Dodaj do ulubionych

Choroby towarzyszące? dziwne objawy

21.04.05, 09:08
Przepraszam, ale czy mogłaby mi któraś z Was przypomnieć wątek lub podać link do innych chorób z autoagresji, towarzyszących hashimoto? Jestem pewna, że dużo tu czytałam, ale nie mogę znaleźć!

Głównie chodzi o specyficzne objawy: silny ból prawego oka, szum i ból w uchu, mrowienie i ból prawej części twarzy i głowy. Objawy podobne do półpaśca, ale bez wysypki i nie rozwijające się szybko. Zapalenie nerwu trójdzielnego? Przyznam, że jestem załamana. Od ponad tygodnia robię badania, rentgeny kolejnych części ciała, odwiedzam kolejnych specjalistów. Na wyniki przeciwciał czekam, choć coraz bardziej niecierpliwie. Wczoraj omal nie zemdlałam w supermarkecie. Pojawił się silny lęk i pogłebiła się depresja.

Pocieszcie mnie: Czy jakiś lekarz kiedyś się mną zainteresuje? Na miłość boską, wiele można mi zarzucić, ale nie to, że jestem hipochondryczką!

morgana
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: Choroby towarzyszące? dziwne objawy 21.04.05, 09:39
      Witaj
      Morgano jeśli idzie o ból i szum w uszach to jest on charakterystyczny przy
      chorobach tarczycy. Wiesz mam to samo. U mnie duży ból ucha występuje w nocy i
      zawsze wtedy kiedy TSH jest za wysokie( około 6) Kiedy zwiekszam dawkę hormonu
      pojawiaja się szumy- nie jest przyjemne! Ostatnio bardzo drgała mi powieka też
      w prawym oku smile Wzięłam magnez, zmniejszyłam dawke - przeszło.
      Nie bolało mnie nigdy oko i nie miałam mrowienia części twarzy i głowy. U mnie
      czesto występuje mrowienie nóg( jednak moje TSH dalej jest powyżej normy)
      Musisz wiedzieć,że tarczyca może dawać cały szereg objawów od strony
      neurologicznej.
      Takie napady lękowe i uczucie ,że zaraz zemdlejesz też mogą się pojawiać.
      Jakie masz aktualnie TSH ? bierzesz jakieś leki pytam o hormon?
      Ada
    • to-ja-007 Re: Choroby towarzyszące? dziwne objawy 21.04.05, 11:13
      Nie marwt sie, na pewno hipochondryczka nie jestes. Ja czesto sie zastanawiam po
      co niektorzy zostali lekarzami - zeby pozniej wmawiac kobietom ze maja nerwice
      przy byle okazji? Moim zdaniem to strata 5 lat studiow ...

      Ale do rzeczy. To mrowienie twarzy przypomina moje zapalenie zatok i problemy ze
      zmianami okolowierzcholkowymi przy jednym zebie (to bylo zapalenie przewlekle i
      nie dawalo typowych objawowo np. nic mnie tam specjalnie nie bolalo).

      Jesli to by bylo jakies zapalenie to byloby to widac na rtg glowy.

      Jesli chodzi o oczy to nie powinnas od razu wyobrazac sobie najgorszego.
      Przed dwoma laty, pewnego dnia w pracy, nagle przestalam widziec jednym okiem na
      pare godzin. Dokladniej w srodku "obrazu" widzianego tym okiem pojawila sie
      czarna dziura ...... Trwalo to moze ze 2 godziny ale strachu sie niemalo najadlam.
      Wtedy niewiele wiedzialam o chorobach z autoagresji.... oczywiscie przez rozne
      kolorowe magazyny wiedzialam ze stwardnienie rozsiane sie czasami zaczyna od
      zapalenia nerwu oka, dlatego niezle wtedy panikowalam. Jednak nie kazde problemy
      z oczami to od razu jakas choroba.

      Co mi sie jeszcze kojarzy z oczami to prolaktyna i rozne problemy z przysadka.
      Tego typu rzeczy najlepiej wychodza na rezonansie magnetycznym, a to jest raczej
      drogie badanie.......

      Bylas u okulisty z tym bolem oka?
      A moze to jakies zapalenie ucha, tylko takie rozlegle, promieniujace na pol glowy?

      Jakie przeciwciala robilas?

