Dodaj do ulubionych

o lekarzach

20.04.09, 21:10
www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm krotki wywiad
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: o lekarzach 20.04.09, 22:57
      Wprawdzie jest to artykul z 2000 roku, ale jakze nadal aktualny.
      Problem ktory opisuje ten wywiad z prof. Jerzym Lopatynskim (uklon dla Pana
      profesora ze taki temat poruszyl)jest dla nas dalej nie rozwiazany.
      Cigle wiekszosc z nas (nie wszyscy bo czesc osob stac jest na wizyte prywatna u
      endokrynologa)boryka sie z wieloma dolegliwosciami ktore bez problemu powinny
      byc leczone przez lekarza POZ.
      A tutaj na forum nadal kolacza sie ludzie szukajac informacji co maja zrobic bo
      "ferrytyna jest ponizej normy". Lekarz POZ natomiast wmawia ze "u kobiet tak
      jest" i to jest "normalne". Albo zamiast zaczac leczyc niedobor zelaza to
      kieruje do specjalisty hematologa ktory tez nie da leczenia bo to niepotrzebne.
      Czytajac posty niektorych osob na forum odnosze wrazenie ze lekarze POZ nie
      tylko nie maja podstawowych wiadomosci na temat tarczycy, ale innych chorob tez.
      Przykre to bardzo i skutki tego odczuwamy wlasnie my.
      Rosteda
      • wojtusg40 Re: o lekarzach 21.04.09, 00:15
        Bo lekarze POZ to w większości lecza kaszlące dzieci
        • aleksandra_01 co głupiego powiedzieli nam lekarze... 21.04.09, 01:25
          może założymy wątek pod hasłem "co głupiego powiedzieli nam lekarze"
          tak dla przestrogi. dementowania dziwnych lekarskich "mądrości".

          mi ostatnio przypadkowa lekarka rodzinna na którą trafiłam,
          patrząc w kartę i widząc Hashimoto zapytała całkiem poważnie:

          "i co wyleczyła się pani z tego ?"


          podobało mi się też bardzo to co ktoś napisał na forum,
          że lekarz stwierdził że "letrox zawiera jod"

          ah ci lekarze...

          a.
          • harmoniak Re: co głupiego powiedzieli nam lekarze... 21.04.09, 11:54
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=74482569&v=2&s=0
            smile
            • izu-lek Re: co głupiego powiedzieli nam lekarze... 21.04.09, 16:19
              z niektorych diagnoz na glos sie smialam big_grinbig_grinbig_grin
              ale po chwili to juz nie wiem czy smiac sie czy plakac
          • harmoniak Re: co głupiego powiedzieli nam lekarze... 21.04.09, 11:57
            i dla znających ang:
            www.stopthethyroidmadness.com/give-me-a-break/
            (a może ten link już był?)
          • mari-anne Re: co głupiego powiedzieli nam lekarze... 21.04.09, 12:48
            Od endo, z ktorymi mialam do czynienia, uslyszalam m.in.:
            "Bo Letrox to przciez jod" (bardzo podobne to tego, co napisala poprzedniczka)
            "Niedoczynność tarczycy nie jest groźna w przeciwieństwie do nadczynności"
            "To normalne, hahimoto to choroba z autoagresji, wiec wypadanie wlosow tez
            spowodowane jest autoagresja" (gdy postarzylam sie, ze OSTATNIO przerazliwie
            wypadaja mi wlosy)
            "Jeszcze tylko 12,5 mg i bedzie idealnie" (gdy moje TSH wynosilo 4)
            "To idealne wyniki i powinnas byc z nich dumna" (o mojej morfologii z dosc
            wysokimi leukocytami i retikulocytami na poziomie prawie 0)
            "Jak najbardziej tradzik moze byc spowodowany choroba tarczycy", a dokladnie
            miesiac pozniej: "Tradzik na pewno nie jest od tarczycy" wink
            "A moze ma pani problemy z kregoslupem szyjnym? Z tarczyca nie widze zwiazku"
            (gdy moje TSH wynosilo 30 i skarzylam sie na potworne zawroty glowy przy zmianie
            pozycji i w czasie ruchu)
            "To wyglada na zapalenie tarczycy, po 3 dniach brania Metizolu poczujesz sie lepiej"

            Jak cos sobie jeszcze przypomne to dopisze big_grin
          • izu-lek Re: co głupiego powiedzieli nam lekarze... 21.04.09, 20:23
            troche z innej beczki ale tez o lekarzu
            Moja Mama pare lat temu wywichnela sobie bark, jak juz zdjela gips, to dlugo
            miala problem z podnoszeniem tej reki nad glowe. Poszla do lekarza spytac co
            mozna z tym zrobic. On tylko popatrzyl, upewnil sie, ze Mama jest praworeczna (a
            to byla lewa reka) i spytal: a potrzebna jest Pani ta druga reka. Zaluje, ze
            Mama nie odpowiedziala, ze sie przez te 50 pare lat troche przyzwyczaila ze ma
            dwie.
            Na szczescie reka juz sie sama zrehabilitowala
    • eremka Re: o lekarzach 21.04.09, 16:31

      jak dostałam zapalenia tarczycy (okazało sie 2 tygodnie później wink,
      to 4 (słownie: czterech) internistów w enelmedzie nie mogło mnie
      zdiagnozować ... jedna wysłała mnie nawet na zabiegi laserem na
      kręgosłup szyjny ...
      dopiero jak wróciłam do lekarki, u której byłam na początku, to
      miała objawienie i zleciła badania hormonów tarczycowych i usg ...
      żałość człowieka ogarnia, jak sie czyta o tych pseudolekarzach ...
      mało że niedouczone, to jeszcze z deficytem empatii ...

      ostatnia pani doktor, w sumie nienajgorsza, bo dostałam od niej
      skierowania na kortyzol, elektrolity, cholesterol, stwierdziła, że
      lepiej jak sie nie będę za bardzo interesowała (sic!!!) swoją
      chorobą, bo się zestresuję i że lepiej nie wiedzieć uncertain
      -------
      • jurmik Re: o lekarzach 21.04.09, 19:45
        A ja ponownie stawiam pytanie: a jak ci niedouczeni lekarze, często
        mało doświadczeni, bo nagle w 40 roku życia doznali olśnienia, że
        zostaną endokrynologami, choć nigdy wcześniej nie zajmowali sie
        takimi chorymi i zrobili tę specjalizację jeżdżąc na kursy i ucząc
        się na pacjentach - jak oni mają się dowiedzieć, że robią coś źle
        lub czegoś nie wiedzą ? Wymyślcie sposób na skuteczne informowanie
        takiej jednej pani doktor z drugą, że niska ferrytyna wymaga
        podawania zelaza, że przy TSH 4 dawka Letroxu 12,5 na pewno nie
        pomoże,a w podostrym zapaleniu tarczycy nie daje się metizolu. A
        może każda przychodnia i każdy gabinet powinien mieć pocztę, na
        którą możnaby wpisywać - choćby anonimowo - różne błędy , a lekarze
        mieliby obowiązek odpowiadania? Co o tym myślicie?
        • aleksandra_01 Re: o lekarzach 21.04.09, 21:19
          myślę że powinni być uczeni na studiach tych podstawowych,
          że nie są najmądrzejsi na świecie - bo właśnie tak są teraz
          kształtowani. wystarczy porozmawiać ze studentami medycyny
          aby przekonać się że już oni mają tak charakterystyczne
          przeświadczenie że pacjent to wymyśla sobie choroby i nic nie wie
          bo niby skąd miałby wiedzieć. bardzo mało jest lekarzy którzy
          potrafią powiedzieć "nie wiem".
          wiadomo że oni są tylko ludźmi i nie będą znać się tak dobrze
          na problemach danego pacjenta, ale za to powiedzmy maja bardziej
          ogólny pogląd. tylko żeby jeszcze mieli więcej pokory smile

          a.
          • kusia40 Re: o lekarzach 21.04.09, 23:49
            dorzuce cos od siebie i to nie jest zart:\
            bedac u jednej pani doktor mowilam jej o tym, ze mam brazowo zolte
            obwodki wokol oczu ( szczegolnie to widac na zdjeciach) i ze moze
            warto by zrobic jakies badania , moze w kierunku watroby, ponoc ona
            daje takie oznaki..., na to ona mi- a probowala pani nalozyc w te
            miejscach makeup?
            po prostu zaniemowilam i wyszlam.
            smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka