Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pierwsze kroki:]

    03.02.05, 08:49
    wiele moich znajomych, bedacych DDA marzy o ucieczce i wlasnym zyciu,
    oderwaniu sie od rodziny alkoholowej.wiekszosc ucieczek konczy sie ulozeniem
    planu i koniec. fakt-trudno to zrobic.wiem cos o tym. ale powiedzcie mi, jak
    wygladaly wasze pierwsze kroki DOROSLEGO ZYCIA.czy bylo trudno, czy wrecz
    przeciwnie-wreszcie zaczeliscie zyc na nowo.:):):D
    Obserwuj wątek
      • aniagstan Re: pierwsze kroki:] 09.02.05, 16:30
        wiesz co ,ja uciekłam. Zamieszkałam sama, daleko ale problemy pozostałyPrzeniosły się razem ze mna w nowe miejsce. Ważne jest to,że odciencie się pozwoliło mi sobie to wszystko poukładac i zacząc walczyć o siebie. Trochę łatwiej jest poza tym wszystkim.Pozdrawiam wszystkich.
      • stefka77 Re: pierwsze kroki:] 10.02.05, 08:39
        ja też uciekłam, najpierw jako nastolatka do ciotki gdzie życie wcale nie było
        łatwiejsze niż z rodzicami a potem do innego miasta i tu zostałam. Ale wciąż
        dręczy mnie poczucie winy że powinnam być przy mamie, myślę jednak że instynkt
        samozachowawczy jest silniejszy.
      • desperat30 Re: pierwsze kroki:] 10.02.05, 18:42


        Ja także uciekłem jak miałem.....naście lat i teraz jestem na "swoim" a jednak
        czuje się odpowiedzialny,wręcz winny za to wszystko co się działo u mnie i nadal
        sie tak czuje!Jest ze mną coraz gorzej,nie moge sie pozbyć poczucia winy,że
        ich zostawiłem,czuje się do bani,zaczyna już mi nie zależeć na życiu!
        • konstatacja Re: pierwsze kroki:] 13.02.05, 14:52
          Ja swoje pierwsze kroki liczę od czegoś innego: w zasadzie od tego, od czego wy
          teraz zaczynacie - czyli od pozbycia sie poczucia winy.
          Początek mojego odejścia to kolejno depresja, kłopoty finansowe i osamotnienie,
          terapia, podczas tejże wstyd i poczucie winy. A z czasem ustabilizowanie mojej
          pozycji na studiach i w pracy, więcej odwagi, pewności siebie, nowe, bardziej
          pasujące do mnie przyjaźnie i znajomości. Wiele planów na przyszłośc i bardzo
          zajęte dni i wieczory. Dużo stresu w moim dzisiejszym życiu, ale też dużo
          energii i satysfakcji. ogólnie po ponad dwóch latach pracy nad sobą jestem dużo
          bardziej otwarta na ludzi, samodzielna, usatysfakcjonowana i zajęta.
          Początki był emocjonalnie koszmarne, ale w końcu wszystkim one na dobre wyszły.
          • kamilskala Re: pierwsze kroki:] 13.02.05, 20:03
            terapia była pierwszą próbą ucieczki,poźniej wyjazd do innego miasta,ale mimo
            to wracam często,nie potrafię się odizolować,dużo myśle o rodzicach,więc chyba
            pierwsze kroki przede mna,pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka