Dodaj do ulubionych

TSH 63, proszę o pomoc

19.08.11, 20:46
Witam.
Dziś po południu odebrałam wyniki mojej mamy. Nie wiedzieliśmy wcześniej, że ma chora tarczycę. Od dwóch tygodni jest leczona na depresję. TSH zrobiliśmy bez skierowania tak dodatkowo na wszelki wypadek. Czy taki wynik jest bardzo zły?
Oprócz wysokiego TSH mama ma również podwyższoną ilość granulocytów kwasochłonnych oraz WBC na granicy normy.
Jak bardzo pilna jest ta sytuacja? Czy powinnam poprosić internistę o jakieś konkretne badania, czy tylko o skierowanie do endokrynologa?
Przepraszam za zawracanie głowy, ale jestem bardzo zaniepokojona.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Anka
Obserwuj wątek
    • czarownica-26 Re: TSH 63, proszę o pomoc 19.08.11, 20:51
      Witam taki wynik to koszmar i nie ma na co czekać tylko jak najszybciej udać sie do endokrynologa na wizytę i napewno trzeba uregulować hormony , a przy takim tsh to nie dziwie sie ze twoja mama ma depresje, ale napewno jak ureguluje tsh to nastrój wróci do normy , wiem to z wlasnego doswiadczenia.
      • apraw Re: TSH 63, proszę o pomoc 19.08.11, 21:51
        Miałam TSH ponad 70 i objawy depresji jak najbardziej. Lekarz rodzinny od razu powinien dać skierowanie do endokrynologa z adnotacją "pilne", co jest jednoznaczne z natychmiastowym przyjęciem do specjalisty. Proszę być dobrej myśli. Objawy nie miną od razu, ale po wdrożeniu suplementacji tyroksyny będzie na pewno lepiej.
    • rotkaeppchen1 Re: TSH 63, proszę o pomoc 20.08.11, 09:26
      Ja bym poprosila rodzinnego o przepisanie l-tyroksyny i tego samego dnia zrobila ft3 i ft4 (przed wzieciem pierwszej tabletki). Dodatkowo przed wizyta u endokrynologa warto miec wyniki przeciwcial i usg tarczycy, wtedy lekarz od razu bedzie mogl postawic diagnoze.
    • brzanka7 Re: TSH 63, proszę o pomoc 20.08.11, 14:51
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Zastanawia mnie tylko jeszcze na ile prawdopodobna jest pomyłka w laboratorium. Czy przy tak wysokim TSH nie powinno być również innych objawów?
      Oprócz depresji i ogromnego zmęczenia mama ma jeszcze duże problemy z zaparciami. Ale ciśnienie krwi ma w normie. Czy przy badaniu internista nie powinien był zwrócić uwagi na tempo pracy serca?

      Pozdrawiam
      Ania
      • agusia324 Re: TSH 63, proszę o pomoc 20.08.11, 14:59
        Najlepiej sprawdź jeszcze raz TSH, do tego koniecznie hormony tarczycy, usg i przeciwciala. Wtedy będzie pelen obraz sytuacji z którym warto iść do dobrego endo.
        Co do objawów to chyba każdy reaguje troche inaczej, jedni sa bardziej a inni mniej wrażliwi na tak duże zmiany.
        Poczytaj sobie mój wątek (gdzies poniżej) -ja z TSH 92 zlądowałam w szpitalu... teraz mam tsh 20 i nadal czuję się tragicznie, mimo że hormony wskoczyly juz w zakres normy... objawow mam mnóstwo i nie wiadomo czy to "tylko" tarczyca, choć mam nadzieję że tak...
        ale sa pewnie osoby które z koszmarnymi wynikami wcale tak źle sie nie czuły.

        życze zdrówka i poprawy nastroju dla mamy
      • rotkaeppchen1 Re: TSH 63, proszę o pomoc 20.08.11, 17:28
        Przy tak wysokim TSH trudno sobie wyobrazic, zeby nie miec wielu objawow. Jednak, nie jestesmy lekarzami i nie znamy wszystkich przypadkow.
        Kiedys bylam u lekarki, ktora mnie niemal wysmiala, jak jej powiedzialam, ze przy TSH 4,8 "umieralam". Ponoc miala pacjentke, ktora miala TSH 77 i w ogole nie odczuwala tego stanu. Nie wiem, czy to mozliwe ale moge sobie wyobrazic, ze kazdy organizm reaguje inaczej. Tak czy inaczej nie sadze, ze wynik to pomylka, bo takie wyniki sa jak najbardziej realne - mozna badanie powtorzyc, bo dlaczego nie, szczegolnie, ze trzeba zrobic cala reszte.
        • brzanka7 po wizycie u endokrynologa 20.08.11, 18:10
          Byliśmy prywatnie. Zdaniem lekarza u mamy są ewidentne objawy niedoczynności tarczycy. Oprócz tego jest "wytrzeszcz" oczu typowy dla nadczynności (a jeszcze rok temu okulista stwierdził, że to zmiany typowe dla wieku uncertain). Na usg wyszło, że tarczyca jest w zaniku.
          Nie ma więc sensu powtarzać badania. Od jutra będzie brała leki. W pn idziemy na EKG.
          Zdaniem lekarza zmiany musiały trwać od lat. Najpierw był epizod choroby Gravesa Basedova, a później po samoistnym ustąpieniu choroby, wypadnięcie tarczycy z funkcji. Nie mamy zaleconych żadnych dodatkowych badań, bo nie ma sensu... i tak ponoć wyjdą źle. To tyle.
          Najgorsze w tym wszystkim jest to, że gdybyśmy nie zrobili sami tego badania, następnym specjalistą z którym widziałaby się moja mama byłby psychiatra, a i to dopiero za dwa miesiące. I wcale nie jestem przekonana, że psychiatra by nas odesłał do endokrynologa.
          Jakim cudem lekarz pierwszego kontaktu nie zauważył spowolnienia pracy serca i innych objawów nadal nie rozumiem.

          Pozdrawiam
          Ania
          • rotkaeppchen1 Re: po wizycie u endokrynologa 20.08.11, 18:41
            Psychiatra nie odeslalby was do endokrynologa najprawdopodobniej i niestety nie.
            Ja leczylam 10 lat depresje lekami!!! Dalam sobie wmowic, ze jestem chora psychicznie, badz co badz. Odkad suplementuje hormon tarczycy, prawie dwa lata, nie mialam ani przez chwile stanow depresyjnych.
            ft3 i ft4 warto zbadac, poniewaz trzeba je kontrolowac co jakis czas. Po 6 tygodniach od pierwszej dawki trzeba sprawdzic poziom hormonow, zobaczyc o ile sie podniosly i ew podniesc dawke. I tak do skutku, az poziom hormonow bedzie ok.
            Aha i co wazne: hormon bierze sie na czczo i co najmniej 30 min przed posilkiem, najlepiej bezmlecznym, bo mleko zmniejsza wchlanianie. W dniu badania tabletke sie bierze po badaniu, zeby nie miala wplywu na wyniki.
          • pies_z_laki_2 Re: po wizycie u endokrynologa 20.08.11, 22:32
            > Nie mamy zaleconych żadnych dodatkowych badań, bo nie ma sensu... i tak ponoć wyjdą źle. To tyle.

            Nieprawda, że nie ma to sensu. Warto mieć punkt wyjścia. Koszt panelu tarczycowego (tsh, ft3 i ft4) to 60-90 zł. (zależy od laboratorium), a dzięki temu wiadomo będzie czy i jak działają łykane środki. Bo niby na czym lekarz się opiera przy przepisywaniu dawki? Jak ma monitorować proces leczenia?

            Wielu endokrynologów uważa, że badania poziomu hormonów tarczycy jest niepotrzebne... że wystarczy badać hormony przysadki... Podobno wszystkie noworodki mają w Polsce badane tsh, ale to są badania przesiewowe, a nie kontrola leczenia... no i pewnie UE nas zmusiła, a bez tego nikt by palcem nie ruszył...

            Co to za leki "od jutra"? Dlaczego ekg? A co z leczeniem depresji? Jakieś leki? Sprawdź, czy nie kłócą się z lekami tarczycowymi.

            > Jakim cudem lekarz pierwszego kontaktu nie zauważył spowolnienia pracy serca i
            > innych objawów nadal nie rozumiem.

            Bo rodzinny zapewne nie jest fachowcem od chorób tarczycy. Pewnie ewidentne objawy kładł na karb menopauzy, albo zmęczenia wiosennego, albo jesiennego, albo depresji, albo hipochondrii, albo czegokolwiek. Nie on jeden zresztą... Brawo dla was, że wpadliście na pomysł sprawdzenia tarczycy smile

            Sprawdźcie też poziom b12, ferrytynę (nie żelazo) i d3, może trzeba będzie uzupełnić...
            • brzanka7 Re: po wizycie u endokrynologa 20.08.11, 23:10
              pies_z_laki_2 napisała:

              > > Nie mamy zaleconych żadnych dodatkowych badań, bo nie ma sensu... i tak p
              > onoć wyjdą źle. To tyle.
              >
              > Nieprawda, że nie ma to sensu. Warto mieć punkt wyjścia. Koszt panelu tarczycow
              > ego (tsh, ft3 i ft4) to 60-90 zł. (zależy od laboratorium), a dzięki temu wiado
              > mo będzie czy i jak działają łykane środki. Bo niby na czym lekarz się opiera p
              > rzy przepisywaniu dawki? Jak ma monitorować proces leczenia?

              Po 6 tygodniach mamy zrobić kolejne badanie TSH. T3 i T4, z tego co zrozumiałam, robi się gdy TSH będzie już prawidłowe.

              > Co to za leki "od jutra"?

              Eufyrox:
              pierwszy tydzień 50 ng raz dziennie
              drugi tydzień 75 ng
              nastepne 3 tygodnie 100 ng

              >Dlaczego ekg?

              Domyślam się, że z powodu wysokiego cholesterolu, możliwości zmian w budowie serca spowodowanych niedoczynnością, długiego trwania nieleczonej choroby. Poza tym to chyba głównym problemem jest tu możliwość wystąpienia jakiejś niepożądanej reakcji na leki.

              > A co z leczeniem depresji? Jakieś leki?

              Ma kontynuować leczenie. Bierze Asertin i jakiś środek przeciw lękowy zaczynający się na Xy?

              > Sprawdź, czy nie kłócą się z lekami tarczycowymi.

              Nie no już bez przesady. Zabrałam je do endokrynologa i ten nie miał zastrzeżeńsmile

              > Bo rodzinny zapewne nie jest fachowcem od chorób tarczycy. Pewnie ewidentne obj
              > awy kładł na karb menopauzy, albo zmęczenia wiosennego, albo jesiennego, albo d
              > epresji, albo hipochondrii, albo czegokolwiek.

              Nie jest też specjalistą z dziedziny ginekologii, bo na ostatniej wizycie stwierdził, że objawy menopauzy powinny były wystąpić u mamy kilkanaście lat temu, gdy miała usuwaną macicę. Na szczęście dał się przekonać, że to jednak jajniki a nie macica produkują hormony. Kurcze, na czym znają się lekarze rodzinni?

              > Sprawdźcie też poziom b12, ferrytynę (nie żelazo) i d3, może trzeba będzie uzup
              > ełnić...

              Ok. Dzięki. Na pewno sprawdzimy. Magnez i potas też sprawdzać czy odpuścić?

              Pozdrawiam
              ania
              • aleksandra_01 Re: po wizycie u endokrynologa 20.08.11, 23:49
                > Po 6 tygodniach mamy zrobić kolejne badanie TSH. T3 i T4

                T3 i T4? a nie ft3 i ft4? bo to jest różnica.

                > pierwszy tydzień 50 ng raz dziennie

                nie wiem czy 50 przy dużej niedoczynności i to u starszej osoby nie będzie zbyt duża
                jak na początek. Ja bym proponowała jednak zacząć przez chociaż 3 pierwsze dni
                brać po 25 zamiast 50, żeby organizm nie miał zbyt wielkiego szoku. 25 czyli pół tabl. 50.

                a.
                • brzanka7 Re: po wizycie u endokrynologa 21.08.11, 10:06
                  aleksandra_01 napisała:

                  > > Po 6 tygodniach mamy zrobić kolejne badanie TSH. T3 i T4

                  > T3 i T4? a nie ft3 i ft4? bo to jest różnica.

                  Nie mam pojęcia prawdę powiedziawszy. W ogóle to tematyka jest dla mnie nowa i niezrozumiała. Zupełnie już też nie wiem czym się różni Hashimoto od Gravesa - Basedowa. Jedna i druga to choroby autoimmunologiczne. W jednej i drugiej podczas "aktywacji" choroby występuje nadczynność i w obydwu po ustąpieniu autoagresji jest niedoczynność. Czemu lekarz nie chciał też zrobić przeciwciał z krwi? Samo USG dostarczyło mu wystarczająco informacji?

                  > > pierwszy tydzień 50 ng raz dziennie
                  >
                  > nie wiem czy 50 przy dużej niedoczynności i to u starszej osoby nie będzie zbyt
                  > duża
                  > jak na początek. Ja bym proponowała jednak zacząć przez chociaż 3 pierwsze dni
                  > brać po 25 zamiast 50, żeby organizm nie miał zbyt wielkiego szoku. 25 czyli pó
                  > ł tabl. 50.

                  Też się zastanawiałam czy nie lepiej pół tabletki. Dziś rano wzięła jedną. Na razie samopoczucie w miarę ok. Jak się pogorszy to zaproponuję jej pół tabletki na jutro i pojutrze.

                  Pozdrawiam
                  Ania

              • pies_z_laki_2 Re: po wizycie u endokrynologa 21.08.11, 13:15
                > Po 6 tygodniach mamy zrobić kolejne badanie TSH. T3 i T4, z tego co zrozumiałam
                > , robi się gdy TSH będzie już prawidłowe.

                To jest to, o czym pisałam. Badanie tsh to nie jest badanie poziomu hormonów tarczycy, więc samo tsh, szczególnie na początku suplementacji hormonem tarczycy, nie daje pełnej wiedzy o tym, czy dostarczacie wystarczająco wysoką dawkę i czy ta dawka jest wystarczająco dobrze przetwarzana. W Euthyroxie łyka się T4, które tarczyca ma przetworzyć na T3, jeśli tego nie będziecie badać, to skąd będziecie wiedzieli, ile czego brać? A może przemiana będzie kiepska i trzeba włączyć suplementację T3? Ja bym jednak badała wszystkie trzy parametry, jak mówię, szczególnie na początku suplementacji, czyli przez pierwsze pół roku co jakieś 6-8 tygodni.

                Mnie endokrynolog z marszu wkleił E100 i tydzień potem wyśmiał, że zgłaszam dygoty, bóle głowy, "herzklekot", biegunkę i wymioty itd. czyli wszystkie objawy przedawkowania hormonu. Sama sobie zmniejszyłam dawkę i wchodziłam na dzisiejsze E50 powoli, co tydzień podwyższając o ćwiartkę. Hashi ma się od urodzenia, ponoć to genetyka, więc w niedoczynności jesteśmy od zawsze, tylko objawy pojawiają się po jakimś czynniku spustowym. U jednych wcześniej, u innych później, często tym czynnikiem jest ciąża, albo duży stres, albo choroba wirusowa czy bakteryjna. Po pół roku suplementacji nadal E50 mi wystarcza smile A według książek powinnam brać docelowo setkę albo i więcej! Ale ja jestem widać mało sztampowa, skoro książkowa setka mnie przytruła...

                Piszesz, że jak już tsh będzie prawidłowe. A jak nie będzie przez rok, to co? Poza tym każdy endo ma inne podejście do wysokości normy, jedni uważają, że 4-5 jest ok, a inni, że dla kobiet w wieku balzakowskim powinno być około 2-2,5, jeszcze inni że około jedynki jest jak najbardziej w porządku, a kolejni, że w ogóle badanie tsh nic nie wnosi, jest tylko badaniem przesiewowym, żeby prewencyjnie podzielić populację zdrowych od niezdrowych. No i jeszcze możemy sobie podyskutować o tym, sąd w ogóle wzięły się takie a nie inne normy, kogo badano, żeby je ustalić... to długa historia, krótko mówiąc dla niektórych tsh może być nawet blisko zera (np. 0,1- 0,5), jeśli dobrze się z tym czują...

                > Ma kontynuować leczenie. Bierze Asertin i jakiś środek przeciw lękowy zaczynają
                > cy się na Xy?

                Inne objawy (depresja itd) cofają się z reguły po rozpoczęciu leczenia. Czyli leki psychotropowe "leczą" (czytaj: maskują) objawy kiepskiego działania tarczycy, a tu chodzi o leczenie przyczynowe, czyli leczenie problemów pochodzących od tarczycy. Jak tarczyca będzie pod kontrolą, to i lęki, i depresja i td. powinny się cofnąć same z siebie (czyli niezależnie od brania leków psychiatrycznych). Toż twoja mama jest teraz rozchwierutana hormonalnie, bo ma rozkojarzone wszystkie hormony, nie tylko tarczycowe. Poczytaj sobie o wpływie tarczycy na organizm kobiet, sama się zdziwiłam jak jest on wielki i ... niedoceniany. To jest trochę tak, jakby przechodziła menopauzę, menstruację, ciążę i parę innych tematów hormonalnych jednocześnie... I to wcale nie jest przesada, chociaż jak napisałam, mój pan endo miał to w nosie. Zmieniłam więc na panią endo, w dodatku ona ma wyciętą tarczycę więc dokładnie rozumie, co do niej mówię smile

                > (...) Magnez i potas też sprawdzać czy odpuścić?

                Cholesterol też mi wraca do normy, chociaż żadnych leków na obniżanie nie biorę smile A elektrolity można zrobić, chociaż na razie zapewne wyjdą jakieś niedobory, ale teraz pewnie i tak wchłanianie jest takie sobie, więc to niewiele wniesie. Te niedobory powoli uzupełni się po uregulowaniu tarczycy.

                Uzupełnianie hormonów tarczycy w każdej komórce ciała musi przebiegać tak samo, albo niewiele szybciej, niż wchodzenie w niedobory. Będą więc pewnie drętwienia dłoni, mrowienia, bóle mięśni i zawroty głowy. Ale to mija, na szczęście smile

                Czym się różni Hashi od Gravesa - Basedowa? Według mojej skąpej wiedzy Hashi wiąże się z niedoczynnością i ponoć jest łatwiejsze do okiełznania. GB wiąże się z nadczynnością i nieco trudniej się je wyrównuje. Na GB się nie znam, ale Hashi, jeśli łyka się za wysoką dawkę hormonu, może przejść w nadczynność, tzn. pojawiają się objawy nadczynności, co przy zanikającej tarczycy (co wiąże się z jej coraz mniejszą objętością, często zmianami zapalnymi i przez to słabszym funkcjonowaniem) jest ewidentnym skutkiem za wysokiej suplementacji syntetycznym hormonem. Inaczej mówiąc - Hashi to możliwe miotanie się między objawami niedo- a nad- czynności tarczycy, z zanikiem tarczycy, często zmienionej zapalnie (naciek limfocytarny). Ale do postawienia diagnozy potrzebne są konkretne kryteria:
                - przeciwciała atpo i atg
                - tsh, fT3 i fT4
                - usg
                - czasem biopsja
                Przy Hashi mogą (chociaż nie muszą) pojawiać się też nietolerancje pokarmowe, zwolniona przemiana materii (komórkowej, nie tylko w jelitach), czego skutkiem są niedobory (kiepskie wchłanianie i kiepska dystrybucja do poszczególnych komórek ciała), problemy z ciśnieniem, tętnem, owłosieniem (na głowie wypadają, a na ciele porastają, bo pojawiają się niedobory pierwiastków i rozchwianie hormonalne) i jeszcze parę problemów. Powtarzam - mogą, ale nie muszą. Każdy ma swój własny układ objawów, nieraz zresztą objawy wskazują na dodatkowe problemy, co też należy zbadać i ew. kontrolować.

                Jak widać nie jest to proste i w dwóch zdaniach się nie da smile Ale jak widać można z tym żyć smile
                • aleksandra_01 Re: po wizycie u endokrynologa 21.08.11, 14:04
                  > rczycy, więc samo tsh, szczególnie na początku suplementacji hormonem tarczycy,
                  > nie daje pełnej wiedzy o tym, czy dostarczacie wystarczająco wysoką dawkę i cz
                  > y ta dawka jest wystarczająco dobrze przetwarzana

                  przecież przy takim tsh nie ma sensu dodatkowo wydawać pieniędzy na zbadanie ft3 i ft4,
                  ich badanie będzie miało znaczenie później, kiedy już będzie dokładne dobieranie dawki.
                  przed leczeniem ft3 i ft4 powinny badać osoby, których tsh jest normalne, po to, żeby
                  mieć pewność co do niedoczynności. U mamy Autorki wątku wiadomo, że jest niedoczynność
                  i wiadomo, że i 50 mcg i 75 to będzie za mało i ft3 i ft4 warto zbadać, ale właśnie
                  dopiero na większej dawce i wówczas zajmować się modyfikowaniem i dobieraniem.

                  > Mnie endokrynolog z marszu wkleił E100 i tydzień potem wyśmiał

                  a Ty nawet nie przeczytałaś ulotki leku, bo gdybyś to zrobiła to byś wiedziała, że zaczyna się
                  od małej dawki. Także wina moim zdaniem jest po obu stronach i lekarza i pacjenta.

                  Hashi ma się od urodzen
                  > ia, ponoć to genetyka, więc w niedoczynności jesteśmy od zawsze, tylko objawy p
                  > ojawiają się po jakimś czynniku spustowym.

                  gdybyś miała hashimoto od urodzenia, to cierpiałabyś na niedorozwój umysłowy i fizyczny
                  zwany kretynizmem. Proszę nie wprowadzaj innych w błąd.
                  można mieć predyspozycje, tak samo jak ma się predyspozycje do ewentualnej cukrzycy,
                  czy innych chorób, ale to wcale nie znaczy, że się tą chorobę ma lub będzie mieć!
                  Można na nią zachorować również nie mając predyspozycji genetycznych!
                  i może to nastąpić nawet po 50 roku życia - nie objawy, a właśnie rozpoczęcie procesu autoimmunologiczngo.

                  > bakteryjna. Po pół roku suplementacji nadal E50 mi wystarcza smile A według książ
                  > ek powinnam brać docelowo setkę albo i więcej! Ale ja jestem widać mało sztampo
                  > wa, skoro książkowa setka mnie przytruła...

                  bo od razu na początku wzięłaś za dużo, co nie znaczy, że teraz 100 może być akurat,
                  albo nawet będziesz kiedyś brać i 150.

                  a.
                  • brzanka7 Re: po wizycie u endokrynologa 21.08.11, 20:56
                    No teraz trochę bardziej poukładało mi się w głowiesmile
                    Dzięki

                    Ania
                  • pies_z_laki_2 Re: po wizycie u endokrynologa 22.08.11, 15:51
                    aleksandra_01 napisała:
                    > przecież przy takim tsh nie ma sensu dodatkowo wydawać pieniędzy na zbadanie ft3 i ft4,

