mami7
15.04.08, 15:40
lekarz do którego chodzę, a raczej chodziłam z dzieckiem uparcie twerdzi, ze
objawy jakie obserwuję u dziecka, które zreszta skłoniły nas do wałkowania
tematu tarczycowego, absolutnie nie mogą miec zwiazku z niedoczynnoscia u dziecka.
robilismy próbe odtswienia leków u syna, po 1,5 miesiaca dziecko stało sie
klapniete, pojawily sie bole brzucha, stawów, miesni, kosci!, sennosc,
zmeczenie, przygnebienie, zmniejszony apetyt, apatycznosc. wczesniej dziecko
było radosnym, rozbrykanym 7 latkiem.
szybko pojechałam po wyniki badan, TSH 6,5 (na lekach ok. 3), niestety tylko
tyle było zrobione teraz. lekarz uparcie twierdzi, ze te objawy nie moga sie
z tym wiazac. po pierwsze to zbyt małe TSH, po drugie, dzieci nie miewaja
takich objawów.
jak to jest?