myszkon
12.10.07, 20:47
cześc własnie wrócił mój facet ze swoich urodzin. Był tak naj...że nawet nie
umiał sie odezwać padł na łóżko w gaciach i śpi.a ja nie wiem co
myśleć...najchętniej zrobiłabym mu awanture i obiła ale jaki to ma sens?:(
ciągle dzwoni jego rodzina i chce mu zlożyć życzenia a on już
najebany.rozumie że można sie napić ale mój facet nie ma umiaru jak nie pije
jest ok ,jak pije nie jest agresywny tylko nie ma go,śpi. jutro nie będe sie
na niego darła ,dam mu prezent ,ciasto i powiem że było mi miło spedzić z NIM
jego urodziny.w poniedziałek idzie na terapie AA,smutno mi trochę bo jestem
w 4 m-cu ciąży ,niedawno kupiliśmy mieszkanie a mój facet zamiast być ze
mną .Chwali się kumplą ile to osiągnoł i ze będzie miał syna ....ale to ja
chodze na zakupy i dzwigam nawet po 6 kg, dbam o dom ,itp.jestem zła z powodu
tej sytuacji.Ostatnio zamiast iść ze mną na usg ( MIELIŚMY POZNAĆ PŁEC
DZIECKA) poszedł z kumplami na piwo.nie mam słów ,kocham go jak jest trzeżwy
ale po pijaku przypalałabym rozgrzanym widelcem.uffff.