                    Pozwolę sobie mieć inne zdanie na ten temat. Uważam, że lepiej mieć pełne dane, a krew na badanie tsh i tak pobrać trzeba, więc za jednym zamachem można załatwić i to i to. Nie jestem też zwolenniczką zabadania pacjenta na śmierć, tu jednak jest według mnie jakieś minimum danych, na których należy się opierać przy rozpoczęciu suplementacji jakimikolwiek hormonami. Jedynym argumentem przeciw może być oszczędzanie pieniędzy, ale wybór należy do autorki wątku, ja napisałam, co o tym sądzę i jak robię przez te ostatnie miesiące, jednak nic nikomu nie narzucam...

                    > a Ty nawet nie przeczytałaś ulotki leku, bo gdybyś to zrobiła to byś wiedziała,
                    > że zaczyna się
                    > od małej dawki. Także wina moim zdaniem jest po obu stronach i lekarza i pacjenta.

                    Przeczytałam ulotkę, oczywiście. Jestem zbyt dociekliwa, musiałam zobaczyć co będę łykać do końca życia. Jeśli jednak lekarz, specjalista endokrynolog z licencją na leczenie, zatrudniony w tzw. dobrej lecznicy, zaleca taką, a nie inną dawkę, to ufam mu i biorę. Szczególnie w dużej niedoczynności, z dużymi problemami mentalnymi (słaba koncentracja, rozkojarzenie, kiepska pamięć itd), które na szczęście potem się cofnęły. A kiedy te najbardziej uciążliwe objawy minęły dopiero zaczęłam kojarzyć to co czytałam z tym co mi się przytrafiło. I uznałam, że lecznica powinna rozdawać pacjentom ulotki nie tylko o cukrzycy, czy nadciśnieniu, ale też i o niedoczynności tarczycy. To ważne szczególnie dla "nowych" hashimotek, zszokowanych diagnozą, często zmulonych niedoczynnością, zagubionych... Szkoda, że tego nie robi żadna przychodnia...

                    > gdybyś miała hashimoto od urodzenia, to cierpiałabyś na niedorozwój umysłowy i
                    > fizyczny zwany kretynizmem. Proszę nie wprowadzaj innych w błąd.

                    Przepraszam bardzo. To co napisałam to jest cytat (może nie dosłowny) z mojej pani endo, że skłonność = predyspozycje do chorób autoimmunologicznych człowiek dostaje w genach, a czy zachoruje zależy od wielu czynników, m.inn. środowiskowych. Może zbytnio skróciłam temat, ale forum to nie jest miejsce na pisanie doktoratów smile Nie jest to więc wprowadzanie w błąd, a na pewno nie to było moim zamiarem.

                    Dlatego też piszę nie o każdej, wszystkich, w ogóle i zawsze, a o sobie. O sobie mogę napisać na pewno, bo to właśnie przeżyłam i to właśnie mogę zaświadczyć. Nie jestem lekarzem, a jedynie pacjentką, moja wiedza jest czysto praktyczna, chociaż ta nowa dla mnie przypadłość zmusza mnie do szukania, grzebania i zgłębiania także i szeroko rozumianej teorii... I dobrze, zawszeć to pełniejsza kontrola nad przebiegiem choroby i leczenia.

                    > bo od razu na początku wzięłaś za dużo, co nie znaczy, że teraz 100 może być ak
                    > urat, albo nawet będziesz kiedyś brać i 150.

                    Zdaję sobie z tego sprawę i zapewne kiedyś tak właśnie będzie. Co nie zmienia faktu, że teraz moje wyniki i objawy nadal potwierdzają zasadność łykania "tylko" E50.

                • brzanka7 Re: po wizycie u endokrynologa 21.08.11, 20:53
                  pies_z_laki_2 napisała:

                  > Piszesz, że jak już tsh będzie prawidłowe. A jak nie będzie przez rok, to co?

                  Nie mam pojęcia, pogadam o tym z endokrynologiem.

                  >w porządku, a kolejni, że w ogóle badanie tsh nic nie wnosi, jest tylko badaniem przesiewowym, żeby prewencyjnie podzielić populację zdrowych od niezdrowych.

                  No ponoć to badanie jest wystarczająco wrażliwe, żeby zalecić leczenie. Oprócz poziomu TSH mamy jeszcze wynik usg, który również świadczy o niedoczynności.

                  Inne objawy (depresja itd) cofają się z reguły po rozpoczęciu leczenia. Czyli l
                  > eki psychotropowe "leczą" (czytaj: maskują) objawy kiepskiego działania tarczyc
                  > y, a tu chodzi o leczenie przyczynowe, czyli leczenie problemów pochodzących od
                  > tarczycy. Jak tarczyca będzie pod kontrolą, to i lęki, i depresja i td. powinn
                  > y się cofnąć same z siebie (czyli niezależnie od brania leków psychiatrycznych)
                  > . Toż twoja mama jest teraz rozchwierutana hormonalnie, bo ma rozkojarzone wszy
                  > stkie hormony, nie tylko tarczycowe. Poczytaj sobie o wpływie tarczycy na organ
                  > izm kobiet, sama się zdziwiłam jak jest on wielki i ... niedoceniany. To jest t
                  > rochę tak, jakby przechodziła menopauzę, menstruację, ciążę i parę innych temat
                  > ów hormonalnych jednocześnie... I to wcale nie jest przesada, chociaż jak napis
                  > ałam, mój pan endo miał to w nosie. Zmieniłam więc na panią endo, w dodatku ona
                  > ma wyciętą tarczycę więc dokładnie rozumie, co do niej mówię smile

                  Ten nasz obecny endokrynolog to też kobieta. Mama musi brać leki antydepresyjne z dwóch powodów. Po pierwsze i najważniejsze, leki na tarczycę zaczną działać dopiero za 6 tygodni. Po drugie nie ma 100% pewności, że depresja jest tylko sprawą tarczycy,

                  > Cholesterol też mi wraca do normy, chociaż żadnych leków na obniżanie nie biorę
                  > smile A elektrolity można zrobić, chociaż na razie zapewne wyjdą jakieś niedobory
                  > , ale teraz pewnie i tak wchłanianie jest takie sobie, więc to niewiele wniesie
                  > . Te niedobory powoli uzupełni się po uregulowaniu tarczycy.

                  Ok. To zrobimy, po co czekać skoro uzupełnić można tanio i szybko.

                  Dziękuję za wszystkie informacjesmile
                  Pozdrawiam
                  Ania
        • aleksandra_01 Re: TSH 63, proszę o pomoc 20.08.11, 20:16
          > Kiedys bylam u lekarki, ktora mnie niemal wysmiala, jak jej powiedzialam, ze pr
          > zy TSH 4,8 "umieralam". Ponoc miala pacjentke, ktora miala TSH 77 i w ogole nie
          > odczuwala tego stanu.

          tylko, pytanie jest takie czy pacjentka z tsh 77 miała ft3 i ft4 tak niskie jak Ty?
          tsh nie zawsze odzwierciedla poziomy hormonów tarczycy. Zauważ, że były na
          forum osoby z tsh około 1 i bardzo niskimi hormonami i złym samopoczuciem.
          zatem mogę sobie wyobrazić, że będzie osoba z bardzo wysokim tsh oraz
          całkiem znośnymi poziomami ft3 i ft4.

          W długo nieleczonej niedoczynności tarczycy
          występuje wiele niedoborów witamin i mikroelementów i warto tego też pilnować od razu.

          a.
          • rotkaeppchen1 Re: TSH 63, proszę o pomoc 20.08.11, 23:46
            Tak, tylko ze ja przy TSH 4,7 mialam calkiem wysokie hormony, byly w normie, a do tego wyzsze, niz po rozpoczeniu suplementacji. Dopiero z czasem podskoczyly, jak znacznie zwiekszylam dawke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka