaktywnym, bo slyszalam, ze moga pojawic sie problemy z oczami. Juz teraz
mam od czasu do czasu opuchniete...Operacja wiaze sie z zazywaniem hormonow
zastepczych do konca zycia. Lekarze, z ktorymi sie zetknelam promuja to
pierwsze rozwiazaine. A Wy macie jakis poglad na te sprawy?
Obserwuj wątek
    • tess-hashi Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 08.12.04, 19:38
      czy dobrze cię zrozumiałam, że proponują ci wycięcie tarczycy?
      leczenie radiojodem też może skończyć się niedoczynnością, tzn. zażywaniem hormonów do końca życia /czy aby napewno????/. natomiast wycięcie tarczycy, to murowane zażywanie np. euthyroxu.
      myślę, że powinnaś skonsultować się jeszcze z innym lekarzem. Wyciąć łatwo, doszyć to się chyba nie da.
      tess
      • gorter Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 09.12.04, 13:53
        dzieki za odpowiedz. Lekarze zalecaja jod radioaktywny. Ale operacja tez jest
        jakims wyjsciem. Nie wiem co jest "lepsze". Chcialabym juz teraz miec dzieci,
        jeszcze nie rodzilam, a po radiojodzie zalecany jest rok przerwy w staraniach.
        Zalamujace jest rowniez to, ze nie mozna z cala pewnoscia okreslic jaka bdzie
        reakcja na radiojod. Jest ona dosc zindywidualizowana u kazdego pacjenta. U
        jednego moze byc dobrze i dojsc do dluzszej eutyreozy, inny moze miec
        niedoczynnosc; sa tez paradoksalne wypadki zwiekszenia nadczynnosci po
        radiojodzie, wytrzeszcz oczu. W kazdym razie nie jest to choroba uleczlna i
        moga byc nawroty, nawet po radiojodzie. Dlatego zastanawiam sie, czy nie lepiej
        calkiem sie tego pozbyc, jesli nie potrafi normalnie funkcjonowac. Moze lepiej
        miec juz do konca zycia niedoczynnosci i zazywac hormony, niz bac sie, ze to
        moze znowu wrocic. Nie chcialabym miec w perspektywie kolejnych terapii
        radiojodem (dzieci?), czy toksycznymi tyreostatykami. Moze jest ktos, kto juz
        to przechodzil?
        • rubi21 Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 09.12.04, 17:41
          ponieważ chcę miec jeszcze jedno dziecko nie zdecydowałam sie na radiojod ale
          również nie decyduje sie na operację, fakt, że nie mam wola, guzów itp. Mam G-B
          ale chyba w dosc łagodnej formie, hormony uregulowane. Dziś byłam u lekarza.
          Pacjentkom z niedoczynnościom trudniej o ciążę no i ponoć trudniej hormony
          kontrolować w ciąży. Nadczynność tez nie wskazana. Faktycznie po radiojodzie
          rok przerwy i też nie wiadomo co po tym rku z tego wyniknie, po operacji pewnie
          niedoczynność spora. W tej chorobie trudno cokolwiek przewidzieć i doradzać,
          czekam na wizytę u ginekologa - endokrynologa, pozdrawiam
        • tess-hashi Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 09.12.04, 18:28
          "Zalamujace jest rowniez to, ze nie mozna z cala pewnoscia okreslic jaka bdzie
          reakcja na radiojod. Jest ona dosc zindywidualizowana u kazdego pacjenta. U
          jednego moze byc dobrze i dojsc do dluzszej eutyreozy, inny moze miec
          niedoczynnosc; sa tez paradoksalne wypadki zwiekszenia nadczynnosci po
          radiojodzie",

