Dodaj do ulubionych

Ciągła huśtawka

06.06.07, 14:51
Miotam się od kilku tygodni między letargiczną sennością, a nienormalnym pobudzeniem. Raz nie mam siły ruszyć ręką, za chwilę roznosi mnie energia aż do telepania. Amplituda wysoka, kilka, kilkanaście razy na dobę. Nowiutkich badań nie robiłam, ostatnie, z kwietnia były OK. Sądzę, ze moja tarczyca próbuje przejść na cykl letni i "podrywa się do lotu". Może tak być? Czy to normalne?
Obserwuj wątek
    • suzanz Re: Ciągła huśtawka 06.06.07, 18:09
      przeżywam dokładnie to samo.to jest nas już dwie.

      to samo mam z jedzeniem,raz jem bez opamiętania a potem na widok jedzenia mam
      nudności.cukier spadł mi poniżej 60 .ostatnio na spacerze miałam wrażenie że
      ulica się rusza ,potem mrowienie poty i kołatka serca.

      nie pójdę już na spacer .
      pozdrawiam
      • morgana_le_fay Re: Ciągła huśtawka 06.06.07, 21:55
        Tak. Poty też. Oblewają mnie ni z gruszki ni z pietruszki. Badałam cukier,
        hormony nadnerczy i kobiece, wszystko ok. Najwyraźniej tarczyca świruje.
        Miewałam podobne objawy ale nigdy zmiany nie były tak częste. Czasami wydaje mi
        się że głupieję, bo nie mogę być pewna swojego stanu na 10 minut do przodu.
        • kiciucha-hashi Re: Ciągła huśtawka 06.06.07, 22:49
          Skąd ja to znam smile
          Takie skoki świadczą o niewyregulowanych hormonach. Ja to wiecznie miałam
          wrażenie, że składam się tylko ze skóry. Ciało napełnione powietrzem plus
          duszności i głowa jak kamień. Chodziłam jak pijana, miałam trudności z
          utrzymaniem równowagi... teraz też trochę mam. W ogóle dupa...
          • morgana_le_fay Re: Ciągła huśtawka 07.06.07, 13:13
            Mam wrażenie, że w moim wypadku wyregulowanie tego stanu będzie trudne. Maksymalna dawka hormonu w moim wypadku to 25mg (pół tabletki) eltroxinu na dobę od jesieni do wiosny. Dawka, choć śmieszna została uznana za optymalną, bo większa powodowała telepki. Powyższa utrzymywała w ryzach TSH na stałym poziomie ok. 0,5. Od miesiąca hormon jest odstawiony, bo zaczęły się objawy nadczynności i niby wszystko było OK, po czym jakby stan "uśrednienia" rozdzielił się na ten opisywany dwufazowy. Moim zdaniem wpływ na to "życie własnym życiem" przez moją tarczycę mają guzki. Mam wole drobnoguzkowe i być może guzki właśnie robią sobie szalone hormon - party na powitanie lata.

            sad
            • 1.8.5.x Re: Ciągła huśtawka 10.06.07, 10:42
              Dziewczyny! Jak to jest, że dla niektórych z nas optymalna dawka to 25mg/dobę,
              dla innych 50- 75, a ja moje optimum uzyskałam przy dawce 125? Czy to zależy od
              stanu zniszczenia naszej tarczycy? Wracając do tematu- tez miewam huśtawki-
              najgorsza jest nagła niemoc, jakby ktoś wypuścił ze mnie powietrze. Aktualnie
              na dawce 112,5, czekam na wizytę i chyba trzeba będzie wrócić do wyższej.
              Robiłam badania: TSH 50%, FT4 20%, FT3 nie zrobili bo nie było odczynników
              (państwowo oczywiście!) Nika
              • hashi-tess Re: Ciągła huśtawka 10.06.07, 20:50
                1.8.5.x napisała:

                > Dziewczyny! Jak to jest, że dla niektórych z nas optymalna dawka to 25mg/dobę,
                > dla innych 50- 75, a ja moje optimum uzyskałam przy dawce 125? Czy to zależy od
                >
                > stanu zniszczenia naszej tarczycy?


                Zależy to od zniszczenia tarczycy, ilości naszych kilogramów również.




                Wracając do tematu- tez miewam huśtawki-
                > najgorsza jest nagła niemoc, jakby ktoś wypuścił ze mnie powietrze. Aktualnie
                > na dawce 112,5, czekam na wizytę i chyba trzeba będzie wrócić do wyższej.
                > Robiłam badania: TSH 50%, FT4 20%,


                Wcale się nie dziwię, że Twoje samopoczucie jest takie a nie inne.

                Musisz podnieść dawkę l-tyroksyny, aby poziom hormonów osiągnął wartość ok. 60%.


                Tess
                • 1.8.5.x Re: Ciągła huśtawka 15.06.07, 08:37
                  Dziękuję Hashi-tess, nie dość, że wyniki brzydkie, to jeszcze gonitwa w pracy i
                  w domu, nawet nie ma kiedy usiąść do komputera, co ja piszę!- wcale nie ma
                  czasu usiąść. Postanowiłam sobie trochę odpuścić, bo w końcu wysiądę.
                  Mam pytanie- czy przy takich wynikach mam prawo być ciągle poddenerwowana?
                  Wcześniej wydawało mi się, że takie nerwówki dotyczą raczej nadczynnościowców.
                  Jak to jest z Wami?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka