Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    uczucia dla dzieci

    22.06.10, 19:00
    Możecie mi napisać jakie macie odczucia wobec dzieci? Już wyjaśniam o co
    chodzi. Mam 6 letnią bratanicę i 3 letniego bratanka-bardzo ich kocham,
    ale…Zauważyłam, że im siostrzenica starsza, to ja nabieram dziwnej niechęci.
    Trudno mi to określić, kocham ją, ale utrzymuję dziwny dystans. Nie wiem skąd
    to jest i dlaczego. Obawiam się, że może być tak samo z bratankiem gdy będzie
    starszy. Bratanica się do mnie garnie, a ja ją w jakiś sposób odsuwam, to mi
    się „robi samo”. Od kiedy zauważyłam staram się to jakoś powstrzymywać, ale
    jest jakiś we mnie dystans. Denerwuje mnie, a wiem, że zachowuje się po prostu
    jak każde dziecko. Wyczuwa może ten dystans i dlatego tak się do mnie garnie-a
    ja ją odsuwam. Uwierzcie mi, nie chcę tego, czuję się z tym fatalnie. Tak
    jakbym miała jej za złe coś, całkowicie bez sensu to jest. Macie może jakieś
    pomysły co to jest, skąd? Siedzi gdzieś we mnie, że ją krzywdzę w ten sposób,
    dziecko przecież to wyczuwa. Nie chcę tak czuć, nie chcę tego dystansu, a on
    wciąż jest. Nie mam pomysłu skąd to jest. Gdy była młodsza niczego takiego nie
    było. Myślicie, że to może być jakiś wpływ traktowania przez rodziców? Mój
    tata nigdy się nami nie interesował, rzadko mówi do nas po imieniu, zwraca się
    w takiej bezosobowej formie. Nigdy się z nami nie bawił, nie poświęcał nam po
    prostu uwagi. Zawsze był na dystans. Mama twierdzi, że jak byliśmy maleńcy, to
    się nami trochę opiekował, ale ja nie pamiętam żeby chociaż np. pogłaskał mnie
    po głowie, pochwalił. Nie wiem co mam zrobić z tym swoim podejściem. Pomóżcie
    mi proszę jeśli możecie.
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: uczucia dla dzieci 30.06.10, 20:47
        W sumie to Ewelinko sobie odpowiedziałaś, co "masz za złe" swojej
        bratanicy. No bo dlaczego Ty masz się zajmować jakimkolwiek
        dzieckiem, skoro Tobą się nikt nie zajmował. Oczywiście to wszystko
        na takim podświadomym poziomie.
        Ja też tak miałam i dzieci to wyczuwały i same się ode mnie
        odsuwały. Nie lubiły mnie i bały się mnie w jakiś sposób. To się
        zmieniło jak zaczęłam pracować nad swoimi uczuciami związanymi
        właśnie z tym, że nikt się mną nie zajmował. Nad smutkiem,
        samotnođci, pocyuciem odryucenia, odtrcenia i pustki. W miarę jak te
        moje emocje odpuszczały, chętniej zaczęłam przebywać z dziećmi i już
        nie mam im nic za złe. Nie izoluję się od nich. Naprawdę je
        podziwiam, lubię i odczuwam nad nimi zachwyt.
      • anciax uczulenie na dzieci 05.07.10, 10:25
        .
      • lukr.ecja Re: uczucia dla dzieci 07.07.10, 13:22
        to był główny problem z jakim zjawiłam się na terapii DDA
        niechęć do okazywania uczuć swojemu dziecku, w ogóle niechęć do niego...:-(
      • mimose Re: uczucia dla dzieci 18.07.10, 14:14
        Jak jestem sama z dziećmi to nie mam problemu się nimi zająć, pobawić, ale jak
        jestem w towarzystwie np. licznej rodziny ciotek, wujków, kuzynek i ich dzieci
        które wszyscy jakoś zabawiają, to jestem zimna, bo boję się, że dzieci mnie
        odrzucą i mi będzie wstyd przy wszystkich.
        • jasminkowo Re: uczucia dla dzieci 16.08.10, 11:31
          hmmm, nawet o tym nie pomyslalam....a mam podobnie do wlasnych dzieci.
          nie potrafie okazywac im tyle czulosci, publicznie przytulac, calowac itp.

          moja mama mi zarzuca, ze jestem zimna i oschla...
          sama byla nadopiekuncza aczkolwiek emocjonalnie niestabilna - co wynikalo z jej
          dyskretnego picia: zylam na hustawce, nigdy nie bylo wiadomo jaki bedzie miala
          humor danego popoludnia i wieczoreu - czy zejsc jej z drogi bo dam sie wciagnac
          w przepychanki slowne czy mozna pogadac spokojnie...

          do teog tez brak ojca w poczatkowej fazie mojego zycia pewnia ma cos tu dfo
          powiedzenia...nie bylo go, nie pamietam wspolnych zabaw - mialam ogromny dystans
          do niego...

          przy pierwszych dzieciach myslalam ze mam tylko depresje poporodowa - ale ta
          blokada wobec okazywania uczuc wlasnym dzieciom pozostala...boje sie, ze zrobie
          sie nadopiekuncza wobec nich, ze je zaglaskam...
          • lolinka2 Re: uczucia dla dzieci 17.08.10, 00:01
            ja jestem wojskowotwarda podobnie.
            Swoje przytulam, ale "drewniana" się przy tym czuję.
            Młodsza jest taka pulpetowata, mięciutka - ją się względnie fajnie
            tuli, ale Duża - podobnie drewniana jak ja, i czasem jest tak, że
            się dwie kukiełki drewniane przytulamy, obie właściwie wiedząc że
            jesteśmy "kościste" (tak to w naszym domowym żargonie nazywamy).
            • krey83 Re: uczucia dla dzieci 18.08.10, 16:38
              ja też tak się zachowuje w stosunku do swojej 6 letniej siostrzenicy
              ale wiem dlaczego , jako małe dziecko praktycznie wychowywała mnnie
              siostra bo mama była chora i jestem po prostu zazdrosna o
              siostrzenice... choć wiem że to nie ma sensu i cały czas próbuje z
              tym walczyć ..
              • kinga2110 Re: uczucia dla dzieci 26.12.10, 22:58

                No to ja mam wręcz odwrotnie. Mam niesamowitą potrzebe przytulania, głaskania i całowania. Moje dzieci czasem to mają mnie dość :) Szczególnie mam tą potrzebe kiedy na nich nakrzycze bez większego powodu i tu już nie będzie buźki ....
                Męża przytulam czasem jak mam dobry dzień, za to kota zagłaskałabym na śmierć:)

                Nie pamiętam , żeby mnie ktoś w domu przytulał...., nikt nie mówił , że mnie kocha (ja mówie dzieciom codziennie), chociaż czułam się kochana przez babcie,. która mnie praktycznie wychowała.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka