dica
06.01.06, 00:32
Mam pytanie natury "technicznej". Czy normalne jest w indywidualnej terapii
DDA nawiązywanie między terapeutą, a pacjentem relacji takiej...
półprywatnej? Opowiadanie sobie nawzajem o ciężkich doświadczeniach,
przejście na "ty", wymiana numerów gg i pogaduchy na tymże...
Pytam, bo sama chodzę na zwykłą terapię (nie związaną z uzależnieniami) i
tam, pomimo poczucia bezpieczeństwa i swobodnej rozmowy, utrzymuje się
pomiędzy mną a terapeutką pewien dystans, który ja odbieram jako
profesjonalny. Jak to wygląda w terapii DDA?