Dodaj do ulubionych

Ku pokrzepieniu

05.03.08, 22:31
W niedziele mało nie zeszłam-grypa jelitowasad
Przerażony mąż,wezwał lekarza,przyszedł(lekarz rodzinny),miły facet.
Pyta o gorączke,ja mówie,że 37ileśtam ale dla mnie to dużo bo moja
normalna to 35,5 "mam niedoczynność"
A on-ok,widzę.I tak od słowa do słowa Pan Doktor stwierdził,że
oczywiście,przepisze Novothyral.
Otwarty,oczytany,z dużą wiedzą i klasą...polecił mi niem.selen i w
ogole "zabił"wiedzą i cudownym podejściem.

Zwiastun lepszegosmile))

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • adomi6319 Re: Ku pokrzepieniu 06.03.08, 08:07
      No to sie podziel wiedzą - co to za lekarz i gdzie przyjmuje, bo takich ze
      świecą szukać
      • binia11 Re: Ku pokrzepieniu 06.03.08, 20:29
        Pisałam,że to lekarz o specjalności rodzinnej i leczeniem tarczycy
        xie nie zajmuje.
        Ale wiedza z zakresu endokrynologii-mam na myśli nie te ksiażkowa-
        ale tę,o której mówimy na forum-imponująca.!

        • hashi-tess Re: Ku pokrzepieniu 06.03.08, 20:39
          Cieszę się b. razem z Tobą.
          Twoja droga do zdrowotności
          będzie b. krótka.

          Pozdrawiam.

          Tess
          • binia11 Re: Ku pokrzepieniu 12.03.08, 20:03
            Dzięki hashi-oby tak byłosmile))

            Novothyral biorę już 5 dzień ale cały czas wsłuchuję sie w siebie bo
            troszkę się boję.
            Czego-nie wiem,jestem juz przeczulona ale wierzę,wierzę-będzie
            lepiej!

            Pozdrawiam
            • hashi-tess Re: Ku pokrzepieniu 12.03.08, 21:43
              binia11 napisała:

              > Dzięki hashi-oby tak byłosmile))
              >
              > Novothyral biorę już 5 dzień ale cały czas wsłuchuję sie w siebie bo
              > troszkę się boję.
              > Czego-nie wiem,

              To norma /obserwowanie siebie i wysnuwanie wniosków/
              przy naszej przypadłości.



              Nauka siebie nie jest tak strasznie trudna.
              Trzeba tylko wiedzieć jakie są objawy
              nie/nadczynności.

              Życzę sukcesów w nauce.

              Tess


              • binia11 Re: Ku pokrzepieniu 14.03.08, 11:59
                No,nieeesmile)),ta nauka "siebie" jest dośc bolesna, ale chyba nie ma
                innego wyjścia,prawda hashi-tess?smile

                Tydzień na Novo 100.
                To chyba za duża dawka.Zaczełam ostro,tak zalecił lekarz-od razu
                zamieniłam 100 Letroxu na 100 Novo.
                Zaczęły sie uderzenia gorąca ale do wytrzymania.

                Po tygodniu zażywania - trochę mnie telepie,mam wrażenie,że dawka
                jest za duża.
                Kołacze serce i nawet propranolol słabo skutkuje.
                Poza tym mam uczucie jakbym stała obok i obserwowała siebie z
                pewnego dystansusmile,to uczucie najbardziej nieprzyjemne,labilność
                emocjonalna też.
                Koncentracja-tragiczna;czytam po raz kolejny maila i za cholerę nie
                wiem o co chodzi.
                Zaczynam kombinować jak sobie skrócić mękismile ale powrót do letroxu
                też poprawy nie przyniesie.
                Decyzja-wytrwam jeszcze kilka dni i zobaczymy.W miedzyczasie zrobię
                ferrytyne i fosfor.
                Oprócz Novo,przyjmuje spore dawki wapnia bo poziom zjonizowanego był
                niski,jak okreslił lekarz( kiedyś miałam tęzyczkę- nie polecamwink

                • hashi-tess Re: Ku pokrzepieniu 14.03.08, 13:56
                  binia11 napisała:

                  > No,nieeesmile)),ta nauka "siebie" jest dośc bolesna, ale chyba nie ma
                  > innego wyjścia,prawda hashi-tess?smile


                  Niestety zdrowie ma się jedno i tzreba
                  o nie dbać. Ty najlepiej wiesz jak się czujesz.
                  Najlepszy lekarz z wielką dozą empatii
                  nie wejdzie w Ciebie.

                  Podsyłam Ci link, w którym Rosteda
                  napisała jak powinno się przejść
                  z letroxu/euthyroxu - wszystko jedno jak to
                  nazwiesz - na novothyral.
                  Gdybyś nie poradziła sobie to napisz.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=71544630&a=71568421
                  • binia11 Re: Ku pokrzepieniu 15.03.08, 20:11
                    Hashi , dzięki za linksmile
                    Szkoda,ze wcześniej go nie namierzyłam, podpytałabym lekarza,czy w
                    moim przypadku tak nie byłoby lepiej.
                    Byłam bardzo zdziwiona,lekarz jednak potwierdził,ze tak mam zrobic-a
                    ja mu chce wierzyc !!!

                    Po tygodniu zazywania 100 ,juz chyba nie ma sensu wracac do
                    stopniowego dawkowania,tym bardziej,że większych efektów negatywnych
                    nie odczuwam.
                    Pozytywnych tez nie ale nie oczekuję cudów od razu.

                    Boję sie jedynie nadczynności dlatego zrobię badania po miesiącu a
                    nie po trzech.

                    Pozdrawiam serdeczniesmile
                    • hashi-tess Re: Ku pokrzepieniu 15.03.08, 21:09
                      Pozdrawiam również
                      i pisz gdyby było coś nie tak.
                      Tess
                      • no_sense Do Bini 16.03.08, 09:53
                        Ja tez biore Novothyral, dopiero 3 dnien i mam spocone dlonie/stopy.
                        dalej lodowate tylko spocone
                        • hashi-tess Re: Do Bini 16.03.08, 10:32
                          lodowate bo spocone.
                        • binia11 Re: Do Bini 16.03.08, 15:07
                          Ja już 8 dni.
                          Początkowe"uderzenia' gorąca,prawie minęły.
                          Ja się nie pociłam-było mi po prostu ciepło.
                          Dla mnie chyba jednak 100 za duża bo mam takie dziwne
                          uczucie "odrealnienia" które miałam także wtedy,gdy miałam huśtawkę
                          hormonalną.
                          Poza tym ja w ogóle cała chodzę na hormonachsad(,bo mam też Mirenę.

                          Póki co,dawki nie zmieniam,ciupkę poobserwuję swój organizm.

                          No_sense,na jakiej jesteś dawce i jak się czujesz?

                          Pozdrawiam
                          • bunchy2 Re: Do Bini 16.03.08, 16:41
                            Cześć Binia11,

                            czy może jesteś z Warszawy? Ja poszukuję dobrego lekarza rodzinnego bo już 3 raz
                            w tym roku jestem chora - i jeśli zna się na tarczycy to byłoby cudownie mieć
                            namiar na niego. Co do tego odrealnienia to też to miewam czasem i chyba
                            bardziej jak zwiększam dawkę niż jestem w niedoczynności. Do tej pory byłam
                            przerażona jak coś takiego mi się przytrafiało ale poczytałam ang języczne fora
                            i dowiedziałam się ,że to nie jest nic groźnego. Też cierpiałam na migreny
                            (jeszcze biorę lek, miałam zmiany w eeg a właśnie ktoś tu na forum podał link
                            gdzie było napisane, że w hashimoto czasem dochodzi do zmian w eeg i może to
                            jest przyczyną bulu głowy)
                            Pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka