Witam serdecznie wszystkich. Chyba już oficjalnie, na razie dopisałam się
tylko do wątkó statystycznych... ale wydaje mi się, że dołączę do zacnego grona
Jestem posiadaczką nieznacznie przekroczonych przeciwciał antytyreogl. 251
(przy normie ponizej 188) - wynik z wiosny tego roku. Poza tym w obrazie USG
posiadam, co następuje:
Tarczyca prawidłowej wielkości (dolny zakres normy). Echogeniczność tkanki
gruczołowej nieco nierównomiernie prawidłowa, z niewielkim podwyższeniem
perfuzji w bad. Dopplerowskim - zmiany zapalne, zaburzenia czynnościowe.
lewy płat ok...
W środkowej i górnej części płata prawego widoczne drobne, nieunaczynione
zmiany lito-płynne - zmiany przerostowe.
Nie stwierdzxam obecności wola zamostkowego.
Węzły chłonne w okolicy tarczycy niepowiększone.
Obraz przemawia za chorobą Hashimoto.
czyli brzydko trochę
Wyniki hormonów (z tego tygodnia):
TSH 3.8 (0,25 - 4)
FT3 3,1 (2 -4)
FT4 1,3 (0,7 - 2,2)
Jutro idę do endokrynologa, podobno bardzo polecana pani, jak się sprawdzi, to
podam namiar
Chciałam zapytać, co sądzicie o tych wynikach hormonów? Robione dwa lata temu
były w zasadzie w środku normy, teraz to TSH podjeżdża pod górny zakres...
Utyłam, mam suchą skórę, trochę mi lecą włosy, nie mam na nic siły, ciagle się
"zawieszam" - wiem, objawy to niespecyficzne, ale kiedyś było inaczej.
Mam na koncie 3 obumarłe ciąże - ultrasonolog (bardzo dobry specjalista)
stwierdził, ze on widzi związek z moją tarczycą tutaj...
Tak więc poza endo, będę też pod opieką ginekologa-immunologa.
Tyle na razie, powiedzcie, jak widzicie te wyniki

Pozdrawiam, Gusiek