mazhashimoto
18.10.12, 15:18
witam,
żona od wielu lat ma stwierdone wole hashimoto. leczy się. znaczy tego nie da się wyleczyć a starać się zaleczyć. jesteśmy od wielu lat małżeństwem, mamy po 35 lat, mamy 4 letnią córe.
rozchodzi się o problem seksu. nigdy nie był ani zbyt anmietny ani zbyt częsty. pare miesięcy temu postanowiłem zawalczyć o nasze małżeństwo. próbowalismy. żona się stara. w mojej ocenie zmusza. było wiele rozmów, łez, zrozumienia, kolejnych prób i nic. jest tragicznie. seks trwa 3-4 minuty, na siłe jest 2 razy w tygodniu, zero namiętności. czysta fizjologia. a nie o to chodzi.
mam pytanie, czy z tą chorobą mozna spróbować walczyć o seks?? czy jest się z góry skazanym na porażke?? lekarka mówi, e libido może być słabe, ale jego wogóle nie ma. strasznie kocham żonę, zależy mi na niej. ale brak seksu, bark bliskości, namiętności potrafi zniszczyć największą miłość. rozmawiamy dużo. mówimy sobie o wszytskim. dochodzimy do ściany. po porstu brak ochoty na seks.
czy mozna z tym wygrac???