          popatrz sama rozważasz, co może się zdarzyć po kuracji radiojodem. i to i tamto. natomiast po wycięciu tarczycy jest tylko jedena możliwość - niedoczynność.
          ja pytałam swojego wspaniałego lekarza, co jest lepsze nad czy niedoczynność - odpowiedział, że tarczyca powinna pracować w normie. to jest optymalne dla całego organizmu. natomiast wycięcie nic nie załatwi, a przy nadczynności zawsze możesz przejść w niedoczynność.
          myślę, że należałoby w twoim przypadku, kiedy jesteś taką młodziutką osobą głęboko zastanowić się nad takim radykalnym posunięciem, jak wycięciem tarczycy. przecież twoja choroba to nie rak, który z biegiem czasu mógłby przejść w stadium złośliwości.
          Życzę owocnych przemyśleń. oczywiście decyzja należy tylko i wyłącznie do ciebie.
          pozdrawiam
          • gorter Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 09.12.04, 22:30
            dziekuje Wam bardzo za wsparcie i rady! Oczywiscie wiem, ze po radiojodzie bywa
            roznie i nie musi byc niedoczynnosci, a ze po operacji jest murowana
            niedoczynnosc. Doskonale zdaje sobie z tego sprawe. Ale to dla mnie zadne
            pocieszenie. Nie wiem co mnie bardziej martwi - czy murowana niedoczynnosc, czy
            mozliwe nawroty nadczynosci, kolejne terapie jodem, oczy... Chyba wlasnie to
            drugie. Ale do operacji tez mi sie nie spieszy. Po prostu zastanawialam sie nad
            nia - ponoc latwiej ustawia sie ludzi z niedoczynnoscia podajac hormony (znam
            pare osob, ktore wlasnie tak funkcjonuja), niz ludzi z nadczynnoscia.
            Najchetniej to bym zostala tylko przy lekach, ale wiem, ze nie mozna za dlugo
            ich brac. Rubi21, zrozumialas dokladnie moje rozterki. Najchetniej zrobilabym
            tak jak Ty. Tez nie mam guzow, nie ma jakiegos widocznego wola. Wiec mam
            pytanie - jak dlugo juz funkcjonujesz przy Gravesie-Basedowie? Ktory to epizod?
            Mialas nawroty? i jak dlugo sie leczylas. Ja tez bardzo chcialabym miec
            dziecko, a niestety nie jestem juz taka mloda. Wiec liczy sie dla mnie kazdy
            rok. Z tego co zrozumialam masz juz dziecko - czy nosilas ciaze w trakcie G-B,
            czy moze po lub przed?
            W styczniu mam podjac decyzje, ale wciaz mam nadzieje, ze G-B sam jakos ustapi.
            Jeszcze raz Wam bardzo dziekuje!
            • tess-hashi Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 10.12.04, 09:13
              gorter!
              znów się wtrącam.
              przy g-b są oznaczane miana przeciwciał, czy próbowałaś z nimi powalczyć?
              tak naprawdę to one wszystko niszczą, one są powodem naszych kłopotów.
              może powinnaś w tym kierunku popracować?
              • gorter Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 10.12.04, 09:44
                no wlasnie, to jest sedno tej calej sprawy. Te nieszczesne przeciwciala.
                Oczywiscie mialam je oznaczane kilka razy, no i nie wyglada to dobrze. Bardzo
                chetnie bym z nimi powalczyla, no ale nie wiem jak. U mnie przyczyna jest chyba
                genetyczna (mama ma podobne problemy), wiec nie wiem jak to zwalczyc. Zazywam
                oczywiscie tyreostatyki, one ponoc zmniejszaja ilosc przeciwcial, ale czy je
                likwiduja?? Nie wiem. Tess-hashi, a moze znasz jakies dodatkowe sposoby, aby je
                zniszczyc? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam!
                • domini32 Coś znalazłam na temat przeciwciał na esculapie 10.12.04, 14:48
                  Moze się przyda...
                  Suplementacja selenu u chorych na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy

                  Na terenach ze znacznym niedoborem selenu zachorowalność na zapalenie tarczycy
                  jest większa, co tłumaczy się zmniejszoną aktywnością zależnej od selenu
                  peroksydazy glutationowej komórek tarczycy. Enzymy, których działanie zależne
                  jest od selenu, modyfikują funkcję układu odpornościowego, dlatego też nawet
                  miernego stopnia niedobór tego mikroelementu może prowadzić do rozwoju chorób
                  autoimmunologicznych tarczycy.

