serrenite
16.11.12, 18:20
Właśnie okazało się, że obie z córką mamy hashimoto. Ona ma jednak dużo gorzej. Dermatolog zdiagnozował jej łysienie plackowate. To choroba autoimmunologiczna współistniejąca często z hashimoto. Włosy zaczęły jej wypadać kilka lat temu. Stosowala wcierki kosmetyczne, łykała witaminy, nic oczywscie nie pomagało. To terapie dla zdrowych. Kto by przypuszczał, że powodem nasilonego wypadania włosów była choroba. Teraz są bardzo przerzedzone. Zostało jej może 1/3 tego co było. Czy macie/miałyście podobny problem?
Dermatolog zalecił radykalne leczenie -wcierki sterydowe. Czy któraś z was stosowała tę terapię? Z jakim powodzeniem?