magda8685
19.10.08, 16:04
Witam. Bardzo zależy mi na moim chłopaku,spotykamy sie
pół roku, lecz jest to bardzo trudny związek.
Ojciec Szymona jest alkoholikiem, który gnębił matke i
rodzenstwo.Nie miał żadnego oparcia w rodzinie.Gdy zaczeliśmy się
spotykać czułam, że jestem dla niego najważniejszą osobą,
sensem jego życia. Było wspaniale miedzy nami na początku.
Jednak nie potrafie zrozumieć jego zachowania. Bardzo dużo czasu
poświęca swoim kolegom z osiedla, którzy mają na niego zły wpływ
(często te spotkania kończą sie na piciu alkoholu).
Niraz potrafił, nie przyjść na umówione spotkanie a potem się
okazało że był u kolegów. Nieraz potrafie przyłapać go na drobnych
kłamstwach, za które potem przeprasza.Obiecywał poprawe,przez
pewnien czas widziałam że się stara, lecz to złe zachowanie jest
jakby silniejsze od niego. Jest dobrym człowiekiem, ciężko
pracuje,jednak nie miał skąd czerpać dobrego przykładu.
Zależy mi na nim , jednak nie wiem co zrobić żeby odciągnać go od
tego nieodpowiedniego towarzystwa.Nieraz czuje się jak jego matka,
gdy mówie mu co powinien zrobić. Nie wiem czy mam wystarczajaco dużo
siły by walczyć o ten związek, tym bardziej że jego próby poprawy
wogóle mu nie wychodzą. Mówi że się stara ale nie potrafi tego
zmienić.
Bardzo proszę o opinie, o własne podobne doświadczenia .