Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy dam radę?

    21.02.05, 21:08
    Witam
    Mam problem zawsze miałam o sobie bardzo niskie mniemanie i nie okazywałam
    swoich uczuć.Niedawno uświadomiłam sobie że jestem DDA. Czy mogę tym tłumaczyć
    problemy w moim małżeństwie .Jest coraz gorzej już zupelnie odsuwam się od
    męża nie chcę nawet o nas rozmawiać robię potworne awantury o byle co. On
    myśli że to moja złośliwość a mi z tym żle.Nie potrafię zupelnie okazać mu
    żadnej czułości potrzebuję jej ,ale gdy on ją okazuje ja ją odrzucam. On nie
    wie że jestem DDA ale wiem że mi nie pomoże tylko wysmieje nie mam w nim
    oparcia co mnie dodatkowo dobija .Wiem że jest żle ale czy powinnam gdzies
    iść czy dam sobie radę sama.Czy mam szansę na normalne życie?
    Obserwuj wątek
      • desperat30 Re: czy dam radę? 21.02.05, 22:17

        zajrzyj tu:

        dda.bhd.pl/
        kiosk.onet.pl/charaktery/1127294,1475,artykul.html
        www.forum.akcjasos.pl/viewforum.php?f=1
      • magentka Re: czy dam radę? 22.02.05, 10:48
        każdy da radę i każdy ma szanse na normalne życie, kwestia chęci, potrzeby i
        zaangażowania. Skorzystaj z namiarów podanych przez desperata i zgłoś się na
        terapię. Powodzenia, napewno wszystko będzie dobrze, tylko troche optymizmu,
        pozdrawiam
        • desperat30 Re: czy dam radę? 22.02.05, 11:02
          Witam
          "Mam problem zawsze miałam o sobie bardzo niskie mniemanie i nie okazywałam
          swoich uczuć.Niedawno uświadomiłam sobie że jestem DDA. Czy mogę tym tłumaczyć
          problemy w moim małżeństwie .Jest coraz gorzej już zupelnie odsuwam się od
          męża nie chcę nawet o nas rozmawiać robię potworne awantury o byle co. On
          myśli że to moja złośliwość a mi z tym żle.Nie potrafię zupelnie okazać mu
          żadnej czułości potrzebuję jej ,ale gdy on ją okazuje ja ją odrzucam. On nie
          wie że jestem DDA ale wiem że mi nie pomoże tylko wysmieje nie mam w nim
          oparcia co mnie dodatkowo dobija .Wiem że jest żle ale czy powinnam gdzies
          iść czy dam sobie radę sama.Czy mam szansę na normalne życie?"


          Masz i to wielką! Jeśli już wiesz ,ze jesteś DDA to jest początek:)
          Co prawda długiej drogi(nie ukrywajmy)ale jeśli skorzystasz z terapii,
          "wciągniesz" też w ten proces powrotu do normalnośći swego męża,będziesz z nim
          naprawde rozmawiać o tym co się dzieje z Tobą ale także bedziesz słuchać
          jego i tego co sie teraz dzieje w nim to NORMALNE ŻYCIE PRZED WAMI!
          Tego Wam życze z całego serca.

      • karioka39 Re: czy dam radę? 23.02.05, 11:57
        Dziękuję za rady ale niestety mąż mi nie pomoże muszę być z tym sama On jest za
        bardzo skukiony na swioch potrzebach a ktoś taki jak ja nie jest mu
        potrzebny.Czy bez pomocy z zewnątrz nie dam rady?
        • lihue Re: czy dam radę? 23.02.05, 18:14
          bez pomocy z zewnatrz, to trudna sztuka...
          gdzies tu na forum sa numery telefonu do poradni.

          I prosze, zacznij dzialac. male kroki, to wielkie kroki, ale trzeba dzialac.

          Powodzenia!
      • desperat30 Re: czy dam radę? 23.02.05, 23:24

        zajrzyj może tu:

        www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=167&lang=pl
        naprawde warto:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka