kobietka34
26.05.09, 09:52
Witam,problemy z tarczyca zaczęły się u mnie ponad 1,5 roku temu- a
właściwie trwały pewnie i dłużej tylko nie były zdiagnozowane. O
wszystkim dowiedziałam się po stracie dziecka w 12 tc.Od jakiś dwóch
trzech tygodni czuję się fatalnie, boli mnie głowa, raz mi jest
gorąco raz zimno, w nocy budzę się z kołaczącym sercem i te bóle
mięsni i stawów coś strasznego. Dotychczas brałam 100 euthyroxu
ale po ostatnich wynikach moja endokrynolog stwierdziła, że w moim
organiźmie krązy za dużo hormonów i kazała mi na 3-4 dni odstawić
całkiem lek a po tych dniach przejść na 75 euthyroxu. Wytrzymałam
bez leku dwa dni, myślałam ,że sie wykończę. Moje ostatnie wyniki
to:
TSH 0,45 (0,27-4,2)
FT3 4,83 (3,95-6,8)
FT4 17,8 (12-22)
anty TPO 23,9 (0-35)
anty TG 30,2 (0-40)
USG tarczycy: Obnizona echogenicznosc, powiekszona tarczyca.
Już sama nie wiem co mam robić. Czuję sie źle, nic mnie nie cieszy,
czuję jak powoli sie zapadam w sobie . Prosze pomóżcie, już nie wiem co dalej
mam robić.
Pozdrawiam serdecznie.