ladynemeyeth
30.07.08, 12:36
Skończyła mi się faza "arkuszy wybaczania", bo do nikogo nie mam
pretensji i na tę chwilę nie mam komu wybaczać. To raczej nie
problem ;-)
Ale mam problem z czymś innym: wewnętrzny dialog. To, co się
rozgrywa w mojej głowie, jest dla mnie chwilowo nie do uciszenia. A
w tym wewnętrznym dialogu słyszę okropne rzeczy. Louise L. Hay pisze
o tym dokładnie w "Możesz uzdrowić swoje życie", tyle że ja jakoś
nie mogę tego dialogu oddzielić od prawdy i się zdystansować.
Przeraża mnie to, co słyszę i zaczynam panikować.
Czy na to jest jakiś "arkusz"? No może nie dosłownie arkusz, ale
jakaś metoda?