                  R. Gartner i wsp. z uniwersytetu w Monachium przeprowadzili prospektywne
                  badanie ślepej próby, kontrolowanej za pomocą placebo. Grupę badaną stanowiło
                  70 kobiet (średni wiek 47,5+/-0,7 roku), które chorowały na autoimmunologiczne
                  zapalenie miąższu tarczycy lub u których stwierdzono zwiększenie stężenia
                  przeciwciał przeciw peroksydazie albo/i tyreoglobulinie powyżej 350 IU/ml.
                  Losowo podzielono chore na 2 grupy. W ciągu 3 miesięcy 36 pacjentek otrzymywało
                  doustnie 200 ug soli sodowych selenu na dobę, a 34 - placebo. Ponadto wszystkim
                  podawano tyroksynę. W obu grupach monitorowano stężenie przeciwciał, TSH i
                  wolnych hormonów tarczycy oraz obraz sonograficzny miąższu tarczycy.

                  Średnie stężenie przeciwciał przeciw peroksydazie zmniejszyło się
                  znacząco do 63,6% (p=0,013) u chorych przyjmujących selen oraz do 88% (p=0,95)
                  u pacjentek otrzymujących placebo. U chorych, u których stężenie przeciwciał
                  przeciw peroksydazie było większe niż 1200 IU/ml, wykazano średnio 40-
                  procentową redukcję stężenia w grupie chorych pobierających selen i 10-
                  procentowe zwiększenie stężenia przeciwciał u chorych z grupy placebo. Stężenie
                  przeciwciał przeciw tyreoglobulinie było mniejsze w grupie placebo na początku
                  badania i zmalało istotnie statystycznie (p=0,018), a u pozostałych pacjentek
                  nie uległo zmianie. Na podstawie USG wykazano normalizację echogeniczności
                  miąższu u tych chorych. W obu grupach średnia wartość TSH, wolnej tyroksyny i
                  trójjodotyroniny pozostała niezmieniona.

                  Na podstawie otrzymanych wyników autorzy doszli do wniosku, że
                  suplementacja selenu może zmniejszyć nasilenie procesu zapalnego u chorych na
                  autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, zwłaszcza w przypadkach znacznych zmian.
                  Kolejne badania powinny wyjaśnić, czy powyższy efekt typowy jest dla
                  autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czy też może mieć znaczenie także w
                  terapii innych schorzeń o charakterze autoimmunologicznym.
                  pozdrawiam
                  • gorter Re: Coś znalazłam na temat przeciwciał na esculap 10.12.04, 15:16
                    domini32! Bardzo dziekuje za ten material, wyglada to naprawde bardzo
                    interesujaco. Do tej pory widzialam tylko, ze powinnam unikac żywnosci
                    jodowanej, morza, ryb morskich etc. Ale o selenie slysze pierwszy raz. We
                    wtorek ide do lekarza i zapytam co sadzi na ten temat. Zycze duzo zdrowia.
                    Pozdrawiam!
                • teresatara Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 10.12.04, 15:13
                  gorter napisała:

                  Tess-hashi, a moze znasz jakies dodatkowe sposoby, aby je
                  >
                  > zniszczyc? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam!


