Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy ten problem mnie dotyczy?

    25.05.06, 12:19
    Od półtora roku chodzę na terapię. Rozsypałam się na kawałki i nie umiałam
    się sama pozbierać. Trafiłam do psychologa, któremu ufam i który pomaga mi
    przebrnąć przez ciernistą drogę ku integracji.
    Nie umiem się jednak pogodzić z tym, że jestem DDA. To znaczy cały czas
    wydaje mi się to niemożliwe, że to mnie nie dotyczy.
    Mój tata pił (i pije nadal), ale zawsze uważał, że robi to, bo lubi. Nie pije
    do lusterka, tylko z kolegami na imprezach, a że wykonuje wolny zawód, więc
    okazji do picia jest sporo. Miał kilka poważnych wypadków, które nigdy by się
    nie zdarzyły, gdyby był trzeźwy. Nikt go wprost nie nazwał alkoholikiem,
    pewnie by taką osobę wyśmiał, bo przecież nie upija się codziennie!
    Jest mi trudno uwierzyć, że to popijanie ojca na imprezach miało tak ogromny
    wpływ na moje życie, że ukształtowało moje lęki i obawy, które trzymają mnie
    na krótkiej smyczy.
    Kiedy czytam listę cech DDA, pod większością z nich jestem się w stanie
    podpisać, ale dochodzę do wniosku, że przecież i nie-DDA mogą mieć podobne
    problemy.
    Jak to jest? Kiedy się jest DDA? Kiedy nazwie nas tak psycholog? Kiedy
    wyjdzie nam taka odpowiedź w teście??
    Obserwuj wątek
      • anis79 Re: czy ten problem mnie dotyczy? 25.05.06, 14:13
        Dla mnie wtedy, gdy identyfikujesz się z problemem.
        Nie-DDA też mogą mieć takie cechy, ale pewnie nie większość na raz...
        Jak mnie coś/ktoś drażni/denerwuje itd itp., to staram się zastanowić dlaczego,
        bo nie wierzę, że nie ma to głębszych przczyn, albo dzieje sie 'bo tak'. Ciekawi
        mnie dlaczego nie chcesz się określać jako DDA? Co jest w tym takiego strasznego?
        • coffee1 Re: czy ten problem mnie dotyczy? 25.05.06, 14:55
          Co jest w tym strasznego?
          Spojrzenie prawdzie w oczy - mój ojciec jest alkoholikiem - i zaakceptowanie
          faktu, że tak naprawdę jest. Przecież określenie alkoholik pasuje do kogoś, kto
          upija się notorycznie, robi awantury i maltretuje rodzinę. A u mnie to odbywało
          się w białych rękawiczkach i bez używania brzydkich wyrazów.
          Piszę to z dużą dawką sakrazmu, bo z jednej strony wiem, że problem mnie
          dotyczy, a z drugiej wciąż to wypieram. Jak to, ja DDA? Przecież nigdy mi
          niczego w życiu nie brakowało.... Ale po chwili zastanowienia
          dodaję: ....niczego mi nie brakowało oprócz ciepła, uwagi i wsparcia od
          rodziców.
          • kwiatek.anyzku Re: czy ten problem mnie dotyczy? 25.05.06, 15:10
            Chyba po prostu rozumiesz to tylko intelektualnie, rozmumowo.
            A emocjonalnie nie rozumiesz. To typowe, ja tez czsto tak wielu rzeczy
            nie rozumeiem, chociaz rozumiem :(
          • anis79 Re: czy ten problem mnie dotyczy? 25.05.06, 15:41
            Widzisz alkoholik, to osoba uzależniona od alkoholu, mająca speyficzną
            konstrukcję psychiczną, kierująca sie pewnym systemem mechanizmów i przez to
            mająca wpływ na całą rodzinę. Okoliczności zewnetrzne nie są tak ważne.

            Mi też własciwie niczego nie brakowało, a rodzice rozwiedli się jak miałam 3
            lata, a potem byli ze sobą, jak byłam w podstawówce. O DDA wiem od czasów końca
            liceum, ale nie podejrzewałam, że tak krótki (w moim przekonaniu) czas życia z
            alkoholikiem ma na mnie wpływ - przecież jego nie ma w moim domu od 10 lat!!!
            Dopiero rok temu uświadomiłam sobie, że ten problem mnie dotyczy. Znalazłam
            forum, w marcu zaczęłam terapię. NIe jest lekko, to początek drogi, ale mam
            wrażenie, że dopiero teraz mam szansę się zmienić, bo wiem co, jak i dlaczego.
            • coffee1 Re: czy ten problem mnie dotyczy? 25.05.06, 17:43
              O właśnie!!! Rozumiem, ale nie rozumiem! Dokładnie tak ze mną jest.
              Moja terapia zaczęła się wtedy, gdy nie mogłam poradzić sobie z wahaniami
              nastrojów, byłam pół kroku przed eksplozją nerwicy, która pokazała zęby dopiero,
              gdy na terapii zaczęłam sobie uświadamiać różne sprawy.
              Czy objawy nerwicowe to częsta dolegliwość nękająca DDA?
              • anis79 Re: czy ten problem mnie dotyczy? 26.05.06, 08:51
                Nie ma pojęcia czy typowe. Ja się czułam, jakbym nerwowość i wybuchowość
                odziedziczyła po matce. Zaczęłam szukać DDA właśnie dlatego, że nie mogłam sobie
                poradzić z tym, co kotłowało się w środku. Huśtawka nastrojów, raz panika, raz
                'jestem kwiatem lotosu', szukanie, szarpanie się i miotanie w różnych
                kierunkach. Na szczęście po roku widzę, że jestem coraz spokojniejsza :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka