Witajcie, na początku chciałam napisać, że jestem zachwycona tym forum i już wiele dowiedziałam się dzięki Wam (np. o tym, że powinno badać się FT3 i FT4). Leczę się od kilku lat. Od jakiegoś prawie roku moja tarczyca się rozregulowała i jest strasznie. Fakt, że ja też niestety trochę zaniedbałam... Proszę Was o podpowiedzi, bo już nie daję rady
Wyniki badań z początku sierpnia (głównym objawem był wtedy wzrost wagi przy dawce
Euthyrox 88):
TSH - 2,26 (norma: 0,4 - 4)
FT3 - 3,62 (norma: 4 - 8,30) =
-8,84% (minus)
FT4 - 19 (norma: 9 - 20) =
90,91%
- od tego dnia dawka
Euthyrox - 100
Wyniki z dzisiaj (4.01.2013):
TSH - 4,13
FT3 - 4,55 = 12,79%
FT4 - 21,38 = 112,55%
objawy: tycie (choć jem bardzo mało), napady zimna, fatalne samopoczucie.
Wyczytałam u Was, że ważna jest proporcja hormonów FT3 i FT4, które u mnie (mimo tego, że FT3 wrócił w widełki normy) są strasznie "rozjechane"...
Co robić, na podstawie samego TSH pasowałoby podnieść dawkę Euthyroxu (o ile?), ale Eutyrox to przecież FT4, które mam teraz powyżej normy
Pomóżcie, proszę, bo wizyta u endo odległa...
Z góry dziękuję!
Pozdrawiam