Od jakiegoś czasu u mojej 14-letniej córki występują objawy niedoczynności tarczycy. Kiedy udałyśmy się do pediatry i opowiedziałyśmy o nich pani doktor, od razu wysłała ją na badania TSH (osobiście nawet powiedziała, że tarczyca jest powiększona). Wyniki TSH były jak najbardziej w normie-1,480. Sama nie wiem co robić, może objawy są tylko urojeniami, ale czytałam, że nie zawsze TSH jest prawdomówne i potrzeba do nich zrobić USG, badania F3 i F4 i jeszcze tam jakieś. Zastanawiam się czy udać się do lekarza jeszcze raz, i zrobić te badania dla pewności, ale nie wiem czy jest konieczność przy tak dobrym wyniku TSH

. Proszę o odpowiedź z góry dziękuję