      Ponizej sa linki z innymi chorobami autoimmunolog., ktore moga wystepowac
      rownolegle przy Hashimoto (najczesciej jednak wtedy dziedziczy sie sklonnosc do
      tego typu chorob wiec powinnas byc w stanie rozpoznac wsrod czlonkow rodziny
      niektore z tych chorob, tak mi sie przynajmniej wydaje)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=18143055
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=21922357
      pozdrawiam, no i zycze zeby jednak Twoje obawy okazaly sie bezpodstawne
      ula
    • morgana_le_fay Re: Choroby towarzyszące? dziwne objawy 21.04.05, 15:23
      Dziewczyny! jesteście wielkie! Dziękuję za szybką reakcję. Chodziło właśnie o te wątki i link, to że ich nie znalazłam świadczy tylko jak jestem rozkojarzona.

      Na razie wykluczono u mnie zapalenie zatok, płuca ok, czekam na rtg kręgosłupa szyjnego. Te szumy w uszach, rzeczywiście były już wcześniej, właśnie przy raptownych napadach zmęczenia, które prześladują mnie od lat, a słynna pani dr. przepisywała na nie "wziąć się w garść". Teraz oprócz szumów doszło takie jakby wrażenie wilgotnego ucha, dlatego myślałam, że to jakieś pozostałości pogrypowe. Ale podobno nie...

      Jeśli chodzi o historię rodziny, to ciotki od strony mamy wszystkie mają kłopoty z tarczycą, ale są to raczej GB. Moja mama natomiast miała wole, ale bezobjawowe, dziwny epizod z czymś, co przypominało zapalenie opon mózgowych, ale nim nie było, w niedługim czasie po czym zachorowała na coś, co najbardziej było podobne do SM, ale zaatakowało rzutem od pasa w dół i nie poszło dalej. Jednym słowem była przez prawie trzydzieści lat sparaliżowana, ale całkowicie sprawna umysłowo, werbalnie i manualnie. Miewała okresy depresyjne, ale jako osoby przykutej do wózka nie dziwiło jej to znacznie. Cały ciąg zdarzeń zaczął się w niecały rok po moim urodzeniu...

      Czy nie uważacie, że to mógł być nierozpoznany Hashimoto, albo może raczej cały zespół autoagresyjny?

      m.
      • lu74 Re: Choroby towarzyszące? dziwne objawy 21.04.05, 17:14
        Morgana,
        O takich objawach Hashimoto jak paraliz nigdy nie slyszalam ani nigdzie nie
        czytalam. Chociaz wiele neurologicznych objawow typu mrowienie, bole miesniowe,
        dretwienia to owszem tak - sama mialam.
        Przy wielu chorobach z autoagresji podwyzszone sa miana przeciwcial
        przeciwjadrowych bodajze ANA (Nefretete tu na forum powie Ci wiecej). Twoje
        objawy nie wygladaja typowo dla zadnej z tych czesciej spotykanych chorob z
        autoagresji wiec nie martw sie na zapas. Czesc z nas, w tym ja, mialysmy
        podejrzenie o SM, a okazalo sie, ze to tarczyca. Skoro w rodzinie mialas
        przypadki G-B to zbadanie tarczycy u Ciebie to mus.
        Lek i depresja to oczywiste objawy chociazby z tego powodu, ze sie denerwujesz
        bo dzieje sie cos dziwnego, a nie wiesz i nikt nie wie co Ci jest.
        Napisz koniecznie jak bedziesz miala jakiekolwiek wyniki to bedzie nam latwiej
        pokombinowac. I moze nie czytaj teraz o wszystkich mozliwych chorobach - boje
        sie, ze poczujesz sie jeszcze gorzej, a nie daj Boze jeszcze zaczniesz odczuwac
        objawy, ktorych de facto nie masz. Wiem, ze to hipochondryczne ale ja
        potrafilam sie tak nakrecic czytanie, ze az mi dech zapieralo ze strachu.
        Czekamy na Twoje wyniki - zobaczysz cos wspolnymi silami zaradzimy.
        Pozdrawiam, Lu
        • morgana_le_fay Re: dziwne objawy 22.04.05, 10:55
          Lu, ja nie histeryzuję. Daleka też jestem od hipochondrii. Naprawdę. Objawy
          studiuję dokładnie i bardzo restrykcyjnie przymierzam je do siebie. Mając
          dziedziczne obciążenia nie tylko od strony tarczycy, od lat wiem, jak
          indywidualny i złożony obraz mogą dawać różne schorzenia w różnych organizmach.

          Moim celem jest rozgryzienie tego problemu bynajmniej nie z powodu, że pasjami
          lubię się badać i leczyć, ale dlatego, że mój stan obiektywnie ciągle się
          pogarsza i nie skutkuje to, co oferują mi lekarze.

          Widzisz, ja mam na przykład wolny zawód i pomimo, że nie muszę codziennie
          wstawać do biura, to nie jestem już praktycznie wstanie pracować. Spanie
          (graniczące z zapadaniem w letarg) po 14 godzin na dobę dla osoby do niedawna
          czynnej na wielu polach i wymagającej 6-7 godzin snu, jest właściwie jak śmierć
          za życia. Ugotowanie obiadu odbywa się przez łzy, bo nie jestem sobie w stanie
          przypomnieć jak się robi zupę... Ostatnio zapytana przez córkę zapomniałam
          wzoru na objętość graniastosłupa, a ja jestem grafikiem i takie rzeczy były dla
          mnie oczywiste. Z depresją zmagam się od lat i początkowo leki dawały poprawę,
          ale w tej chwili mogłabym jeść serotoninę kilogramami i czuję jak jadę w dół.

          Przytyłam, puchnę na twarzy i w kostkach, prześladują mnie bóle i drętwienia,
          duszności i bóle w mostku, stale obniżona temperatura i tętno nie wyższe niż 50!

          Coś w tym musi być.
          • hashi-tess Re: dziwne objawy 22.04.05, 11:06
            Morgana!
            Te objawy, to są moje sprzed 4 lat.
            Do dzieła Morgana.
            Niech Ci żaden lekarz nie wmówi hipochondrii.
            Nie daj się białym fartuchom.
            Pozdrawiam z życzeniami determinacji ukierunkowanej na zdrowie.
            Tess
          • lu74 Re: dziwne objawy 22.04.05, 11:45
            Droga Morgano,

            Absolutnie nie zamierzalam bagatelizowac Twoich objawow. Jesli tak wynikalo z
            mojej wypowiedzi to przepraszam - wyrazilam sie niefortunnie.

            Zreszta sama bedac przez dwa lata w niedoczynnosci slyszalam od lekarzy, a
            takze wlasnej rodziny, ze zmyslam, ze mam sie wziasc w garsc i przestac
            symulowac. Takze bylam w podobnej sytuacji jak Ty wiec gdziez bym smiala na
            serio podejrzewac Cie o hipochondrie. Chcialam tylko zebys nie czytala o
            wszystkich mozliwych chorobach chociazby dopoki nie wykluczysz tarczycy
            badaniami. Po prostu mnie to doszukiwanie sie u siebie wszystkiego doprowadzalo
            do jeszcze gorszego stanu.

            Zauwazylam, ze rozpoczelas nowy watek z wynikami badan. Zaraz tam zajrze i
            odpisze.
            Zycze Ci szybkiego rozwiazanie Twoich problemow i znalezienia zrodla zlego
            samopoczucia.

            Goraco pozdrawiam,
            Lu
            • morgana_le_fay Wiem, wiem, 22.04.05, 14:29
              ...że nie zamierzałaśsmile), dzięki za szybką reakcję i w ogóle za wszystkie rady
              Dziewczyny.

              Dla mnie to strasznie jest poniżające, że się tłumaczę wszem i wobec ze swojego
              stanu, zarówno z depresji, jak i reszty "patologicznego lenistwa". Widzę, że
              nie tylko ja tak mam. Tłumaczenie się wszystkim: rodzinie, lekarzom, znajomym
              podczas gdy człowiek sam najlepiej wie i pamięta, że był energiczny, silny i
              łapczywy na życie. Jestem wprawdzie znerwicowana, ale szlag mnie trafia kiedy
              lekarze i otoczenie zwalają wszystko na nerwy, albo na pogodę. Mam taki uraz
              do bagatelizowania objawów, odkąd moja mama zmarła na raka. Lekarze bowiem tak
              długo tłumaczyli jej stan nerwicą i siedzącym trybem życia i próbowali ją
              leczyć persenem z aspiryną, aż było za późno na jakąkolwiek pomoc.

              Dlatego święte są dla mnie słowa: "Nie dać się białym fartuchom!!!"


              pozdrawiam.
              m,
              • nefretete8 Re:Do Morgany 22.04.05, 21:33
                Może i się wiekowo różnimy ale ja cię rozumiem moi rodzice tez sądzą że to
                lenistwo spadek aspiracji zyciowych i jak to ładnie nazwałaś ja tez byłam
                łapczywa na życie no cóż Tobie HASIMOTO a mnie roaccutan zaatwił sprawę i tak
                to rzeczywiście upokarzajęce ja też byłam wg co
                poniektórych "znerwicowana"hm,duza buzka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka