Jako "szczegolny" wybranek losu obdarzony Hashimoto chcialbym sie przywitac i podziekowac za to , ze takie forum wogole istnieje

.
Do wykrycia u mnie choroby doszlo niespodziewanie i szybko. Dziwnym trafem lekarz ( do ktorego zadeklarowalem sie chodzic po przeprowadzce do innego miasta ) dal mi skierowanie na morfologie , lipidogram , OB , podstawowoe parametry moczu i .... TSH ( wtedy zupelnie nie wiedzialem co to takiego ). Kiedy odebralem wynik okazalo sie , ze TSH jest podwyzszone ( 9,7 przy normie do 4,40 ) , wiec lekarz dal mi skierowanie do poradni endokrynologicznej stwierdzajac ze specjalistyczne badania w kierunku tarczycy moze zlecic tylko specjalista. W ten sam dzien wieczorowa pora trafilem na to forum , z ktorego sie dowiedzialem jakie badania koniecznie trzeba miec do postawienia diagnozy. Bogaty w wiedze zrobilem "prywatnie" wolne hormony , przeciwciala , powotorzylem TSH oraz USG tarczycy - idac do specjalisty endokrynologa bylem zatem przygotowany i mowiac szczerze nastwiony na to jak bedzie diagnoza brzmiala ( po wiedzy wyniesionej z tegoz miejsca ). Faktycznie lekarz stwierdzil Hashi oraz subkliniczna nieodczynnosc tarczycy. Po tym wszystkim zachodze w glowe , dlaczego lekarz pierwszego kontaktu to TSH zlecil. Czytalem gdzies , ze podobno TSH to przesiewowe badanie w kierunku tarczycy , ale jak dotad nigdy wczesniej mi takiego nie zlecano. Za kilka dni ide z diagnoza do tego lekarza pierwszego kontaku i zapytam wprost skad ten pomysl. Czy u kogos z szanownych forumowiczow wykryto rowniez Hashimoto niejako .... przypadkiem ?
Pozdrawiam , Rafal