Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    03.06.08, 08:46
    Jestem DDA , mój ojciec jest alkoholikiem.Chodzę na terapie od 5 miesięcy dla DDa i współuzależnionych. Pierwszy mąż alkoholik, szybki rozwód. Między czasie przyszła na świat moja córka. Jej ojciec nie interesuje się w ogóle jej bytem.( zabrane prawa rodzicielskie) Teraz jestem z obecnym 8 lat, po ślubie 5, alkoholik.Drugie dziecko przyszło na świat.
    Od 4 miesięcy nie pije, leczy się.
    Kiedyś myslałam że jak przestanie pić będę b. szczęśliwa, ale to nie takie proste. Czuje złość, wstręt do niego. Nie potrafie z nim rozmawiać. A on okropne stany emocjonalne, ciągle chodzi nie zadowolony, w dołku, teraz zaczął mnie obwiniać za wszystko za swoje złe samopoczucie, straszy np. wczoraj miał swoją grupę przed zakomunikował mi że rezygnuje z terapi grupowych bo nie widzi w tym sensu, bo jego zdaniem problem to nie był alkohol, tylko my i nasze4 stosunki. Załamka wykańcza mnie ten człowiek:(
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: Żona 03.06.08, 16:37
        serduszko, kochana, wiem jak bardzo jest Ci źle. Niestety Twój mąż jeszcze nie
        przestał pić , tylko ma przerwę:( a teraz szuka sobie wytłumaczenia dlaczego
        następnym razem pójdzie pić. A nic nie wspominał że problemem w waszym
        małżeństwie są twoje nie uregulowane stosunki ze swoimi rodzicami- i to się
        odbija na Was? Mój nawet to wymyślił:(
        chodzisz na terapię, to dobrze, nie rezygnuj.
        Jeżeli możesz odejść , zrób to, odizoluj się od niego nie słuchając co on mówi,
        jakie brednie wygaduje. Uwierz mi , wszystko co teraz mówi pod twoim adresem,
        pod adresem waszej rodziny jest kłamstwem- to jego wymyślony świat , wybiela
        siebie Twoim kosztem , jest w stanie wymyślić tezę że to tylko przez ciebie
        pije- a nie przepraszam, to by było za bardzo naciągane, przez was- razem
        ponosicie winę. Kłamstwo, jakby nie chciał to by nie pił- jakkolwiek byłoby
        między wami.
        wiem że jest Ci ciężko, wiem że cierpią Twoje dzieci;(
        ja na szczęście wyrwałam się z takiego domu, i ani na moment nie żałowałam tego.
      • ginai29 Re: Żona 03.06.08, 19:03
        serduszko, ciezko mi cos napisac, bo moj maz nie pije, ale to co
        mowi Twoj maz, to zrzucanie poczucia winy na Wasza rodzine i
        straszenie jest identyczne z tym co mowil moj ojciec - alkoholik.
        Generalnie wszystkie jego niepowodzenia od picia poczawszy zwalal na
        nasza rodzine, jest to chore... z drugiej strony ma te dolki no bo
        skoro nie pije tylko jakis czas a organizm przyzwyczajony to mozna
        sie spodziewac dziwnych reakcji. moze sie zastanowisz czy wazniejszy
        jest dla Ciebie zwiazek z nim czy swiety spokoj Twoj i twoich
        dzieci, zycie przes Wami moze nie warto sie meczyc? o ile to
        oczywsiscie mozliwe. Pozdrawiam cieplo
        • serduszko_01 Re: Żona 04.06.08, 13:04
          w tej chwili odejść nie mogę nie mam pracy, a mój syn ma 4 latka, jest problem z przedszkolem nie ma miejsc. Wiem że nie jestem ja winna,ale nie raz udaje mu się wepchnąć mnie w dołek. Wtedy mam wrażenie ,że to koniec ,że nic nie mogę zmienić tym bardziej,iż jestem uzależniona finansowo od niego.:(
          ale to tylko są chwile, a tak to faktycznie terapia daje b. dużo pozytywnych rezultatów, przez ten okres trochę zrobiłam już dla siebie, chyba pierwszy raz zupełnie dla siebie, zdałam na prawko!:) i to za pierwszym podejściem:) Teraz szukam autka, mam obecnie b. dobre relacje z córką. Gdzie wcześniej nie były one za dobre. Ciążyło na mnie nie przerobione dzieciństwo, i ciągle darłam się, nie ma już tego. Pozdrawiam cieplutko :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka