Cześć. Jestem na tym forum pierwszy raz, nie wiedziałam,że jest
takie.Wczesniej szukałam pomocy na forum niepłodności ale może tutaj tez
dowiem się czegoś ciekawego

Od 2 m-cy wiem,ze mam zapalenie tarczycy typu Haschimto, wszytskie wyniki
hormonów w normie oprócz przeciwciał aTPO (mam powyżej 3000 a norma jest do
60), tarczyca ma nieprawdiłową strukturę w usg a biopsja wykazała,że mam
jakieś koloidalne skupiska ale na razie mam tylko leczenie eutyroxem.Od 2,5
lat staramy się o dziecko, miałam juz dużo badań, wszystko jest ok oprócz
wrogiego sluzu ale to omijamy inseminacją (juz było ich 4) i nic.
Sama wpadłam na pomysł przebadania tarczycy (w liceum miałam wole)aby
sprawdzic czy tu tkwi problem...no i okazało się,że jest
haschimoto..poczytałam trochę i niby niedoczynność tarczycy może wpływać na
płodność, szczególnie na wczesne poronienia..może to jest u mnie bo niby mam
owulację, niby pęcherzyk pęka ale nie wiem czy dochodzi do zapłodnienia a
potem zagnieżdżenia zarodka.....
Ani endokrynolog, ani androlog nie stwierdzają bezpośredniej przyczyny mojej
niepłodności w tarczycy(w sumie nie wiem tez od kiedy to mam bo nie miałam
żadnych objawów wcześniej, o tej chorobie dowiedziałam się przez przypadek)
ale czegos muszę sie chwytać!
Jeżeli macie podobne problemy napiszcie jakie wyniki macie z leczenia, czy
tez bierzecie eutyrox, jaką dawkę, co mówia Wasi lekarze....Ja przez m-c
brałam 50 mikrogramów (od razu TSH i PRL mi spadło)teraz biorę
37,5..Zobaczymy.
PYTANIE Z INNEJ BECZKI:CZY PRZY BRANIU EUTYROX ZAUWAZYLIŚCIE UBOCZNE
DZIAŁANIE?BO JA MYŚLĘ,ŻE OD TEGO JEST MI CIĄGLE DZIWNIE NA ŻOŁĄDKU,
NIEDOBRZE..JESTEM SENNA-TAK JAKBY DOPIERO PO TYCH LEKACH ZACZĘŁAM BYC CHORA
NA TARCZYCĘ


DZIEKI I POZDRAWIAM.