Witajcie,
Dziękuję za przyjęcie
No własnie moje wyniki:
badanie z 19.10.2009
TSH- 7, 079 ( O,470- 4,640)
Badanie z 28.10.2009
FT4 35.58% [wynik 14.36, norma (9.14 - 23.81) bada
FT3 41.99%[wynik 3.54, norma (2.23 - 5.35)]
badanie z 10.11.2009
Kortyzol 748,00 ( norma przed południem 138-690)
anty TG 28.67 (norma do 4.11)
anty TPO 322, 77 (norma 5.61)
a zaczęło się od tego, że na poczatku września zasłabłam. Było mi
gorąco, zawroty głowy. Dwa dni leżenia w łóżku. Źle się czułam.
Trafiłam tego samego dnia do lekarza rodzinnego, gdzie wykonano mi
podstawowe badania z morfologii.
Dokładnie za miesiąc powtórka , czyli kolejne zasłabnięcie i znowu
trafiam do lekarza pierwszego kontaktu. Ten z kolei dał mi serie
badań, kardiologicznych laryngologicznych i neurologicznych.
Zbadałam się kardiologicznie ( holter, Ekg) wszystko ok.
Laryngolog wkrótce wizyta.
W tym czasie zrobiłam badania dotyczące tarczycy. Miałam Usg
tarczycy.Gdzie przebudowa miąższu typowa dla choroby Hashimoto.
Lekarz stwierdził ,że choruje od dawna.
Dosłownie parę dni temu kolejne zasłabnięcie, tylko ,że z pracy
zabrała mnie karetka. Doszło do tego drżenia rąk, zawroty głowy i
drętwienie prawej dłoni.
Lekarz na ostrym dyżurze, zrobił podstawowe badania, Ekg wyszły
bardzo dobrze, sama im podpowiedziałam,że mam podejrzenie choroby
Hashimoto, więc wypisano mnie słaniającą się na nogach. Niby
powinnam się leczyć u endokryn. Nawet był neurolog, popukał
młoteczkiem i stwierdził ,że zasłabniecia to przez chorobę
Hashimoto.
W końcu na drugi dzień trafiłam do endokryn.i przepisał mi Euthyrox
50. Wizyta trwała moze 10 min.!! Szok! Endokryn. Kiedy się spytałam
czemu tak często mam zasłabnięcia i w co miesięcznych odstępach nie
stwierdził powiązania z Hashimoto.
Samopoczucie mam fatalne, brak mi siły, senność okrutna, mam nadal
drętwienie prawej dłoni.
Dosłownie chodzę po ścianach.
Stąd moje wątpliwości, czemu tak często mam zasłabnięcia ( nie mylić
z utratą przytomności)
Zaczynam się obawiać... ktoś miał coś podobnego??
Madii