basia-jasia
03.02.09, 17:27
Witam!
od porodu bliźniąt 4 tata temu jestem nie do życia,po kolei stwierdzano u mnie
syndrom przewlekłego przemęczenia,depresje itp.Ostatnio lekarz wpadł na pomysł
aby zrobić TSh -0,768uL/ ( norma 0,25-5,0) i nadal nic.mam objawy wręcz
książkowe niedoczynności tarczycy tzn; skóra sucha(wg lekarza- atopowe
zmiany-smarować oliwką) jest mi non stop zimno śpię z termoforem w nogach,a w
dzień chodzę ubrana na cebulę i pomimo to trzęsę się z zimna, nalana
twarz-rano żeby przejżeć na oczy robię zimne okłady,dławi mnie coś w
gardle,jak gdyby uciska(wg lekarza -nerwica) ciśnienie nie przekraczające
100/50,notoryczne zaparcia,opuchnięte ręce.śpię gdzie popadnie i nawet jak
przesypiam 8 godzin wstaje nie przytomna-rada lekarza gorzka czarna kawa a
wieczorem koniak.Proszę doradźcie co mam zrobić tak się nie da żyć.Libido
poniżej zera,mąż już ma dość mojej wiecznej choroby.Ostatnio lekarz nawet
zażartował,że mnie nie trzeba zabijać wystarczy dobić i uważa że choroba to
wytwór mojej wyobraźni.