tarczyca a wypadanie włosów

08.09.05, 11:28
leczę nadczynność tarczycy, po skokach tsh od 0,000 do 6,0 obecnie wynik mam
w normie na poziomie 2,5, lekarz twierdzi, że wszystko jest ok. martwi mnie
jednak, że od pewnego czasu bardzo wypadają mi włosy, każdego dnia tracę ich
prawie garść. zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno ten wynik jest
dobry, będę wdzięczna za opinie i rady.
    • pannanikt00 Re: tarczyca a wypadanie włosów 09.09.05, 14:43
      Hey,

      tez lecze nadczynnosc tarczycy ale moje wyniki sa daleko od normy.
      Wlosy wypadaja mi starszliwie.Z boku to nawet lekko przeswituje mi skora.
      Probowalam jakos lagodzic ten stan. Kupilam selen+cynk w aptece do tego odzywke
      Henna Wax tez w aptece. Troche mniej wypadaja ale jedno i drugie stosuje
      codziennie.Moze cos z tego wyjdzie. Lekarz mowi ze po jakims czasie wszystko
      wroci do normy ale jakos nie chce mi sie w to wierzyc.
      • saba76 Re: tarczyca a wypadanie włosów 10.09.05, 17:02
        mi przy tabletkach- "propocil" i ustatkowanych hormonach wypadaly
        wlosy ,przy "metizolu" duzo mniej, no i słyszałma ,ze to moze być zalezne od
        tolerancji organizmu-skutków ubocznych tabletek
        • senzanome Re: tarczyca a wypadanie włosów 24.09.05, 16:39
          witam. choruję na nadczynnośc tarczycy.
          w dziecinnstwie zaleczyłam chorobe.
          obecnie mam 20 lat i choroba powróciła.
          mieszkam i pracuje we włoszech i tutaj tez sie leczę.
          kuracja trwa ok 2,5 miesiąca.
          biorę INDERAL 40g (propranolol) 1/2 tabl 2x dziennie
          oraz TAPAZOLE 5mg (tiamazolo) 1x dziennie

          obecnie przyjmuje mała dawkę,
          na poczatku kuracji dawki były wieksze i czestsze.
          Od miesiaca trace włosy. Łysieję.
          Zostało mi juz niecałe pół z tego co miałam kiedyś...
          Wokół czoła przeswituje mi skóra...mam zakola, jestem załamana
          i własnie płaczę.
          Lekarz przepisał mi preparat wzmacniający włosy i paznokcie i zalecił łykac
          zelazo...ale zaznaczył...zebym się nie łudziła... sad
          Zapewnia ze odzyskam włosy po skończeniu kuracji...

          Co mogę zrobić? Jak sie ratowac?
          Unikam ludzi, przestałam sie spotykac ze znajomymi...łysieję...
          Czy loxon 5% pomógłby?
          Czy dobrze byloby włosy obciac zeby je wzmocnić? Mam obecnie do łopatek.
          Czy może peruka?
          Pomocy... jestem załamana...
          A do tego ciezko mi zgubić nadprogramowe kilka kilo.

          Ze złzami w oczach
          Anna Sz
          • hashi-tess Re: tarczyca a wypadanie włosów 24.09.05, 19:52
            senzanome!
            Nie płacz. Wiem, że Ci ciężko, rozumiem jak trudno pogodzić się z utratą włosów.
            Wypadają mi też.
            Tylko podumaj czy warto tak rozpaczać. Włosy nie uszy i napewno odrosną.
            Pytanie tylko z jakiego powodu tak strasznie Ci wypadają.
            Napisz jakie miałaś robione badanie na nadczynność, piszesz b. ogólnikowwo.
            I proszę nie płacz; stres dodatkowo wpływa ujemnie na Twoje zdrowie.
            Zabrzmi to okrutnie, ale jest wiele innych gorszych chorób. Nie będe ich wymieniać. Poza tym z nadczynności tarczycy można się wyleczyć. Sama napisałaś, że remisja choroby trwała dość długo. Głowa do góry. Wierz mi, są naprawdę gorsze zmartwienia.
            Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i czekam, kiedy napiszesz, że otarłaś łzy.
            Tess
            • senzanome Re: tarczyca a wypadanie włosów 25.09.05, 11:48
              tess...
              dziekuję za zainteresowanie podupadłą Anią.
              wiesz, ze wczoraj byłam umówiona z kolezanka i 2 kolegami na pizze wieczorem?
              Wykreciłam sie bólem głowy i podwyższoną temperaturą.
              Potem było mi szkoda, załowałam...
              Głupia jestem...ale na prawde czułam sie brzydka i łysa. sad

              Zaczne od początku.
              W grudniu przeprowadziłam sie do włoch.
              Wazyłam jeszce 82kg (175cm) i wygladałam jak świnia a apetyt mi dopisywał.
              Podejrzewam, ze to z winy zmiany klimatu powróciły do mnie wszelkie choróbska.
              Odnowiła się alergia na gluten, która przez tyle lat siedziała cicho.
              Znów miąłam swędzacą wysypkę, czerwoną, palacą twarz i biegunki.
              Musiąłam odstawic całkowicie produkty zawietające gluten
              (wszystko mączne, nawet jogurt z ziarnami zbóż. Wlono mi było tylko ryż i
              kukurydzę.)
              Znów równiez pojawiły się u mnie duszenia w kratani. Takbym cos miłą, co mi
              pecznieje, miłam momentami wrażenie ze nie moge wciągnąc powietrza- szczególnie
              wieczorami juz w łózku.
              Zmiana klimatu, górki, zakrety...nie mogłam jeździć samochodem, było mi ciągle
              niedobrze. Nawet poza autem. Byłam osłabiona, zawsze zmeczona i schudłam
              najpierw pare klio, moze z 8. Wiadomo, odstawiłam mączne produkty, a do tego
              wiecznie mnie mdliło i nie miałam apetytu. Kiedy się zorientowałam, ze chudnę
              ucieszyłam sie i zaczęłam jeszce bardziej sie starac- tym razem swiadomie ale z
              głową.Reszte kg zgubiłam juz na poczatku leczenia. Ważyłam 65kg i byłam z siebie
              dumna.
              Duszenia w nocy były tak silne, a po wejsciu na 3 piętro dyszałam jak staruszka...
              postanowilismy iśc do endokrynologa.
              Najpierw zrobiono mi usg.
              Nie mam skanera, a wrzuciłabym tu.
              Z opiu nic nie rozumiem bo po włosku.

              skierowano mnie na badania.
              leukociti/eritrociti/Emoglobina/Ematocrito/Volume globul.medio(MCV)/Contenuto
              medio Hgb (MCH)/Conc.Corp.Media Hgb (MCHC)/RDW-CV/Piastrine
              to wszystko było w normie
              wiem ze po włosku, ale jak ktos sie zna to wie o co chodzi.

              Potem jest cos w procentach:

              FORMULA LEUCOCITARIA
              granulociti neutrofili 36,0%
              granulociti eosinofili 8,0%
              granulociti basofili 0,5 %
              Linfociti 46,8 %
              Monociti 8,7 %

              Potem jakas predkość czegoś:

              VELOCITA DI ERITROSEDIMENT. 8 mm/h (norma do 15)

              PROTEINA C REATTIVA < 3,0 (norma do 5)
              (metodo turbidimetrico)

              TSH < 0,01 micro U.I./ml (od 0.30 do 5.50)
              (chemiluminescenza diretta)

              czyli coś mało tego tsh miałam

              FT3 >20,0 pg/ml (od 2,0 do 4,5)

              FT4 61,7 pg/ml (od 8,0 do 20,0)

              Ab-HTG < 100,0 UI/ml (do 100,0)

              TRAb (TSI) 15,0 UI/l (do 15,0)

              Ab-TPO > 6500,0 (do 15,0)



              I to sa moje pierwsze wyniki.
              Dostałam Tapazole(Tiamazolo) i Inderal(propranolol)

              Potem jeszce kilka razy robiłam badania krwi a lekarz kilka razy zmniejszał
              dawkę. Najświeższe wyniki będe wam mogła podac za jakis czas, bo w przyszłą
              sobote mam badania.
              Poki co ostatnie wyniki są z 15.07.05.

              ORMONE TIROSTIMOLANTE (TSH) uUl/ml 8,62
              TRIIODOTIRONINA LIBERA (FT3) pgr/ml 1,77
              TIROXINA LIBERA (FT4) pgr/ml 6,6
              Ab. ANTI TIREOGLOBULINA Ul/ml AbTg 25,9

              nie bardzo sie na tym znam, mam nadzieje, ze ktoś z was sie połapie o co chodzi.
              A w tej chwili biorę dziennie 40 mg propranololu w 2 dawkach
              i 5mg Tiamazolu.
              Włosy trace od miesiąca. Lykam praparaty na ich wzmocnienie,a le nie kazali się
              spodziewac efektów. Od dzis zaczęłam w nie wcierac ampólki z keratyną, biotyną
              i żeńszeniem (jak to sie pisze, cholera?)
              Mam nadzieje ze to coś da...
              Poza tym chyba upoluje jakis ładny klapelusz i parę chustek na głowę...
              Czy ja moge palic papierosy? I łykac pigułki antykoncepcyjne?
              sad
              smutna Ania



              • senzanome Re: tarczyca a wypadanie włosów 25.09.05, 11:52
                ps...no i apetyt niestety mi dopisuje. znów przytyłam. waże teraz 73kg...
                a było juz 65 uncertain
                eh...
                pozdrawiam!
              • hashi-tess Re: tarczyca a wypadanie włosów 25.09.05, 21:48
                Witaj Aniu!
                Niewiele zrozumiałam z Twoich wyników badań, ale napewno tarczyca szaleje. Raz jesteś w nadczynności, a potem w niedoczynności. Stąd Twoje podłe samopoczucie. No i oczywiście problemy z wchłanianiem też dają Ci popalić. Na forum Hashimoto był podnoszony ten problem, wklejam link.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=22700105&a=22700105.
                Sądzę, że kiedy ustalisz już optymalną dawkę leku dla siebie i poziom TSH unormuje się, napewno wróci do Ciebie optymizm i radość życia.

                Z papieroskami powinnaś chyba się pożegnać na zawsze, a z pigułkami anty również. Chyba nie są wskazane przy takich schorzeniach.

                Niestety, jak napewno już z własnego doświadczenia wiesz, leczenie to jest długotrwałe.
                Zdaję sobie sprawę, że pogodzenie się z chorobą trwa czasami b. długo. Ja tak naprawdę chyba do dzisiaj jeszcze niebardzo wierzę, że jestem tak przewlekle chora. Wiem też, że nie tylko ja tak choruję. Małe jest to pocieszenie, ale nie jesteśmy na szczęście same.

                Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i zazdroszczę, że jesteś w tak pięknym kraju jak Italia.
                Tess
    • bubster Re: tarczyca a wypadanie włosów 30.09.05, 13:55
      2.5 to w normie?
      mnie wszyscy lekarze (czyli to łącznie 4 opinie) mówili że w normie jest 1....
      może to jest przyczyna?
Pełna wersja