                  jest mi b. przykro, nie wiem jakie są skuteczne metody czy sposoby.
                  ja m.in. zaczęłam od psychiki - wyciszanie się, pogodziłam się z chorobą i już teraz wiem, że sama nie zmienię świata.
                  od pół roku szukam immunologa, ponieważ dotychczasowy jest chory /lekarze chyba, też chorują/.
                  Jestem w stanie pojechać na drugi kraniec polski, jeśli tylko tam się taki znajdzie.
                  pzdr
                  • gorter Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 10.12.04, 15:27
                    Tak, rzeczywiście psychika jest bardzo ważna. Wydaje mi sie, ze ten
                    nawrot "zawdzieczam" wlasnie emocjom, silnemu stresowi, ktory przezylam kilka m-
                    cy temu. Teraz staram sie calkowicie wyciszyc...
                    Co do immunologa - popytam i jesli bedzie jakis naprawde dobry, to dam znac.
                    Pozdr!
                    • tess-hashi Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 10.12.04, 20:56
                      dzięki i czekam
    • tess-hashi Re: OPERACJA czy RADIOJOD? 07.01.05, 17:33
      wczoraj wyczytałam, a dzisiaj nie mogę tego znależć, że jest jeszcze jedna
      możliwość leczenia nadczynności, tzn. guzki ostrzykuje się w szpitalu lub
      ambulatoryjnie etanolem????? Chyba tak, nie pamiętam. to skutki złej pracy
      tarczycy.
      Jak znajde zaraz wkleję.
    • rubi21 dp gorter 09.01.05, 08:55
      Choruję od roku, jak na razie podleczone bez nawrotów, hormony w normie i o ile
      taka norma sie utrzyma do wakacji postaramy sie o drugie dziecko, ale nie wiem
      czy sie uda, bo juz i wiek nie ten i psychika jakaś wykończona chorobą,
      pozdrawiam i oczywiście mam nadzieję, ze będzie lepiej. I zdaje sobie sprawe
      jak mało jeszcze wiem o tej chorobie.
      • inia1972 A ja już po operacji 13.01.05, 09:50
        U mnie wszystko działo się tak szybko, że nie zdążyłam się oswoić z tymi
        pojęciami, których używacie. Pojawił się guz, przy leczeniu państwowym -
        niegroźny, do obserwacji; po drobnym urazie, przy leczeniu prywatnym - złe
        wyniki biopsji, nakaz radykalnego cięcia. THS i wszystko inne było w normie.
        Cięcie, intra, znowu złe wyniki, nowotwór. Wycięli całą tarczycę, łącznie z
        przytarczycami, co znaczy, że mój organizm sam nie produjuje wapna.
        • krista57 Re: A ja już po operacji 13.01.05, 15:38
          Pilnie wszystko czytam bo mnie czeka jodowanie lub operacja.Narazie lekarze/2/
          zaproponowali zeby odczekac 6 m-cy i po tym okresie zrobic wszystkie
          wyniki.Moje wole guzkowe/ dużo guzow a najwiekszy ma 20 mm/ nie podlega
          leczeniu farmakologicznemu,TSH 0.03,FT3 i FT4 w normie. Odkładam moją chorobe
          na pół roku ...nadal jej nie rozumiem...ale wszystko czytam co piszą
          inni !!!! Serdecznie pozdrawiam tarczycowców,głowa do góry!KRISTA
        • markela Re: A ja już po operacji 01.02.05, 21:44
          czy możesz mi napisać jaki był wynik opisowy usg? ? Ja również mam guza na
          tarczycy 8-6 mm wyniki w normie ale guzek jest o nieregularnym
          kształcie ,czekam na biopsję . Pozdrawiam
          Ps. jaki rodzaj tego nowotworu ?
          • krista57 Re: A ja już po operacji 02.02.05, 22:23
            Markela - co coz tak jak mowiłam juz,opiska do USG była taka,ze jest
            wielorakość guzow ,wszystkie wyraznie od siebie oddzielone o roznej
            wielkośći.Biopsja wykazała tzw cytologicznie zmiany łagodne.
            Moj lekarz okreslil moja chorobe jako nadczynnosc subkliniczna.
            Całkiem inaczej sie leczy guza pojedyńczego i jezeli skierowano Cie na biopsje
            to dopiero ona wykaze,co dalej ?
            Nie musi wcale w Twoim wypadku zaraz byc nowotwor.
            A tak w o ogole ...to chorobe tarczycy ponoc dobrze sie prowadzi/opinia
            lekarzy/
          • inia1972 Re: A ja już po operacji 04.02.05, 10:33
            Nie pamiętam dokładnie opisu, ale obiecuję, że w poniedziałek przepiszę Ci cały
            opis z oryginału. Samo usg niewiele mówi, podstawą jest biopsja.
            Nowotwór? Po intrze lekarze podejrzewali, że złośliwy, na szczęście po
            dokładnych badania (czeka się na nie kilka dni) - okazało się, że łagodny.
            • tygrysek01 Re: A ja już po operacji 15.03.05, 15:20
              dziewczyny a jak z przeciwciałami . Mi dzis wyszły jedne w normie a drugie 3800
              (nrma do 300-400). Rubi czy miałas przeciwciałka? XCzy jak sie je ma to
              trudniej zaleczyc GB???
              • tygrysek01 Re: A ja już po operacji 16.03.05, 15:30
                Aha co do moich badanek to antyx=ciała powinny byc w granicy 35(a nie 300). U
                mnie sa 3898......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka