serduszko_01
03.06.08, 08:46
Jestem DDA , mój ojciec jest alkoholikiem.Chodzę na terapie od 5 miesięcy dla DDa i współuzależnionych. Pierwszy mąż alkoholik, szybki rozwód. Między czasie przyszła na świat moja córka. Jej ojciec nie interesuje się w ogóle jej bytem.( zabrane prawa rodzicielskie) Teraz jestem z obecnym 8 lat, po ślubie 5, alkoholik.Drugie dziecko przyszło na świat.
Od 4 miesięcy nie pije, leczy się.
Kiedyś myslałam że jak przestanie pić będę b. szczęśliwa, ale to nie takie proste. Czuje złość, wstręt do niego. Nie potrafie z nim rozmawiać. A on okropne stany emocjonalne, ciągle chodzi nie zadowolony, w dołku, teraz zaczął mnie obwiniać za wszystko za swoje złe samopoczucie, straszy np. wczoraj miał swoją grupę przed zakomunikował mi że rezygnuje z terapi grupowych bo nie widzi w tym sensu, bo jego zdaniem problem to nie był alkohol, tylko my i nasze4 stosunki. Załamka wykańcza mnie ten człowiek:(
Pozdrawiam