Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pomozcie..

    12.06.09, 13:22
    hej! mam 25 lat, od dwoch lat jestem zwiazana z chlopakiem ktory jest DDA.jest
    on w moim wieku. oczywiscie to jest "zwiazek" z unikaniem bliskosci przez
    niego, bo on sie boi slowa "Zobowiazanie" itd, boi sie utraty swej wolnosci itd.
    ostatnio mialam ciezkie chwile bo zmarl moj bliski kolega na bialaczke. nie
    chcialo mi sie zyc, mialam dola, czasem nawet mysli samobojcze. przy moim
    chlopaku czesto plakalam, on sie o mnie bal, zesmucil sie ze nie chce zyc, bal
    sie ze sobie cos zrobie.
    niedawno rozpoczelismy wspolzycie. kochalismy sie z jakies 5 razy do tej pory,
    ale mnie nadal tam w srodku boli, nie jestem jeszcze wycwiczona. wiedzialam
    natomiast ze przede mna on mial kogos z kim mial udane pozycie seksualne, wiec
    caly czas balam sie ze nie dorownam tamtej. ( ztamta byl miesiac, potem go
    zdradzila). ostatnim razem nie wychodzilo mi, w ogole czulam sie do niczego po
    smierci Arka, bo on umarl przy mnie i nie moge tego zapomniec.
    w czasie seksu rozbeczalam sie wiec, zaczelam mu gadac ze nie chce zyc, ze nic
    mi nie wychodzi itd (musze dodac ze nie powiedzialam mu o smierci Arkadiusza).
    on sie przestraszyl, wyznalam mu ze uwazam ze tamta byla super a ja jej nie
    dorownam. on zaczal mi mowic z moze mu sie zdawalo wtedy ze byla super bo byla
    wycwiczona a dla niego to byl pierwszy raz i co z tego ze byla super jak go
    zdradzala.
    potem powiedzial ze on boi sie ze jakby nam cos nie wyszlo to ze ja sobie cos
    zrobie, jakby np potem byl z kims innym. byl na mnie zly z e tak glupio
    gadalam. dopiero na koniec rozmowy powiedzialam mu czemu ostatnio tak rycze,
    ze nie moge sobie z tym poradzic. wtedy troche zlagodnial ale powiedzial ze
    nie wie czego on teraz chce. ze musi pobyc sam i wszystko przemyslec.
    zwlaszcza ze mial dola bo dowiedzial sie ze koledzy go obgadywali i wlasnie
    jeden z tych kolegow powiedzial mi zew jemu zalezy tylko na seksie, dlatego
    tez sie balam. pozegnalismy sie nawet cieplo (to bylo w sr) ale do tej pory on
    sie nie odezwal. mowil ze pewnie mi wybaczy moje glupie gadanie ale jest mu
    teraz ciezko. boje sie ze przez to mnie zostawi, zwlaszcza ze to sie stalo w
    intymnej sytuacji, a z drugiej strony ja tez mam prawo do ciezkich chwil, to z
    Arkiem mnie nieco przeroslo.
    czy mial ktos kiedys podobna sytuacje?
    co teraz robic?
    pomozcie!
    Obserwuj wątek
      • malezjanka84 Re: pomozcie.. 12.06.09, 13:40
        boje sie ze on mnie zostawi bo sie przestraszyl mojej slabosci, boi sie ze
        kiedys ewentualnie mogloby sie cos popsuc i wtedy bym sobie cos zrobila przez
        niego..ale to nie tak, tlumaczylam mu na necie ze ja tak gadalam bo bylam pod
        wplywem emocji ale na razie nie odpisal...typowa ucieczka DDa, kiedys juz mu sie
        zdarzaly ale nie przy tak powaznym problemie. nie chce go przez to stracic, nie
        wiem co robic...tlumaczylam mu tez ze przeszlosc miala na mnie wplyw, tzn ze sie
        przejmowalam ta poprzednia, a przyszlosc to juz inna sprawa, balam sie po prostu
        ze bedzie mnie do tamtej porownywal..
        boje sie ze on juz nigdy sie do mnie nie odezwie..a poczatek srodowego spotkania
        byl taki mily...:(
        • dziewczyneczka08 Re: pomozcie.. 12.06.09, 15:51
          Mnie się wydaje, że Ty również masz problem.
          Dlaczego uzależniasz swoje szczęście, a nawet życie od innych osób?
          Niezależnie od tego, czy ten facet odejdzie czy zostanie, życie
          płynie dalej, a Ty jesteś tak samo wartościową osobą.
          Nie bój się! Zajmij się przede wszystkim sobą i swoim własnym życiem.
          Nie musisz czuć się winna z tego powodu, że odczuwałaś smutek, bo
          masz do tego prawo. Śmierć kolegi nasiliła lęki, które i bez tego są
          w Tobie.
          Ten facet powinien był przytulić Cię bardzo mocno, w końcu wydarzyło
          się coś ważnego dla Ciebie jako kobiety. Jeśli tego nie zrobił, to
          nie wiem, czy nie szkoda na niego Twoich łez...
          Na to pytanie musisz sama sobie odpowiedzieć.
          Mnie zastanawia, dlaczego wiążesz się z kimś niedostępnym
          emocjonalnie. Jeśli czujesz, że sobie nie radzisz - skorzystaj z
          pomocy terapeuty. Naprawdę warto!
          • siodemkowa Re: pomozcie.. 23.06.09, 21:27
            tez mi sie wydaje, że Ty malezjanko masz problem ze sobą. Popieram wszystko co
            napisała dziewczyneczka08:)
            Facet nie dał Ci wsparcia w trudnej chwili, a Ty tego nie widzisz i tylko
            obwiniasz siebie i boisz się, że go stracisz?
            Terapia to chyba dobry pomysł...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka