jashima
23.02.09, 13:34
Jestem nowa na tym forum, proszę o wyrozumiałość i pomoc w interpretacji wyników.
zaczęło się w 2007r, kiedy to TSH miałam 10,37 przy normie 0,25-5,00.
Lekarz stwierdził, że to badanie w zupełności wystarczy i zapisał LETROX 50.
Co 4 miesiące powtarzane TSH wahało się od 1,94 do 2,55 przy normie 0,4 d0 4,00.
Pół roku temu wykonałam USG i anty-TPO= 129 (norma do 35) i stwierdzono
Hashimoto.
Tydzień temu:
TSH 2,11 (0,4-4,00)
FT3 3,61 (1,8- 4,2)
FT4 1,27 (0,8- 1-9)
Potas 4,1 (3,5-5,5)
Wapń całkowity 2,37 (2,20- 2,65)
Parathormon (intact) 114 (16,00- 87,00)
Cholesterol całk. 6,8 (<5,20)
LDL cholesterol obliczony 4,62 (< 3,40)
Fe- żelazo w surowicy 16,2 (9,0-30,4)
Gastroskopia- chroniczny stan zapalny żołądka
Suche oko- ciągłe leczenie aż nabawiłam się zapalenia rogówki (ktoś nawet
wspomniał o przeszczepie)
Ogólnie czuję sie bardzo źle, w ciągu dnia wykonuje 10% z tego co dawniej,
bola mnie kości (od palców do łokci i od kolan do palców), wypadają mi włosy
garściami, jestem prawie łysa. Nie śpię, leżę do rana, a potem chodzę jak
nieprzytomna. Bolą mnie oczy, na szyji mam wysypkę, która pojawia się i
zanika. Lekarze twierdzą, że moje wyniki są idealne, jedynie powinnam
popracować nad cholesterolem.
Parathormonu jeszcze nie konsultowałam (dzisiaj)- jest to pierwsze badanie
jakie mam wykonane w tym kierunku. Kamienie nerkowe mam od 25 roku życia(teraz
jestem po 50). Miałam je wielokrotnie kruszone i na moje prośby żeby zbadać
dlaczego się tworzą, zdarzyło mi się usłyszeć: "nie żreć tyle podrobów"
eeeeeeeehh, szkoda mówić.
Proszę pomóżcie. Mieszkam w wielkim mieście i aż trudno uwierzyć, że taki
problem ze specjalistami.
Pozdrawiam